Skup bez taryfy ulgowej

Redakcja
W proszowickim magistracie odbyło się wczoraj kolejne spotkanie poświęcone problemom plantatorów tytoniu z rejonu Proszowic. Nie było na nim żadnego reprezentanta zakładów "Philipp Morris". Swoje stanowisko na temat postulatów wysuwanych wobec firmy przedstawili na wcześniejszym spotkaniu, w węższym gronie. Wczoraj rolnicy usłyszeli tylko zreferowane przez burmistrza Proszowic Klaudiusza Kaweckiego odpowiedzi na postulaty.

(ALG)

 Rolnicy, którzy ponieśli straty w związku z masowym wystąpieniem w tym roku chorób tytoniu, raczej nie mogą się spodziewać rekompensat z tego tytułu ze strony zakładów tytoniowych "Philipp Morris Polska SA". Firma deklaruje jednocześnie, że ci, którzy nie wywiążą się z zawartych kontraktów nie będą karani.
 Ponieważ rolnicy uważają, że masowemu wystąpieniu choroby winna jest dostarczona przez firmę odmiana tytoniu, domagają się wyhodowania takiej, która lepiej znosiłaby polski klimat. Zdaniem przedstawicieli firmy takie prace są cały czas prowadzone, odmiany są udoskonalane i jakichś rewolucyjnych zmian nie należy się spodziewać. Firma odrzuca też zarzut mówiący, że choroba tytoniu mogła być spowodowana złą jakością dostarczonego rolnikom materiału siewnego.
 Rolników interesowało, czy w związku z niskim poziomem plonów ci plantatorzy, którzy nie wywiążą się z kontaktu zawartego z firmą, będą w jakiś sposób karani. Przedstawiciele "Philipp Morrisa" zapewnili, że kar dla plantatorów nie będzie.
 Kolejny postulat to odroczenie, a w niektórych przypadkach umorzenie kredytów zaciągniętych przez rolników na unowocześnienie plantacji. Odpowiedź firmy jest taka, że odroczenia są możliwe, natomiast umorzenia raczej nie wchodzą w grę, chyba że w skrajnych przypadkach. Raczej nie należy się również spodziewać tego, by rolnicy w wyniku wystąpienia choroby tytoniu otrzymali ze strony firmy jakąś formę rekompensaty. Przedstawiciele firmy zapowiedzieli też, że wystąpienie choroby nie spowoduje obniżenia wymogów jakościowych podczas tegorocznego skupu tytoniu.
 Podczas wczorajszego zebrania postanowiono, że plantatorzy zwrócą się do wojewody małopolskiego i Izby Rolniczej o wsparcie w rozmowach z zakładami tytoniowymi. Przedstawiciele obu tych instytucji uczestniczyli w zebraniu. Wojewodę reprezentował zastępca dyrektora wydziału rolnictwa MUW Stanisław Siemek, natomiast Izbę Rolniczą jej przewodniczący Włodzimierz Okrajek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie