Skoki narciarskie Zakopane 2020. Kamil Stoch skradł show Dawidowi Kubackiemu

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Podium konkursu w Zakopanem Andrzej Banaś / Polska Press
Skoki narciarskie Zakopane 2020. To był piękny weekend dla kibiców skoków. Konkurs indywidualny Pucharu Świata w Zakopanem wygrał Kamil Stoch, trzeci był Dawid Kubacki, który przedłużył serię kolejnych miejsc na podium do 9.

Do niedzielnego konkursu zakwalifikowało się pięciu Polaków (z 9 zgłoszonych do imprezy). Po serii treningowej można było być optymistą - w czołówce uplasowali się Kubacki (2., 137 m) i Stoch (5., 139,5 m), a po pierwszej serii - kibice mogli wręcz puścić wodze fantazji, bo Biało-Czerwoni pokazali moc. Kubacki po skoku na 140 m (najdłuższym w tej fazie zawodów) prowadził na półmetku rywalizacji, z przewagą 4,2 pkt nad Stephanem Leyhe’em (Niemiec był najlepszy podczas treningu). Stoch (137,5 m) zajmował 3. lokatę (4,8 pkt za liderem), a 7. był Piotr Żyła. Odpadli: 35. Aleksander Zniszczoł (121,5 m) i 44. Maciej Kot (116 m).

To, co działo się w drugiej serii, przejdzie do historii polskiego narciarstwa. Żyła wprawdzie nie zbliżył się do podium (ostatecznie był 8.), ale po chwili było wiadomo, że będzie dobrze. Stoch pofrunął na 140 m, po nim skok zepsuł Leyhe i stało się jasne, że będzie polski zwycięzca. Kubacki, dla którego był to indywidualny konkurs nr 200, lądował nieco bliżej - na 133 m, ale zmieścił się na „pudle”, na 3. pozycji. Biało-Czerwonych przedzielił Austriak Stefan Kraft.

- Dawid miał gorsze warunki, trochę też spóźnił skok - ocenił trener naszej kadry Michal Doleżal.

Dla Stocha to piąte zwycięstwo w PŚ w Zakopanem (dogonił lidera tej klasyfikacji Gregora Schlierenzauera) i 10. rok z rzędu (!), w którym zanotował zwycięstwo w PŚ. Po konkursie jego radość nie miała granic, na podium wręcz wbiegł. Już dawno nie fetował sukcesu w taki radosny sposób.

- Cały weekend był pobudzony, radosny, chyba odżył. Wszystkie skoki miał dobre. Odzyskał czucie w locie, to dzisiaj wykorzystał - tak postawę Stocha ocenił Doleżal. - Kamil to zawodnik, który potrafi wygrywać i chce to robić. Wiedział, że nie jest daleko od tego. Udało mu się w Zakopanem.

- Cieszę się, jakbym wygrał pierwszy raz - mówił później zwycięzca. - Po pierwszej serii było super, ale wiedziałem, że spóźniłem ten skok i mogę zrobić coś jeszcze lepiej. Jednak nie chciałem na siłę, bo czasem takie przedobrzenie kończy się katastrofą.
Kubacki również tryskał humorem: - Jakaś nutka niedosytu będzie, bo wiedziałem, o co walczę. Chciałbym w Zakopanem zwyciężyć. Dzisiaj mi się ta sztuka nie udała, tylko Kamilowi, miał farta. Co ja na to poradzę? (śmiech). Zapamiętam to jako szczęśliwy dzień, bo razem z Kamilem na podium mogliśmy odśpiewać hymn. To jest coś, czego się długo nie zapomina.

Ten sukces poprawił Polakom nastroje po sobotnim konkursie drużynowym, w którym zajęli 5. miejsce, zwyciężyli Niemcy. W tym sezonie Polacy dwukrotnie stawali na podium drużynowego PŚ, zajmując 3. miejsce w Wiśle i 1. w Klingenthal. To był jednak czas, gdy czterech naszych zawodników prezentowało w miarę równą, dobrą formę. Później w „dołek” wpadł Jakub Wolny, a że nie było za niego odpowiedniego zastępstwa (kryzys dopadł też Macieja Kota, a Stefan Hula nie prezentował wystarczającego poziomu), to właśnie tego zawodnika - mimo że nie przebrnął piątkowych kwalifikacji do niedzielnego konkursu indywidualnego - powołano do drużynówki.

Do tego jeszcze słabo skoczył Piotr Żyła, ale po pierwszej serii Polacy, po gorszych próbach rywali, zachowywali szansę na podium (1,7 pkt straty). Nie udało się na nie wskoczyć. Wygrali Niemcy (w składzie z wracającym po kontuzji Markusem Eisenbichlerem), z 40 pkt przewagi nad Norwegami, a „pudło” uzupełnili Słoweńcy. Czwartym Japończykom na pocieszenie został nowy rekord Wielkiej Krokwi - 147 m skoczył Yukiya Sato.

Premier Mateusz Morawiecki, który był na zawodach, ogłosił, że przyznał Kubackiemu premię za triumf w Turnieju Czterech Skoczni - 100 tys. zł.

Konkurs indywidualny: 1. Kamil Stoch (Polska) 295,7 pkt (137,5 i 140 m), 2. Stefan Kraft (Austria) 290,6 (136 i 138), 3. Dawid Kubacki (Polska) 287,8 (140 i 133), 4. Stephan Leyhe (Niemcy) 286,5 (139 i 134), 5. Karl Geiger (Niemcy) 282,4 (134 i 136)... 8. Piotr Żyła (Polska) 274,8 (134 i 131).

Klasyfikacja PŚ: 1. Geiger 931, 2. Kraft 883, 3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 831, 4. Dawid Kubacki 824, 5. Marius Lindvik (Norwegia) 585, 6. Stoch 574, 7. Daniel Andre Tande (Norwegia) 467, 8. Philipp Aschenwald (Austria) 443, 9. Peter Prevc (Słowenia) 421, 10. Johann Andre Forfang (Norwegia) 410.

Konkurs drużynowy: 1. Niemcy 1182,2 pkt, 2. Norwegia 1142,2, 3. Słowenia 1125, 4. Japonia 1122,5, 5. Polska 1118,6, 7. Austria 1114,9, 8. Czechy 974,6, 9. Szwajcaria 965,1, 10. Rosja 294,9.

Czytaj także

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Materiał oryginalny: Skoki narciarskie Zakopane 2020. Kamil Stoch skradł show Dawidowi Kubackiemu - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3