Skoki narciarskie. Kamil Stoch przed MŚ ma problemy. "Jestem skołowany, nie mam pojęcia, co poszło nie tak"

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Kamil Stocha szuka optymalnych skoków
Kamil Stocha szuka optymalnych skoków Andrzej Banas
Skoki narciarskie. Weekendu w Pucharze Świata w Zakopanem Kamil Stoch nie zaliczył do udanych. Na niespełna dwa tygodnie przed mistrzostwami świata nasz najbardziej utytułowany skoczek ma problem z odnalezieniem właściwej formy.

Skoki Kamila Stocha są niestabilne

Stoch w rewelacyjnej dyspozycji był na początku stycznia. Triumfował w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, wygrał trzy kolejne konkursy PŚ, ostatni - 9 stycznia w Titisee-Neustadt. Potem zaczęły się kłopoty ze stabilnością i "loteryjne" wyniki. Były miejsca na podium, jak i lokaty nawet w trzeciej dziesiątce.

W miniony weekend Zakopanem, gdzie wygrał już pięć razy, miał być przełom. Zwłaszcza, że Stoch - po raz pierwszy do dawna - po pierwszym dniu rywalizacji, w piątkowych kwalifikacjach, mógł być zadowolony ze swego rezultatu (6. miejsce). Konkursy przyniosły jednak rozczarowanie. Zajął 20. i 23. pozycję, a i tak po poprawieniu się w drugiej serii.

Kamil Stoch ma problem z pozycją najazdową. Bez tego trudno o dobre skoki

Problemem Stocha od dłuższego czasu jest niewłaściwa pozycja najazdowa, przez którą jest gorsze odbicie. - Od tego wszystko się zaczyna, w moim przypadku jest to klucz do całego skoku. Poza tym elementem nie robię nic innego, co robiłem do tej pory. Uważam, że wszystko funkcjonuje, po prostu nie mam dobrej energii z progu, a wiem, że to jest efektem kiepskiego najazdu - mówił Stoch po zawodach w Zakopanem.

Już po sobotnim konkursie nie krył bezradności.

- Jestem skołowany, nie mam pojęcia, co poszło nie tak. Czasami tak jest - czujesz, że wszystko zrobiłeś dobrze, a nie ma efektu - mówił.

Dzień później nie było lepiej. - Różnicę robi centymetr. Musimy znaleźć, w którą stroną mam coś zmienić. Próbowaliśmy jednego wariantu, nie poszedł, jak trzeba. Będziemy dalej drążyć.

Kamil Stoch zdąży się odbudować przed MŚ w skokach narciarskich?

Czasu nie ma zbyt wiele. W najbliższy weekend będzie PŚ w Rasnovie, a później są już mistrzostwa świata w Oberstdorfie - pierwsze kwalifikacje już 26 lutego. Stoch nie panikuje.

- Zawsze są trudności, a one są po to, żeby je pokonywać - przyznał. - Nie jest przyjemne, gdy coś nie wychodzi, gdy chciałbym coś bardzo zmienić, ale nie potrafię. Mam na tyle doświadczenia, by widzieć, że czasem tak trzeba, muszę trochę się pomęczyć. Bo później jest łatwiej i lepiej docenić to, co się osiągnie.

Potrzeba dobrej analizy tego, co się wydarzało, coś się zatraciło, zamazało, zaczęło iść nie w tę stronę co powinno. Podtrzymuję, że nie jestem daleki od dobrego skakania, fizycznie i mentalnie czuje się bardzo dobrze.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie