Śmierć Igora Korobowa. Szefowie Akwarium odchodzą w...

Śmierć Igora Korobowa. Szefowie Akwarium odchodzą w tajemniczych okolicznościach

Kazimierz Sikorski

Polska

Aktualizacja:

Polska

Igor Korobow

Igor Korobow ©HO/AFP/East News

Być może to tylko przypadek, w końcu choroba nie omija nikogo. Ale kiedy w nie do końca jasnych okolicznościach odchodzą w niedługim odstępie czasu szefowie owianego złą sławą rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU), rodzą się momentalnie spekulacje, podejrzenia, że nie było to naturalne odejście z tego świata.
Igor Korobow

Igor Korobow ©HO/AFP/East News

O Igorze Korobowie wierchuszka rosyjskich polityków mówiła, że to prawdziwy żołnierzy, syn Rosji. Pełnił on z poręki samego Władimira Putina funkcję szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU od początku 2016 roku. Był łączony z próbą otrucia w brytyjskim mieście Salisbury Siergieja Skripala, byłego podwójnego agenta Rosji, i jego córki, a także zestrzelenie w 2014 roku nad terytorium Ukrainy samolotu pasażerskiego Malaysia Airlines (lot MH17).

Korobow miał 62 lata. Zarówno on sam, jak i jeden z jego zastępców Siergiej Gizunow byli objęci amerykańskimi sankcjami w związku z domniemaną ingerencją Rosji w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku.

Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że Korobov zmarł po „długiej i ciężkiej chorobie”. Nieoficjalnie dodawano, że powalił go nowotwór. Przedstawiciele ministerstwa określali zmarłego jako „prawdziwego syna Rosji”. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących przyczyny śmierci szefa GRU. Jego poprzednik, Igor Siergun, zmarł w 2016 roku - jako podano oficjalnie - z powodu problemów zdrowotnych z sercem.

Zgodnie z niepotwierdzonymi doniesieniami Korobow miał we wrześniu tego roku doznać nagłej zapaści na zdrowiu tuż po tym, gdy spotkał się ze wściekłą krytyką prezydenta Władimira Putina za nieudaną operację w brytyjskim mieście Salisbury. Wielka Brytania twierdzi, że Skripala za pomocą środka trującego, znanego jako nowiczok, próbowali zabić agenci GRU. Do zamachu doszło w marcu. Skripal i jego córka przeżyli. Pojawiały się też doniesienia, że Putin rozważał usunięcie Korobowa ze stanowiska w związku z serią poważnych porażek pracy wywiadu, między innymi dopuszczenie do ujawnienia przez dziennikarzy śledczych tożsamości setek agentów GRU.

Trzeba pamiętać, że sam Putin wywodził się z KGB, tajnej radzieckiej policji politycznej, która rywalizowała i zawsze miała na pieńku z wywiadem wojskowym (GRU). Od dawna mówiono, że GRU rekrutuje w swoje szeregi prostych ludzi, w przeciwieństwie do KGB, która miała akcję pozyskiwania agentów przeprowadzać na najlepszych uczelniach kraju. Choć nie do końca jest to prawdą, to obie służby nienawidziły się szczerze i był nawet czas po wojnie z Gruzją, kiedy mówiono o możliwości rozwiązania GRU.

Ostatecznie wywiad wojskowy nie tylko się ostał, ale po operacji zajęcia Krymu przez Rosję w roku 2014 urósł niesamowicie w siłę. To wtedy świat dowiedział się o zielonych ludzikach, ludzi poprzebieranych w dziwne mundury, którzy zadbali o to, by Krym bez wystrzału dostał się znowu w objęcia Rosji. Wtedy też miało nastąpić pojednanie GRU z prezydentem Putinem, którzy dostrzegł w możliwościach agentów wywiadu wojskowego ogromny potencjał. Były to możliwości prowadzenia wojny hybrydowej, która zamiast czołgów i rakiet posłużyła się bardziej wyrafinowanymi i niewidzialnymi narzędziami, takimi jak internet.

To była jednak już przeszłość, bo w ostatnim czasie Korobow popadł w niełaskę Kremla, jak się nieoficjalnie mówiło. A to oznaczało, że jego dni w Akwarium są policzone, spekulowano nawet o tym, że ktoś może mu „pomóc” w odejściu ze służby. Przypadki przedziwnych przetasowań na szczytach władzy, w tym w służbach specjalnych w Rosji, a wcześniej ZSRR, były niemal praktyką. Bo w tajemniczych okolicznościach odszedł też z tego świata w 2016 Igor Siergun, szef Głównego Zarządu Wywiadowczego/Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, bo taka jest oficjalna funkcja szefa wywiadu wojskowego (GRU ).

Był on absolwentem słynnej „woroszyłówki”, skąd pochodzi trzon oficerów tej formacji, którzy staż przechodzą w rosyjskich placówkach dyplomatycznych na całym świecie. Siergun pracował między innymi w stolicy Albanii.

Szefem GRU został w grudniu 2011 roku, władał kilkoma językami i był kandydatem nauk wojskowych. Jego mundur uginał się od odznaczeń, ale nie one decydowały o tym, czy długo pozostanie na swojej funkcji. W roku 2014 znalazł się na liście 48 osób, którym zabroniono wjazdu do państw członków Unii Europejskiej w ramach sankcji za działalność oficerów wywiadu wojskowego we wschodniej Ukrainie.
1 »

Komentarze (8)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
W kacapstanie

warkot silnika (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Jak to w Rassiji bywa , trują i są truci też .

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dziennikarstwo

Mirror (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Co to znaczy „był kandydatem nauk wojskowych”?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Przede wszystkim Rosjanie nie mają szacunku dla życia i prawa.

Myślenie typowych bandziorów ! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

U nich władza jest bezkarna. Wierchuszka taki komitet centralny robi co chce.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Widzę ciemność

Pomorzanin (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 7

Będziemy mieli to samo u nas , jak dalej będziemy za piskaczorziobroszydłokępamorawieckiduda-długopis POLSKĄ. Za rok do Wronek z nimi. Won, dobranoc, jak mawiał Siara.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Re: Widzę ciemność.

Otóż to ! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

POmorska POmroczność Ciemna.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ty od PO-jestś imbecylem

pamiętaj o lekach (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

schizofreniku

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Azjatycka dzicz wyrzyna się !

Rosjanie to nie Słowianie ! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7

To mezalians Wikingów z Mongołami, którzy zaczęli mówić językiem podbitych wschodnio-słowian.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Normalka !!

Sowiecka stepowa dzicz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

często odchodzi w "niewyjaśnionych okolicznościach".

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo