MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Skarby MPO Kraków. Takie cuda uratowano w lamusowni przy Nowohuckiej. Śmieci, które stały się zabytkami

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
W lamusowni MPO Kraków przy Nowohuckiej niejeden z nas wyrzucał gruz, stare meble i materace, czy zepsuta pralkę lub lodówkę. Zawoził też niepotrzebne książki, makulaturę, zużyte urządzenia elektroniczne. Wszystko trafia do kontenerów i idzie na odzysk. Wszystko? Niekoniecznie. W lamusowni powstało coś w rodzaju... muzeum, muzeum cenny skarbów, reliktów przeszłości. Odwiedziliśmy z aparatem tę nietypową ekspozycję.

Zabytkowe telewizory i radia, stare pralki, lodówki i tony, często ciekawych, elektrośmieci - takie skarby można znaleźć w magazynach MPO przy ul. Nowohuckiej w Krakowie. Nasza fotografka Joanna Urbaniec wybrała się tam z aparatem.

Są też półki z oddanymi książkami. Można coś przynieść, można coś "pożyczyć", wymienić. To tzw. Krakowski Kantorek Wymiany. Mamy tu przenośny fortepian, lalki, maszyny do pisania. Maszyny do szycia i kolekcję syntezatorów do gry. Mini car TV, czy radio Dorota. Tu można się cofnąć w czasie o kilkadziesiąt lat i powspominać jak taki sprzęt stał u nas w domu...

Krakowskie MPO ma długą historię

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie zaczynało jako niewielka grupa osób, które 150 lat temu zostały wyznaczone do regularnego sprzątania ulic i placów. Decyzję taką podjął w 1866 r. pierwszy prezydent Krakowa z wyboru prof. Józef Dietl.

Rok 1866 był punktem zwrotnym w historii miasta, przyniósł poprawę warunków życia mieszkańców. Doszło wówczas do odrodzenia samorządu Krakowa, który składał się z Rady Miejskiej, prezydenta miasta i Magistratu. 1 sierpnia 1866 roku przeprowadzono pierwsze wybory do Rady Miejskiej. Od tego dnia ma również początek nowy magistrat, w którym utworzono specjalną komórkę, zajmującą się sprawami czystości. Tworzyli ją urzędnicy magistraccy, mający do dyspozycji najemny personel sprzątający, zatrudniony do wywozu nieczystości, śniegu, błota pośniegowego i gruzu. Ta struktura dała z kolei początek dzisiejszemu Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania. Jest to także doniosła data ze względu na to, że począwszy od 1866 roku odpowiedzialność za czystość w Krakowie przejęli Polacy, wcześniej sfera ta podlegała zwierzchności austriackiej.

Dzieje Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania nierozerwalnie wiążą się z historią krakowskiego samorządu. Obecne MPO ma wyjątkowy status, bo jest jedyną miejską spółką wyrosłą wprost z magistratu. Józef Dietl, pierwszy prezydent Krakowa ery samorządowej, z zawodu lekarz, doszedł do władzy z hasłem uczynienia Krakowa „czystym, zdrowym i ozdobnym”. Bynajmniej nie był to pusty slogan. Już w 1867 roku ukazało się zarządzenie, by wszystkie ulice – tak w śródmieściu, jak i na przedmieściach – przynajmniej raz dziennie zamiatano i oczyszczano. W kolejnym roku Dietl ogłosił program całościowo ujmujący sprawy powiązane z czystością, porządkiem i bezpieczeństwem sanitarno-epidemiologicznym.

W 1880 roku czyszczeniem miasta zajmował się oddział, liczący 50 ludzi, a z każdym kolejnym rokiem wprowadzano nowe przepisy i regulacje. W 1884 roku uchwalono „Regulamin utrzymania czystości i porządku dla stołeczno-królewskiego miasta Kraków”. W tym czasie znacznie nasiliły się problemy natury społecznej w Krakowie, gdyż do miasta napłynęła rzesza ludzi z zacofanych wsi. Duży był przyrost liczby ludności. Dla porównania, w 1791 roku miasto liczyło 19 213 mieszkańców, w 1847 roku 40 310, w 1900 roku już 85 274. Groźbą i prośbą uczono niedawnych mieszkańców wsi zasad współżycia w mieście, w budynkach wielorodzinnych, w zwartych ulicach i osiedlach.

System wywozu odpadów załamał się w czasie I wojny światowej. Wozy przestały być remontowane z powodu trudności aprowizacyjnych. W rezultacie wyszły z użycia, a śmieci wywożono zwykłymi odkrytymi furmankami. W wyniku wojny Kraków cofnął się zatem w usuwaniu nieczystości miejskich o kilkadziesiąt lat.

Po wojnie w wolnej Polsce mozolnie odbudowywano infrastrukturę zakładu. Na wiosnę 1925 roku przeprowadzono „automobilizację” oczyszczania miasta. Postanowiono zakupić dla Zakładu Czyszczenia Miasta nowoczesne ciężarówki do wywozu błota, polewania ulic oraz wywozu popiołu i śmieci domowych.

Dynamiczny rozwój Zakładu Czyszczenia Miasta pociągnął za sobą niewielką, ale wymowną zmianę jego nazwy. W 1932 roku przemianowano go na Zakład Oczyszczania Miasta. Akcentowano tym samym usuwanie nieczystości z obszaru gminy jako nowe zadanie, wykonywane oprócz sprzątania miejskich ulic i placów. W drugiej połowie lat 20. ZCM dysponował 43 samochodami specjalistycznymi w pełni zaspokajającymi jego potrzeby. Ręczne zamiatanie ulic łączono z zamiataniem mechanicznym przez wykorzystanie samochodów-polewaczek. W latach 1938–1939 powierzchnia placów i ulic objęta oczyszczaniem stanowiła 60% terytorium ówczesnego Krakowa. Był to wysoki współczynnik w porównaniu z innymi miastami.

Rozwój systemu oczyszczania zatrzymał jednak wybuch II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Zakład Oczyszczania Miasta w Krakowie liczył ok. 300 pracowników. Lata okupacji spowodowały ogromne spustoszenie wśród załogi. Ubyło też sprzętu. Z braku sprzętu zaczęto z powrotem wykorzystywać do wywozu odpadów pojazdy konne, wycofane praktycznie z eksploatacji. Pracownicy byli okrutnie traktowani przez okupacyjne kierownictwo, a warunki pracy były fatalne.

Upaństwowienie gospodarki i dominacja przemysłu ciężkiego zahamowały w latach 50. rozwój usług, w tym także sektora usług komunalnych. W tym czasie polskie przedsiębiorstwa komunalne były zapóźnione i niedoinwestowane. Dopiero w latach 60. Zaczęto inwestować w tabor i infrastrukturę. Przyrost taboru spowodował, że dotychczasowe garaże, pochodzące z lat 20. i przystosowane do obsługi 30–40 pojazdów, okazały się o wiele za małe. Budowę nowej i zdecydowanie większej bazy przy ul. Nowohuckiej 1 rozpoczęto w 1964 roku, a w 1969 roku firma pracowała już w nowym miejscu.

W 1989 roku upadł komunizm, a rok później powstał samorząd terytorialny o dużej autonomii względem administracji rządowej, mający osobowość prawną i własny majątek. Na tej podstawie prawnej na gminę Kraków przeszły wszystkie uprawnienia organu założycielskiego dla przedsiębiorstw państwowych o charakterze komunalnym. MPO w Krakowie przestało podlegać organizacyjnie administracji państwowej, a zostało podporządkowane Zarządowi Miasta Krakowa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Skarby MPO Kraków. Takie cuda uratowano w lamusowni przy Nowohuckiej. Śmieci, które stały się zabytkami - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski