Śląsk - Cracovia. „Pasy” szybko odżyły i bardzo udanie zakończyły ten rok

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Śląsk - Cracovia
Śląsk - Cracovia Pawel Relikowski
Udostępnij:
W ostatnim meczu w tym roku Cracovia pokonała Śląsk we Wrocławiu 2:0. W pełni rehabilitując się za ostatnia wpadkę z Górnikiem Łęczna (0;2). Teraz w lidze nastąpi przerwa, a krakowianie pokażą się na boisku 1 stycznia na Treningu Noworocznym.

Cztery zmiany w Cracovii

Trener Jacek Zieliński znalazł sposób na totalny niedobór skutecznych napastników – nie wystawił żadnego nominalnego napastnika! W jego rolę wcielił się Pelle van Amersfoort, piłkarz uniwersalny, grający często jako rozgrywający, względnie operujący między liniami pomocy i ataku, a czasem też jak ostatnio grający jako bardziej defensywny pomocnik. Jego 8 goli zdobytych w tym sezonie upoważniało, by wystawić go na szpicy.

W porównaniu do nieudanego meczu z Górnikiem Łęczna w składzie Cracovii nastąpiło kilka zmian. W miejsce Sylwestra Lusiusza zagrał Mathias Hebo Rasmussen, za Filipa Piszczka -Karol Knap, Kamila Pestki – Jakub Jugas, a miejsce Jakuba Myszora zajął Michał Rakoczy.

Już na początku meczu Cracovia zaatakowała i wchodzący w pole karne Otar Kakabadze został kopnięty przez Wojciecha Gollę. Sędzia uznał, że nie było w tym zagraniu celowości i nie podyktował karnego. Niebawem odważnym wejście w „16” popisał się Karol Knap, zakończył akcję strzałem, ale nie zaskoczył Michała Szromnika. Gospodarze też domagali się „jedenastki” - ale Erik Exposito popisał się „szczupakiem” w starciu z Matejem Rodinem i arbiter nie dał się na to nabrać. W 13 min uderzał Robert Pich, ale bardzo niecelnie. W 16 min gospodarze zaskoczyli defensywę Cracovii – Waldemar Sobota wyszedł za obrońców i strzelił w słupek. W tej sytuacji był jednak spalony.

Przewaga gości

„Pasy” odpowiedziały dynamiczną akcją – Michał Rakoczy po podaniu Sergiu Hanki uderzał z 20 m, ale Szromnik wybił piłkę na róg. Z czasem van Amersfoort cofnął się do drugiej linii, a często na prostopadłe piłki wychodził Rakoczy. Wiele podań jednak nie dochodziło do adresata. W 26 min „Pasy” ponownie były blisko objęcia prowadzenia, Michal Siplak strzelał z pola karnego, piłka minęła bramkarza, ale na linii strzału znalazł się Łukasz Bejger i zablokował to uderzenie. Gospodarze często wrzucali piłkę w pole karne, ale obrońcy „Pasów” byli czujni.

Gol do szatni

W 37 min doszło do niecodziennej sytuacji - kontuzji doznał sędzia asystent Michał Pierściński i zastąpił go arbiter techniczny Szymon Łężny. Przerwa trwała trochę i arbiter uwzględnił to, przedłużając pierwszą połowę. W 7 min doliczonego czasu gry po wrzutce Michala Siplaka z rzutu wolnego, kapitalnie w rogu pola bramkowego znalazł się Cornel Rapa i strzałem głową pokonał Szromnika.

- Ćwiczyliśmy to zagranie, chodziło o to by zgubić przeciwnika – komentował w przerwie Michal Siplak. - Wiemy, że jesteśmy silni przy stałych fragmentach. Wygrywamy 1:0, ale w II połowie trzeba grać lepiej, by utrzymać, a może podwyższyć ten wynik.

Znów gol Kakabadze

Druga część zaczęła się znów od groźnego stałego fragmentu gry w wykonaniu Cracovii. Po dograniu Hanki z rożnego, Matej Rodin główkował i piłka otarła się o poprzeczkę. Ale chwilę później goście cieszyli się. Otar Kakabadze dostał piłkę 25 m przed bramka i precyzyjnym strzałem pokonał Szromnika. Piłka jeszcze skozłowała przed golkiperem i była nie do obrony. To trzeci gol Gruzina w tym sezonie. A jeszcze niedawno trener Probierz, poprzednik Zielińskiego, w ogóle na niego nie stawiał…

„Pasy” grały jak z nut. Niebawem Hanca zobaczył Rakoczego, który przegrał jednak pojedynek z Wojciechem Gollą. Sekundy później van Amersfoort kapitalnie uderzał i bramkarz Śląska wybił piłkę na róg. Śląsk natomiast poczynał sobie bardzo nerwowo, jego zawodnicy często tracili piłkę. Wrocławianie mogli wrócić do gry, ale Karol Niemczycki świetnie złapał piłkę po główce Golli.

Goście całkowicie kontrolowali boiskowe wydarzenia. W 90 min znów Kakabadze mógł podwyższyć wynik, ale Szromnik spisał się świetnie, wybijając na róg.

Śląsk Wrocław – Cracovia 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Rapa 45+7, 0:2 Kakabadze 54.
Śląsk: Szromnik – Bejger, Lewkot, Golla – Janasik, Schwarz, Mączyński, Garcia (57 Stiglec) – Sobota (57 Łyszczarz), Pich (71 Quintana) – Exposito (90+1 Gryglak).
Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Jugas – Kakabadze, Rasmussen (82 Lusiusz), Knap, Siplak – Rakoczy (65 Myszor), Hanca (71 Loshaj) – van Amersfoort.
Sędziowali: Paweł Raczkowski oraz Arkadiusz Kamil Wójcik, Michał Pierściński (wszyscy Wrszawa). Od 37 min Pierścińskiego zastąpił Szymon Łężny (Kluczbork). Żółte kartki: Lewkot (43, faul), Mączyński (45+2, niesportowe zachowanie), Janasik (72, faul) - Rakoczy (45+2, faul), van Amersfoort (45+2, niesportowe zachowanie). Widzów: 5893.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Śląsk - Cracovia. „Pasy” szybko odżyły i bardzo udanie zakończyły ten rok - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie