Skała. Żydów wywieziono furmankami. Został kirkut i tylko jeden pomnik

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Zaktualizowano 
Nieliczni uratowani skalscy Żydzi nie wracali tu, ale miejscowy kirkut odwiedziła kiedyś młodzież z Izraela
Nieliczni uratowani skalscy Żydzi nie wracali tu, ale miejscowy kirkut odwiedziła kiedyś młodzież z Izraela Fot. Barbara Ciryt
73. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz to okazja do wspomnień dramatycznych chwil w miasteczku i okolicznych wioskach, których mieszkańcy: Polacy i Żydzi byli prześladowani, więzieni i ginęli w niemieckich nazistowskich obozach.

W Skale mieszkały steki Żydów. Przed wojną prowadzili sklepy, zakłady usługowe. Mieli tu swoją gminę, zajmującą się propagowaniem żydowskiej kultury i edukacją. A rabinem był Icek Natan Sztark.

- Spis z okresu międzywojennego wskazuje, że w 1921 roku w Skale Żydzi stanowili 16,8 procent społeczności - mówi Piotr Trzcionka, miejscowy historyk. Wszystkich mieszkańców było ok. 3,5 tysiąca.

Piotr Trzcionka pisze nową książkę o dziejach Skały. Wertuje świeżo zapisane stronice m.in. z informacjami o miejscowych Żydach.

- W rynku było wiele ich zakładów i punktów handlowych. Prowadzili pracownię bieliźniarską, zakłady kamasznicze, w których obuwie wytwarzali zakłady krawieckie, handlowali bydłem, zbożem, żelazem. Mieli sklep z galanterią, pieczywem. Żydzi prowadzili też sklepy spożywcze, cukiernię, piwiarnię, restaurację - mówi Trzcionka i wymienia nazwiska Żydów świadczących te usługi: Rubinsztain, Szorer, Kołatacz, Zweigenbau, Bomba, Szulman, Fraifeld...

Po pierwszej wojnie w Skale rodziło się co roku po kilkanaścioro dzieci żydowskich, ale tuż przed drugą wojną liczba urodzeń drastycznie spadała. Dziś nie ma rodzin żydowskich. Wszystko zmieniła wojna.

W 1941 roku na wiosnę utworzono w Skale getto. - Wydzielono obszar, który stanowił rodzaj dzielnicy żydowskiej, otwartego getta - mówi historyk. Istniało nieco ponad rok. Od 26 sierpnia 1942 r. zaczęto likwidować je. Niemcy i tzw. granatowi policjanci (podporządkowani lokalnym komendantom niemieckim) spędzali żydowską ludność na rynek, gdzie był punkt zbiorczy do deportacji. Kto nie chciał wychodzić był rozstrzeliwany w domu.

Gdy w Skale likwidowano getto mieszkało tu kilkuset Żydów. Wywieziono ich do Słomnik, potem do obozu zagłady w Bełżcu. Jedni mieszkańcy byli zmuszani do podwodu, czyli podstawienie wozu z koniem, do wywózki Żydów, a inni w tym czasie ukrywali całe rodziny żydowskie.

Tuż po 75. rocznicy likwidacji żydowskiego getta w Skale opowiadał mieszkańcom te dzieje dr Adam Cyra, pracownik naukowy Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Nam wskazuje fragmenty relacji swojego ojca Józefa Cyry, członka Armii Krajowej, który w czasie okupacji hitlerowskiej mieszkał w Przybysławicach niedaleko Skały.

Tak wspominał likwidację getta.: „ Pamiętam, że 26 sierpnia 1942 roku Niemcy wysiedlili większość Żydów ze Skały, a chorych i niedołężnych rozstrzeliwali w ich domach. Stojąc obok rodzinnego domu w Przybysławicach widziałem jak na pięćdziesięciu dwóch furmankach, które osobiście policzyłem, wieziono wysiedlonych Żydów w kierunku Słomnik. Część Żydów zdołała się jednak schronić u rodzin polskich zamieszkałych w Skale a kilka rodzin żydowskich w okolicznych wsiach u znajomych rolników.”

Z relacji Cyry wynika, że potem w Skale nieco się uspokoiło. Ukrywający się Żydzi zaczęli wracać do domów. Ale 10 listopada znów zaczęła się akcja wyniszczania ich. W Skale otoczonej przez Niemców, junaków i granatową policję spędzano Żydów na rynek. Wielu rozstrzelano. Pozostałych wywieziono najpierw do Wolbromia, a po dwóch tygodniach transportowano dalej.

Józef Cyra następnego dnia 11 listopada był świadkiem kolejnej tragedii. Przyjechał do gminy w sprawie dostawy obowiązkowych kontyngentów. I relacjonował to, co zobaczył: „Widziałem jak wójta gminy żydowskiej wraz z paroma schwytanymi Żydami, których dotychczas nie zdołano ująć, zawieziono na miejscowy żydowski cmentarz, gdzie zostali przez Niemców rozstrzelani.”

Nie tylko Żydzi ginęli w więzieniach i obozach, skalanie też byli mordowani, więzieni i wywożeni do obozów. Spisy podają kilkadziesiąt nazwisk tutejszych mieszkańców, którzy nie uchronili się przed zagładą. Byli i tacy, co narażali się, ryzykowali życiem swoim i dzieci, żeby ukryć całe rodziny żydowskie. Jedni udzielali im schronienia na kilka dni, inni na lata.

Mieszkańcy znają wiele przykładów. Adam Cyra wskazuje brata swojego ojca Tadeusza Cerę (któremu w dokumentach zmieniono jedną literę w nazwisku), obrońcę Żydów.

Józef Cyra w swoich wspomnieniach zaznaczał, że jego brat Tadeusz przyjaźnił się z Meitelesami prowadzącymi sklep w Skale. Im sprzedawał zboże i nabiał ze swojego gospodarstwa.

Choć jemu, jego żonie i czwórce dzieci groziła kara śmierci chronił rodzinę Meitelesów. Ojcu, matce, córce i synowej tej rodziny znalazł miejsce w gospodarstwie Feliksa Hanarza w Minodze, a w swoim gospodarstwie w Zamłyniu ukrywał dwóch braci z tej rodziny. Dzięki kryjówce w jego stodole przeżyli. Jeden Henoch po wojnie wyjechał do Monachium w Niemczech, drugi Josef do Nowego Jorku w USA. Schronienia Żydom udzieliło też wielu innych mieszkańców z okolicznych wiosek.

- Nawet ks. Julian Mazurek ze Skały ukrywał Żyda Efraima Zylbeslega. Szczęśliwie przeżył i po wojnie wyjechał do Holandii. Po pewnym czasie przyjechał do księdza w odwiedziny. Wdzięczność swoją okazał przywożąc figurkę Matki Bożej z brązu, która wcześniej należała do cyrulików z Rotterdamu - wspomina Piotr Trzcionka.

Po latach, gdy miejscowi porządkowali cmentarz żydowski, do prac włączył się inny skalski kapłan. Kirkut żydowski jest do dziś w zagajniku, wśród modrzewi. Podczas II wojny światowej były tam zbiorowe mogiły Żydów rozstrzelanych przez niemieckich nazistów.

Jednak żadne groby, macewy nie zachowały się. Jest tylko jeden pomnik powstały w 1988 roku, stylizowany na macewę z gwiazdą Dawida i napisem w dwóch językach: hebrajskim i polskim „Pamięci Żydów, mieszkańców Skały. Rada Miasta i Gminy”.

Choć nie ma dziś w mieście żadnej rodziny żydowskiej, przed kilku laty pojawiła się tu młodzież z Izraela. Nawiązali kontakt z miejscowym Zespołem Szkół i Placówek Oświatowych. Poszli na kirkut oddać cześć i zmówić modlitwy.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

WIDEO: Poważny program - odc. 6: Mieszkańcy walczą o zapomniany park

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Skalan

ale jaja wybory idą to Piotruś ksiązkę pisze hahaha

a
alicja

Pani Redaktor, stek bzdur- taki jest związek frazeologiczny, ale stek żydów? I styl całego artykułu oraz słownictwo pozostawia wiele do życzenia. O ortografii już zamieszczono komentarz...

l
lol

Wyznawców religii piszemy z małej litery.
Tak więc żydzi, a nie Żydzi.
Podobnie chrześcijanie i muzułmanie.
Czy GK już nie stać na korektę?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3