Śledztwo w sprawie koni dorożkarskich w Krakowie. Prokuratura sprawdza, czy urzędnicy nie dopełnili obowiązków

Małgorzata MrowiecZaktualizowano 
Tak wyglądał upadek konia pod Wawelem w październiku
Tak wyglądał upadek konia pod Wawelem w październiku
Krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków, a w efekcie działanie na szkodę interesu publicznego przez urzędników Urzędu Miasta Krakowa. Śledztwo, wszczęte 18 października, toczy się także w sprawie znęcania się nad końmi zaprzężonymi do dorożek - poprzez zmuszanie ich do całodziennej pracy i wystawianie na działanie wysokich temperatur, które zagrażały życiu i zdrowiu tych zwierząt.

Wszczęcie śledztwa jest reakcją na zawiadomienie Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt z sierpnia tego roku. Obrońcy zwierząt zaalarmowali wtedy, że konie dorożkarskie - jak podaje KSOZ - podlegają morderczej eksploatacji nawet w temperaturach sięgających 50 stopni Celsjusza, co grozi m.in. zasłabnięciami i udarami. Miało się tak dziać przy aprobacie władz miasta, według KSOZ prezydent miał ignorować wszelkie apele i petycje w tej sprawie.

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód wszczęła śledztwo w sprawie - po pierwsze - niedopełnienia obowiązków w okresie od 21 czerwca do 23 września br. urzędników Urzędu Miasta Krakowa "poprzez zaniechanie przeprowadzenia czynności mających na celu zapobieżenie narażeniu koni zaprzężonych do dorożek na niebezpieczeństwo dla ich życia i zdrowia, wynikające z wystawienia na działanie warunków atmosferycznych w postaci wysokich temperatur, czym działano na szkodę interesu publicznego", co jest przestępstwem (grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3). Po drugie śledztwo wszczęto w sprawie znęcania się nad końmi zaprzężonymi do dorożek w tym samym okresie w Krakowie poprzez zmuszanie ich do całodziennej pracy i wystawianie na działanie warunków atmosferycznych - wysokich temperatur podłoża i powietrza, które zagrażały ich zdrowiu i życiu. To również przestępstwo (znęcanie się nad zwierzęciem), zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.

- Sposób traktowania koni dorożkarskich w Krakowie to skaza na wizerunku miasta i mam nadzieję, że decyzja prokuratury pozwoli chociaż w pewnym stopniu ją zmyć - komentuje Agnieszka Wypych, przewodnicząca KSOZ. Jej zdaniem wszczęcie śledztwa oznacza, że zawiadomienie KSOZ o możliwości złamania ustawy o ochronie zwierząt i innych przestępstw ma mocne podstawy.

Zdaniem KSOZ w Krakowie konie dorożkarskie od lat są bezkarnie zmuszane do wożenia turystów po Rynku i okolicach nawet w temperaturach sięgających 50 stopni C, ponieważ - jak twierdzą działacze stowarzyszenia - Urząd Miasta Krakowa w rzeczywistości nie wprowadził żadnych ograniczeń w tym zakresie.

- Iluzoryczne ograniczenia dotyczące jedynie korzystania z postoju na Rynku uzależniono natomiast od wskazań termometru, który urzędnicy powiesili na zacienionej ścianie Sukiennic, podczas gdy konie stoją w pełnym słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni. Trudno też uznać za wyraz dostatecznej ochrony np. zapisy mówiące o tym, że czas pracy koni nie może przekroczyć 12 godzin na dobę, tym bardziej, że nie zagwarantowano im żadnych przerw pomiędzy kolejnymi kursami, a zwierzęta te mogą być wykorzystywane nawet do godz. 1 w nocy - wytyka Stowarzyszenie.

Dariusz Nowak, kierownik biura prasowego krakowskiego magistratu komentuje wszczęcie śledztwa: - Z chwilą, kiedy prokuratura dostaje zawiadomienie, musi sprawdzić, jaki jest stan faktyczny. Naturalną drogą jest oczywiście wszczęcie postępowania, co nie może być zaskoczeniem. Z naszej strony natomiast wielokrotnie mówiliśmy o tym, że urzędnicy miejscy od wielu lat podejmują działania, których celem jest dobro koni pracujących na Rynku Głównym.

Przedstawiciele magistratu podkreślają, że urząd m.in. od wielu lat współpracuje z pracownikami naukowymi Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i w Rzeszowie, hipologami, zootechnikami, Krakowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami. Na zlecenie Urzędu Miasta Krakowa specjaliści z Zakładu Weterynarii, Rozrodu i Dobrostanu Zwierząt Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie) przeprowadzili szczegółowe badania, które pozwalają określić warunki zoohigieniczne pracy koni. W oparciu o te badania opracowano zasady pracy koni dorożkarskich, między innymi w dni upalne. - Zasady te są znane i jasno określone. Są to między innymi: zakaz postoju w temperaturze powyżej 28 stopni Celsjusza i korzystanie z postojów zastępczych. Przestrzegania tych zasad kontroluje regularnie Straż Miejska - wymieniają urzędnicy. Jak dodają, dobry stan kondycyjny zwierząt potwierdzają liczne kontrole w miejscach postoju. Magistrat zapewnia, że przedsiębiorcy – dorożkarze regularnie poją i karmią zwierzęta na postojach. Wpisy w paszportach koni, wykonywane regularnie przez lekarzy weterynarii, mają świadczyć o tym, że konie są zdrowe i dobrze odżywione.

Jednym z elementów wszczętego właśnie śledztwa jest także upadek konia pod Wawelem, do którego doszło 10 października. Przypadkowi przechodnie pomagali wtedy podnieść się zwierzęciu. Koń po chwili wrócił na postój na Rynku Głównym. Straż Miejska samodzielnie oceniła stan zdrowia zwierzęcia, nie wzywając weterynarza, co też nagłaśniał KSOZ. Magistrat zapewniał, że koniowi nic nie jest. Urząd zamieścił też na swojej stronie internetowej film z godzin porannych dnia po wypadku, pokazujący biegającego bez żadnych problemów konia. Miał być dowodem na to, że nic mu nie jest. Ponadto w oficjalnym komunikacie podkreślono, że strażnicy miejscy, którzy kontrolowali zaprzęg, „nie stwierdzili, aby zwierzę miało jakiekolwiek obrażenia”. Natomiast KSOZ przekazuje, że powiadomiona prokuratura połączyła sprawy i tą zbada też w ramach tego samego śledztwa.

Dodajmy, że Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, wskazując, że obok upałów zwierzęta te narażone są także na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych, a podobne zakazy wprowadzono w ostatnim czasie m.in. w Rzymie czy Barcelonie.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Pierwsza pomoc przy wypadkach drogowych. To musisz wiedzieć!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

najlepiej niech centaurus kupuje stare koniki .... A gdzie jest sołtys z weterynarzem , gdzie jest jednostka z urzędu nad kontrolą co dzieje z koniem , czemu jest maltretowany , na starość porzucany , centaurus niech się dalej zgrywa !!

G
Gość

A przed 21 czerwca? Wprawdzie lato kalendarzowe trwa w okresie, jak temat postu, ale w praktyce cały czerwiec to jest termiczne lato, a nieraz zdarzało się, że najgorętsze dni roku były jeszcze pod koniec kalendarzowej wiosny (początek lub połowa czerwca), a coraz częściej letnie upały występują w maju. W bieżącym roku ten problem już był w … kwietniu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3