Słowo na niedzielę. Cierpliwość

O. Leon Knabit
Udostępnij:
Nasza nietypowa sytuacja trwa nadal i nie wiadomo, kiedy epidemia wygaśnie. Możemy ufać, że te wszystkie utrudnienia, spowodowane kolejnymi rozporządzeniami, spełniają swoją rolę, jeśli jak dotąd wirus nie uderzył w nas frontalnie ze swoją śmiercionośną siłą. Oby tak dalej!

FLESZ - Koronawirus - kwarantanna w całej Polsce

Starsze pokolenie może się podzielić swoim doświadczeniem, by pomóc średnim i młodszym do znalezienia się w tej trudnej sytuacji.

Próbuję porównać nasze dzisiaj z „epidemią”, niemiecką, okupacją, konsekwencją II wojny światowej. Każde porównanie ma swoje braki, ale na pewne elementy warto zwrócić uwagę. Najpierw była euforia. Poradzimy sobie, a i inni nam pomogą. Okazało się to złudą. Ograniczenia w poruszaniu się, zakaz zgromadzeń, a zgromadzenia np. w kościołach wykorzystywano do aresztowania uczestników.

Wiele kościołów zresztą zostało zamkniętych czy nawet zburzonych. Zamknięcie większości szkół. -I miliony ofiar śmiertelnych. Naród trwał mniej czy bardziej cierpliwie w tej ciemnej nocy okupacji pełen nadziei, że to się kiedyś musi skończyć. I skończyło się ostateczne w 1945. Ale odzyskanie zdrowia nie było łatwe, zwłaszcza że mieliśmy już drugą epidemię, tym razem rosyjską, która właściwie zaczęła się 17 września 1939 roku. Proszę znaleźć podobieństwa.

Jedno jest wspólne: miliony ofiar śmiertelnych. Tym razem cierpliwości musiało starczyć na ponad pół wieku, do 17 września 1993, kiedy to wojska rosyjskie ostatecznie opuściły Polskę. A ozdrowienie znów nie było i nie jest łatwe, zwłaszcza, że jeszcze i ten wirus. Ale on też się skończy.

Cierpliwości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie