Słowa „maszyna do pisania” nabierają nowego znaczenia. "Robbo. Solucja" to pierwsza polska książka wygenerowana przez komputer

Aleksandra Suława
Aleksandra Suława
Z pozoru „Robbo. Solucja” to zwyczajna książka: ma numer ISBN, okładkę i treść. Ale mimo tych elementów zwykłym dziełem nie jest – to pierwsza polska publikacja wygenerowana przez komputer.

„Wyobraźmy sobie maszynę, która posiada układ trawienny oraz dwa otwory: gębowy i wydalniczy. Karmimy maszynę słowami, zdaniami, a ona je rozkłada, łącząc ze sobą i wydala w postaci przetworzonych łańcuchów tekstowych” - tak działanie generatora tekstu opisuje krakowski poeta, Leszek Onak, w nieopublikowanej jeszcze książce „Gatunki cyfrowe. Instrukcja obsługi”.

W przypadku „Robbo. Solucji” (wyd. Ha!Art) za słowa i zdania odpowiedzialny był Piotr Marecki. - Za tekstową bazę danych może posłużyć wszystko: słownik, encyklopedia, tweety... Ja stworzyłem szereg zdań, będących zapisem czynności, które wykonuje się grając w tytułowe Robbo. Zdania pogrupowałem według tematów, a potem komputer, korzystając z kodu Wojciecha Bociańskiego, zaczął generować kolejne wersje książek, z których jedną przeznaczyliśmy do druku - tłumaczy Marecki.

Maszyna, która wygenerowała „Robbo. Solucje” nie została wybrana przypadkowo. To 8-bitowy komputer Atari, kultowy dla pokolenia lat 80., na którym można było grać w tytułowe Robbo. Fabuła książki jest opisem przejścia przez kolejne poziomy gry (tego rodzaju instrukcje określa się właśnie mianem „solucji”). Dla czytelnika, który nie jest fanem komputerowych potyczek to lektura, delikatnie mówić - mało przystępna. „Wejdź w teleportację. Zestrzel latające oczy. Uciekaj w kierunku skrzynki. Odłóż papierosa. Wyceluj w diabełka” - z takich krótkich komunikatów, przeplatanych nostalgicznymi refleksjami użytkowników Atari zbudowane jest 140 stron „Robbo. Solucji”. W tym szaleństwie, jak tłumaczy Marecki jest jednak metoda: - Nasza książka miała być dokumentacją fenomenu, jaką jest gra Robbo - tłumaczy. - Mimo, że od jej powstania minęło 30 lat, fani nadal grają w coraz to nowsze jej wersję, wykonując powtarzalne czynności, które opisujemy.

Chociaż „Robbo. Solucję” należy traktować raczej w kategoriach literackiego eksperymentu, nie ulega wątpliwości, że tzw. cyberliteratura to coraz popularniejsze zjawisko. W Stanach można właśnie oglądać wystawę, na której zaprezentowano 70 cyfrowych publikacji, od poradników przez nowele po powieści. Za oceanem działa też zrzeszająca twórców i fanów cyberliteratury Electronic Literature Organisation.

Choć historia cybertekstów siega lat 50. (wtedy napisano generator...listów miłosnych), za jedną z pierwszych powieści wygenerowanych przez komputer uznaje się „True Love” z 2008 roku - 320-stronicowa historia w warstwie fabularnej inspirowana „Anną Kareniną” Tołstoja, językowo zaś nawiązująca do stylu Haruki Murakamiego. Jak tłumaczy informatyk, były rektor AGH, prof. Ryszard Tadeusiewicz, te „nawiązania” i „inspiracje” to charakterystyczne cechy komputerowego stylu. - Wprowadzając do komputera odpowiednie dane, można nauczyć maszynę kopiowania pewnych zabiegów literackich - tłumaczy. - Jednak prawdopodobnie nigdy nie będzie ona w stanie osiągnąć takiego stopnia kreatywności jak ludzki umysł. Prof. Tadeusiewicz zastrzega jednak, że z tekstami generowanymi przez maszyny będziemy mieli do czynienia coraz częściej. - Komputery dobrze radzą sobie z redagowaniem krótkich, nie wymagających wielkiej kreatywności notatek informacyjnych - mówi. - To proces, który będzie postępował. Trzeba go zaakceptować jako część zmieniającego się świata.

"Robbo. Solucja" do księgarń trafi 7 kwietnia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie