MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sławomir Peszko, trener Wieczystej Kraków: Sam bym sobie zagrał w piłkę, ale nie jestem w stanie. Dlatego chcę dać swobodę piłkarzom

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Sławomir Peszko, trener Wieczystej Kraków, przed meczem z Avią Świdnik (23 marca 2024)
Sławomir Peszko, trener Wieczystej Kraków, przed meczem z Avią Świdnik (23 marca 2024) Wojciech Matusik
Wieczysta Kraków. Potężny skład, dziesięć zwycięstw z rzędu, ogromna przewaga w tabeli. I wiecie co, Sławomir Peszko, uchodzący przez całe życie za totalnie luźnego gościa, w takich właśnie okolicznościach jako trener okazuje się pragmatykiem, facetem z chłodną głową. - Dopóki nasz awans nie będzie matematycznie pewny, nadal będziemy grali na wynik - zapowiedział po zwycięskim meczu na szczycie z Avią Świdnik.

Na Wieczystej w sobotę był pełny stadion. Avia przyjechała w kryzysie, dla niej to był mecz ostatniej nadziei na nawiązanie rywalizacji z krakowskim dream teamem.

- Mecz z gatunku "granie pod ciśnieniem" i cieszę się, że moja drużyna to wytrzymała - cieszył się Peszko. - Duża przewaga na początku, takie przyduszenie przeciwnika pod jego polem karnym, zaowocowało bramką. Pierwsza połowa była pod kontrolą. Druga: trochę nerwowości, trochę ograniczałem błędy w linii obrony, ale zawodnicy sami widzą, że to był już czwarty z rzędu mecz "na zero". A w zasadzie piąty.

Tak, od ostatniego występu jesienią Wieczysta nie straciła bramki. Bardzo dobrze spisuje się bramkarz Patryk Letkiewicz, ale przede wszystkim działa gra defensywna. Nie tylko ta skorygowana przed wiosną linia obrony, w której drugim stoperem obok Michała Pazdana jest sprowadzony zimą z Ruchu Chorzów Konrad Kasolik.

- Oni sami sobie dyrygują, kiedy włączyć się do akcji, kiedy iść na stały fragment. I to pozytywne, że oprócz tego, że chcą wygrywać, to chcą trzymać czyste konto - mówi o współpracy Pazdana i Kasolika ich trener. - A takie mecze jak ten to jest przyjemność z grania. Sam bym sobie zagrał w piłkę, nie jestem w stanie tego robić, więc chcę im tylko dać swobodę na meczu.

Komentując roszadę w składzie, dodaje: - OK, zmieniliśmy młodzieżowca, do obrony wskoczył Kasolik za Skrobańskiego, młodzieżowiec gra teraz na skrzydle, ale nawet jak grał "Skrobek", to ja byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, jak przy Michale się rozwinął. On wie, że przyjdzie moment, w którym potrzebny. W linii obrony jest teraz "Kasol", po bokach Denys i Rafał Pietrzak. W środku pola, wiadomo, "Góral" dużo czyści, ale zawodnicy ofensywni też mają zadania w obronie. Po to cofam napastnika przy wyrzucie w autu nawet w nasze pole karne, bo dla mnie kluczowym jest wyjaśnienie sytuacji z pola karnego i dopiero później konstruowanie akcji. A nie myślę o tym, że my możemy po sytuacji przeciwnika wyprowadzić kontrę.

Po 22 kolejkach Wieczysta ma 53 punkty. Avia 41, nad nią wyskoczyła teraz Siarka Tarnobrzeg - 43. Innymi słowy: wróciła sytuacja z okręgówki, z czwartej ligi, kiedy jeszcze z kapitanem Peszko na boisku żółto-czarni idąc po awanse nie mieli konkurentów.

- Avia przed naszym meczem była lekko liczona. No, a teraz trzeba było zrobić... może nie nokaut, bo jest jeszcze 12 kolejek i zwłaszcza w meczach wyjazdowych nikt się przed nami nie położy, ale taka przewaga daje trochę komfortu. Musiałby się kataklizm stać, żebyśmy nagle przestali grać w piłkę - mówi trener Wieczystej.

Podkreśla: - A mam naprawdę dobrą drużynę, wyrównaną kadrę. W meczu z Avią wszedł Karol, wszedł "Łysy", który strzelił bramkę. Sasza, Knasmullner, Ante, "Bargi", "Rygi" - ich nie miałem w kadrze na mecz, więc naprawdę mam w czym wybierać. I cieszę się z tego, że wszyscy są zdrowi i oni wiedzą, że ja będę na nich stawiał i ja na nich liczę.

Być jak Adam Nawałka

Peszko jedzie ksywkami, zdrobnieniami, na poziomie werbalnym to nadal człowiek z szatni, a nie z pokoju trenerskiego. Ostatnio przyznał się jednak, że w swojej robocie trenerskiej stara się mocno czerpać z tego, co widział u Adama Nawałki. Jak wiemy, były selekcjoner bardzo dbał o relacje z zawodnikami, z drugiej strony - jest perfekcjonistą, a na boisku wymagał żelaznej dyscypliny taktycznej.

Wieczysta Peszki, potencjałem kadrowym bijąca na głowę całą swoją konkurencję, już dawno nie zagrała jakiegoś superefektownego meczu. Gra bezpiecznie...

- ...gramy na wynik - wszedł nam w słowo Peszko, gdy po meczu z Avią zapytaliśmy, czy w sytuacji tak dużej przewagi punktowej, coś się zmieni. Odparł: - Nie. Będziemy grać na wynik do momentu, w którym będziemy matematycznie pewni awansu. Pewnym sposobem. Na wyjeździe nie zawsze musimy grać pressingiem, możemy się trochę cofnąć, oddać trochę piłkę rywalom. To jest też element gry. Wiem, że na papierze wszyscy nasi zawodnicy są lepsi, mają jakość, ale to nie znaczy, że od razu musimy się do rywala rzucić. I dać się skontrować. Ale wiem też, jaką jakość mamy z przodu. Bo w jednym meczu sytuacji jest więcej, w innym mniej, ale zawsze coś strzelimy. Dlatego kluczowe jest to, żeby nie stracić.

Dodał: - Od wtorku zaczynamy przygotowania do meczu w Wiązownicy, nie patrzymy na to, co dalej. Praca w takim schemacie nam się sprawdza.

Czerwona kartka. "Dyskutowałem trochę z sędzią"

W Wiązownicy Sławomir Peszko nie poprowadzi Wieczystej. No bo w końcówce spotkania z Avią sędzia Marcin Kochanek - sędzia znany z ekstraklasy - pokazał mu czerwoną kartkę. - Oczywiście, jestem emocjonalnym człowiekiem. Czerwoną kartkę – jak usłyszałem – dostałem za opuszczenie strefy. OK, dyskutowałem trochę z sędzią, na szczęście go nie wyzywałem, więc może dostanę tylko jeden mecz zawieszenia - komentuje Peszko.

A jeśli dotrwaliście do tego miejsca i zastanawiacie się, co kryje się pod słowami: "sam bym sobie zagrał w piłkę, nie jestem w stanie tego robić", to wyjaśniamy: operacja kolana, którą "Peszkin" przeszedł jesienią 2021 roku, udała się tak trochę. 44-letni reprezentant Polski nie zdołał już po niej wrócić do regularnej gry, a obecne dolegliwości pozwalają mu jedynie na średnio intensywną grę w drużynie oldbojów. Wisły Kraków.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski