Skarceni kontrami

FIL
Udostępnij:
Lubrzanka Kajetanów - Puszcza Niepołomice 2-1 (1-0)

1-0 M. Bracha 6, 2-0 Staszewski 75, 2-1 Kubiak 90+2.
Sędziował: Bąk (Kielce). Żółte kartki: Cedro, Kopeć - Bernas, Kostera (dwie), Kusia, Lewiński, Zubel. Czerwona kartka: Kostera 89. Widzów ok. 150.
Lubrzanka: Przybył - Górecki, Woszczycki, Franus, Borowiec - K. Bracha (85 Mosiołek), Cedro (40 Kopeć), Jagodzki, Treter - M. Bracha, Staszewski.
Puszcza: Siwek - Marcin Morawski (46 Dutka), Lewiński, Kostera, Orzechowski (60 P. Morawski) - Flipiczak, Michał Morawski (46 Zajda), Bernas, Kusia - Kmak (75 Kubiak), Zubel.
Walcząca o miejsce barażowe Puszcza nie dała rady rewelacyjnie spisującej się w rundzie wiosennej na własnym boisku Lubrzance. Ta ostatnia poprzednio pokonała u siebie m.in. Naprzód Jędrzejów (3-0), Neptun Końskie (2-0) i Bruk-Bet Nieciecza (3-0) oraz zremisowała z Hutnikiem Kraków (0-0)
Puszcza przyjechała do Kajetanowa z nastawienie zdobycia kompletu punktów i od samego początku meczu zaatakowała. Miała przewagę, inicjatywę w grze, ale długo grała nieskutecznie. Niepołomiczanie oddali sporo strzałów na bramkę rywali, często dośrodkowywali piłkę na polu karnym, jednak znakomicie między słupkami spisywał się Paweł Przybył, który bardzo długo utrzymywał czyste konto. Goście na wąskim, krótkim i... pochyłym boisku nie potrafili rozwinąć skrzydeł. Nie odpowiadała im też bardzo defensywna taktyka gospodarzy.
W 6 min po rzucie rożnym Macieja Tretera Michał Bracha strzałem głową nie dał szans bramkarzowi Puszczy. Goście chcieli szybko odrobić straty, lecz nie znajdywali sposobu na pokonanie miejscowego golkipera, który bronił jak w transie.
Lubrzanka groźnie kontrowała. Duet napastników Michał Bracha i Michał Staszewski mocno utrudniał życie obrońcom Puszczy. Ten ostatni wszedł pomiędzy dwóch defensorów gości i oddał strzał, po którym piłka po raz drugi ugrzęzła w siatce.
W końcówce spotkania z boiska został usunięty Marcin Kostera, który otrzymał drugą żółtą kartkę. Po raz pierwszy został ukarany za faul, a po raz drugi za domaganie się rzutu karnego (zdaniem gości Sławomir Zubel został sfaulowany przez bramkarza). Puszcza, grając już w dziesiątkę, strzeliła honorowego gola, autorstwa Mateusza Kubiaka, po którym arbiter nie wznawiał gry. To była pierwsza stracona bramka przez Lubrzankę wiosną w Kajetanowie.
- Zagraliśmy świetny mecz z silnym zespołem. Spotkanie stało na dobrym poziomie i obfitowało w sytuacje podbramkowe. - powiedział trener gospodarzy Krzysztof Stocki. - Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Cały czas prowadziliśmy grę, ale przeciwnik dwa razy nas skontrował. Raz jeden strzał gospodarzy obronił Kamil Siwek. Stuprocentowych sytuacji nie mieliśmy, ale kilka razy groźnie strzelaliśmy. Oni prawie całym zespołem stoją z tyłu i wysuwają dwóch zawodników do przodu. Na krótkim boisku po każdym wykopie piłka trafia na pole karne. Boisko to zostało warunkowo dopuszczone do gry - powiedział szkoleniowiec gości Tadeusz Piotrowski.
(FIL)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie