Skawina miała swoje siedem minut. Ludzie zapamiętają je na zawsze

Ewa Tyrpa
Fotografia z 1958 r.: w środku ks. Karol Wojtyła, z lewej ks. Stanisław Kowalski FOT. ARCHIWUM
Wspomnienia. Karol Wojtyła, jeszcze zanim został papieżem, odwiedził wiele parafii w naszym powiecie – jako kleryk, biskup i kardynał.

Swoje ślady zostawił m.in. w Raciborowicach (gm. Micha­łowice), Skawinie, Skale, gdzie od 1999 r. jest honorowym obywatelem miasta. Był też w Bole­chowicach i Zelkowie (gm. Zabie­rzów) oraz w Zielonkach. W wielu miejscowościach na pamiątkę postawiono mu pomniki.

W postaci części Szlaku Papieskiego powstał w Dolinie Mnikowskiej, gdzie w czasie pieszej wędrówki w 1952 r. modlił się przed obrazem Matki Bożej Skalskiej. Na pamiątkę ukrywających się w tamtejszych skałach powstańców styczniowych, Walery Eljasz Radzikowski namalował w 1863 roku obraz na skale.

Albumy na pamiątkę duszpasterskich wizyt

Wielu skawinian pamięta Karola Wojtyłę z dzieciństwa, kiedy od 1958 do 1978 r. do jedynej wtedy w mieście parafii pw. Szymona i Judy Tadeusza wielokrotnie przyjeżdżał z wizytami duszpasterskimi. Zostały one udokumentowane nie tylko w parafialnych kronikach, ale też na fotografiach i filmie. W 1969 roku podczas najdłuższego, sześciodniowego pobytu Karola Wojtyły w Skawinie nakręcił go filmowiec-amator Stanisław Cinal.

Film został nagrany na płytce CD, która znalazła się w albumie przygotowanym dla Ojca Świętego. Druga płytka zawierała utwory wykonane przez zespół Roberta Budzynia „Pod Batutą” oraz chór „Cantica” z Woli Radziszowskiej, dyrygowany przez Bogusława Ciapę. Wśród utworów była „Słowiańska dusza”, której autorem był Karol Wojtyła.

W drugim albumie zostały umieszczone pamiątkowe zdjęcia z ks. Wojtyłą udostępnione przez mieszkańców. Najstarsza fotografia pochodzi 1958 r. Przedstawia dzieci podczas pierwszej komunii świętej. W środku jest ks. Karol Wojtyła, obok ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Kowalskiego.

Oba albumy oprawione w białą skórę z wytłoczonym herbem Skawiny, wręczyli mu – podczas ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 2002 r. – Marek Ptak, ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej oraz burmistrz Stanisław Pac.

W tym samym roku, 19 sierpnia, Jan Paweł II zatrzymał się na siedem minut w Skawinie oraz na chwilę w Radziszowie podczas przejazdu do Kalwarii Zebrzydowskiej.

Kardynał Nycz zatrzymał papieża

Choć oficjalnie się o tym nie mówiło, wiadomo, że o zatrzymanie się papieża w mieście zabiegał wtedy obecny metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz, związany przez lata z Małopolską. Jest on jednym z twórców parafii Miłosierdzia Bożego i od 1999 r. honorowym obywatelem Skawiny.

Ojca Świętego powitał wtedy ks. Włodzimierz Łukowicz, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w towarzystwie ks. Leona Barana – ówczesnego, nieżyjącego już proboszcza parafii p.w. Szymona i Judy Tadeusza.

Ks. Łukowicz podkreśla, że kościół ma piękną pamiątkę: pobłogosławiony przez papieża obraz Miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty pobłogosławił też w Radziszowie obraz Matki Bożej Hallerowskiej, pod którego kopią modlił się w Mińsku Mazowieckim gen. Józef Haller; przed bitwą warszawską.

Proboszcz Łukowicz pamięta każdą chwilę, gdy papamobile podjechał na miejsce uroczystości. Zaznacza, że dla Skawiny zatrzymanie się Ojca Świętego było ogromnym wyróżnieniem i historycznym wydarzeniem, a władze i obie parafie przygotowały na ten moment uroczystą oprawę.

Mają w pamięci błogosławieństwo

„Z całego serca pozdrawiam obie parafie w Skawinie. Jedną z nich kiedyś wizytowałem za czasów, kiedy proboszczem był tutaj nieżyjący już ks. Stanisław Kowalski. Bóg zapłać za to zatrzymanie po drodze do Kalwarii. Niech Bóg błogosławi wszystkim parafianom i wszystkim mieszkańcom. Szczęść Boże” – ksiądz proboszcz z pamięci cytuje słowa wypowiedziane wtedy przez Jana Pawła II.

Powitał papieża gołębiami

Pamięta je wielu skawinian, m.in. Zofia Paździurkiewicz. Choć nie poszła na skawińskie Błonia, ale razem z rodziną, witała Ojca Świętego przy swoim kiosku przy ul. J. Popiełuszki.

– Na jego przyjazd ulica była pięknie udekorowana. Sąsiedzi zawieszali na ogrodzeniach kwiaty i wstążki, a mój mąż Marian wypuścił na powitanie papieża ponad 50 gołębi. Syn, który z żoną i dziećmi był razem z nami, powiedział mi wtedy, że nigdy tak nie przeszły przez niego ciarki jak wtedy, gdy zobaczył Jana Pawła II w papamobile – wspomina pani Zofia. Z Janem Pawłem II małżonkowie spotkali się 18 lat wcześniej w Rzymie, w 1984 r. Fotografie z audiencji u niego wiszą na głównej ścianie w ich mieszkaniu.

Emilia Zięborak ma papieża w swojej pamięci od dzieciństwa. W 1959 r., gdy uczyła się w czwartej klasie, Karol Wojtyła ją bierzmował. Ponieważ wtedy ten sakrament obywał się co pięć lat, razem z nią przyjęli go jej dwaj bracia: starszy Stanisław i młodszy Janusz. Wszyscy uczniowie przygotowywali się do niego bardzo intensywnie. – Byłam wysoka, wystawałam ponad inne dzieci i trochę się bałam, że to mnie biskup będzie przepytywał. Jednak on z ciepłym uśmiechem pytał nas o sprawy niezwiązane z katechezą, na przykład o szkołę – wspomina pani Emilia.

Miał w oczach niezwykłą radość

Do dziś czuje jego dotyk na policzku, ma przed oczami jego serdeczny uśmiech i nie ukrywa wzruszenia, gdy ogląda papieża w telewizji. Nie mogła nie przyjść na ostatnie spotkanie z papieżem, gdy prawie 12 lat temu przyjechał do Skawiny i zatrzymał się nieopodal kościoła Miłosierdzia Bożego. Z nieżyjącym już mężem, córką Joanną i wnuczką Emilką od świtu czekali na jego przyjazd.

Ludzie na Błonia przychodzili na wiele godzin przed zapowiedzianym spotkaniem. Każdy chciał zająć miejsce w sektorach najbliższych miejsca zatrzymania się papamobile.

– Papież był wtedy schorowany, ale w oczach miał niezwykłą radość i bardzo spontanicznie zareagował, oglądając zdjęcia w albumie, zwłaszcza te, na których był z księdzem Kowalskim – relacjonuje Marek Ptak, któremu dla tak bliskie spotkanie z Janem Pawłem II głęboko zapadło w pamięci.

Także podczas rozmowy o Janie Pawle II wzruszenie ogarnia Marię Mleczarz. Bierzmował ją, gdy uczyła się w Liceum Ogólnokształcącym. Przyznaje, że tego sakramentu nie przeżywała tak głęboko jak komunii.

Straciła rezon tylko raz

– Jednak do czasu ujrzenia biskupa Wojtyły. W swoim spojrzeniu i radości na twarzy miał w sobie coś niezwykle magnetycznego. Pamiętam jak dziś, że stałam wpatrzona w niego i nie mogłam wydobyć z siebie głosu, a jestem osobą, która nie traci rezonu i od dzieciństwa trudno jest mnie zaskoczyć – mówi pani Maria, która nie wyobrażała sobie, aby w 2002 r., kiedy Jan Paweł II zatrzymał się w Skawinie w drodze do Kalwarii, nie pójść na spotkanie i ponownie doznać duchowego przeżycia.

***

Na dzisiaj miasto i parafia zapraszają na przedkanonizacyjne uroczystości:

- godz. 15 – rodzinne spotkanie, na którym wyświetlony będzie film poświęcony wizytom w mieście ks. Karola Wojtyły, a później Jana Pawła II. Po nim wszyscy uczestnicy otrzymają na pamiątkę puzzle przedstawiające Ojca Świętego i będą je układać przez „Sokołem”;

- godz. 18 – nabożeństwo odprawione przez infułata ks. Jerzego Bryłę w kościele Miłosierdzia Bożego;

- godz. 20.45 – spotkanie modlitewne pod pomnikiem Jana Pawła II;

- później, do północy potrwa czuwanie w kościele Miłosierdzia Bożego.

Napisz do autora:
ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.