Śmierć poparzonego

Redakcja
BINCZAROWA. Policja będzie przesłuchiwać świadków

BINCZAROWA. Policja będzie przesłuchiwać świadków

BINCZAROWA. Policja będzie przesłuchiwać świadków

W sądeckim szpitalu zmarł 60-letni mieszkaniec Binczarowej, który trafił tam z poparzeniami. Policja wykluczyła wstępnie działanie osób trzecich.

W sobotę mężczyzna upadł w domu na rozgrzany piec węglowy. W stanie ciężkim przewieziono go do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy, pacjent zmarł po trzech dniach. Na polecenie prokuratora została wczoraj wykonana sekcja zwłok.

- Ze wstępnych informacji wynika, że poparzenia, jakich doznał mężczyzna, nie były przyczyną jego zgonu - powiedziała wczoraj "Dziennikowi" zastępca prokuratora rejonowego w Gorlicach. - Spowodowało go inne schorzenie. Wszystko wskazuje na to, że zanim upadł na rozgrzany piec, stracił przytomność. Wykluczyliśmy, aby do jego śmierci ktoś się przyczynił.

W najbliższych dniach policjanci z komisariatu w Grybowie będą wzywać i przesłuchiwać świadków.

(MIGA)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie