Sławomir Szmal: Do drużyny oldbojów jeszcze mnie nie wysyłajcie

Paweł Kotwica
Arkadiusz Ławrywaniec/Polska Press
Sławomir Szmal, bramkarz Vive Tauronu Kielce, w niedzielę skończył 38 lat. - Będę grał, dopóki piłka ręczna będzie mi sprawiała frajdę - mówi „Kasa”.

Golkiper najlepszej drużyny Europy i reprezentacji Polski na początku sezonu rzadko pojawiał się między słupkami, miał bowiem problemy zdrowotne. Więcej minut na boisku spędzał przez to nowy bramkarz kieleckiej drużyny, Filip Ivić.

Co z twoim kolanem?

Już wszystko w porządku, jestem w 100 procentach gotowy do gry.

Twoja kontuzja była dość tajemnicza. Co to było?
Przed wylotem na Super Globe do Kataru dostałem zastrzyk i organizm zareagował na niego alergicznie. Kolano spuchło, a w samolocie do Kataru jeszcze "dopuchło". Problemy trwały przez 2, 3 tygodnie, ale już jest OK.

To, że trzeba było cię oszczędzać, było o tyle mniejszym **problemem, że świetnie zastępował cię nowy **bramkarz, Filip Ivić.

Tak, Filip świetnie wprowadził się do zespołu. Zagrał znakomity mecz w Brześciu z Mieszkowem, głównie jemu zawdzięczamy, że wywieźliśmy z tego trudnego terenu dwa punkty.

Filip ma 24 lata, czyli jak na bramkarza to jeszcze junior, **a praktycznie bez treningu z zespołem, bez zgrania z **obroną, tak dobrze się wprowadził do gry.

To bardzo poukładany, wiedzący czego chce chłopak. Wie, że przed nim jest wielka kariera i wie, że musi ciężko pracować. Jestem przekonany, że gdy zgra się z obroną, będzie jeszcze bardziej przydatny dla zespołu.

Ucieszyłeś się, że Tałant Dujszebajew nadal będzie **trenerem kadry?**

Spodziewałem się tego. Myślę, że świadczą za nim wyniki kadry. W razie potrzeby stanęłaby za nim cała drużyna.

W niedzielę skończyłeś 38 lat. Po igrzyskach w Rio można **było wyczuć, że wahasz się, nie wiesz, co dalej z **twoją karierą w kadrze.

Myślę, że po igrzyskach każdy z reprezentantów miał moment małego załamania, zastanowienia nad tym, co dalej. Medalu olimpijskiego już chyba nie zdobędę, ale trzeba żyć dalej. Będę grał w kadrze, dopóki zdrowie pozwoli i dopóki ktoś będzie mnie chciał do niej powoływać. Gra w kadrze cały czas sprawia mi frajdę, mimo że wymaga naprawdę mnóstwo pracy, czasu i wyrzeczeń. Ale na razie mnie to nie męczy, podobnie jak gra w klubie, więc na razie nie wybieram do drużyny oldbojów, choć z powodu kilku siwych włosów może bym się już nadał (śmiech).

W niedzielę wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z MOL-Pick **Szeged. Z sześciu waszych meczów z Pickiem, cztery kończyły się czyjąś jednobramkową wygraną, w tym wszystkie trzy mecze na Węgrzech. Teraz też będzie **takie zacięte spotkanie?

Szeged jest zespołem, który obok nas, Rhein-Neckar Loewen i Vardaru Skopje, może wygrać grupę. Przed tym sezonem przyszło tam wielu nowych zawodników, w tym kilka gwiazd. Nie wydaje mi się, żeby w niedzielę był mecz, który rozstrzygnie się po pierwszej połowie. Raczej będzie walka do końca, bo w końcowym rachunku mogą się również liczyć bramki.

A czy MOL-Pick to jest już drużyna na Final Four?

Trudno powiedzieć, każdy ma szansę. Nas przed poprzednim sezonem też nie stawiano w roli faworyta do wygrania Ligi Mistrzów, teraz też się na nas nie stawia.

Kto jest twoim zdaniem największym wzmocnieniem tej **drużyny?**

Siergiej Gorbok, który wyraźnie zwiększył siłę rażenia z drugiej linii tego zespołu.

A Marin Sego, twój były kolega z bramki Vive Tauronu?**

Oglądałem dwa pierwsze mecze Szegedu w Lidze Mistrzów i Marin spisywał się świetnie. Bramkarzowi czasem ciężko wkomponować się do nowej drużyny, do systemów gry w obronie, ale Marin jak widać nie miał z tym żadnych problemów. Jest doświadczonym i klasowym bramkarzem.

A jak twoim zdaniem wkomponował się u was Dean **Bombac, który jako ostatni z nowych graczy **zadebiutował w zespole? Stworzy jakiś nowy styl gry?

Od tworzenia stylu gry jest nasz trener, a Dean musi się do niego dostosować. Na razie widać, że robi to bardzo dobrze, a gdy już całkiem dopasuje się do zespołu, będziemy mieli z niego wiele pożytku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Sławomir Szmal: Do drużyny oldbojów jeszcze mnie nie wysyłajcie - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie