Skrzypek z Kiczni

LEŚ
Postacie: Franciszek Kurzeja

W minioną niedzielę, podczas Dni Gorczańskich w Kamienicy, Złotą Spinką Góralską uhonorowano Franciszka Kurzeję, najsławniejszego skrzypka Sądecczyzny, rodem z Kiczni k. Łącka, z pogranicza krainy Lachów i góralszczyzny.
Popularny Franek - po niedawnej kuracji w sądeckim szpitalu - znów tryska zdrowiem i energią, mimo ukończonych 83 lat (przyszedł na świat 29 stycznia 1919 r., zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości).
- Franek gra na skrzypkach od dziecka. Sam się wyuczył, nauk nie pobierał - mówi żona. - Podpatrywał ojca, też Franciszka i muzykanta. Związał się z zespołami "Łącko" i "Doliną Dunajca". Obszedł setki wsi po weselach i zabawach - wspomina żona Stanisława. - W domu go całymi dniami i nocami nie było, sama dzieci wychowywałam. Ale zgodne mamy małżeństwo, już pół wieku razem. Jak nam smutno, to mówię do Franka: weź skrzypki i cosik zagraj.
Franek od samego początku przygrywa na każdym Święcie Kwitnącej Jabłoni w Łącku, najpierw organizowanych w sadach gospodarzy m. in. Stanisława Sopaty w Czerńcu i Jana Maurera w Łącku, a potem już w malowniczym amfiteatrze na Górze Jeżowej.
- _Jeszcze trochę pogram na tym świecie - _zapowiada Franek. - Wywodzę się z długowiecznej rodziny. Tatuś dożył 96 roków, może i mi się uda dociągnąć do setki. Zdrowie, na razie, dopisuje. Daj Boże!
Tekst i fot. (LEŚ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie