Śmiertelne urwisko

Redakcja
Do kolejnego tragicznego wypadku doszło w rejonie zalewu na Zakrzówku. W sobotę wieczorem zginął tam mężczyzna.

Roztrzaskał się o skalną półkę

Do kolejnego tragicznego wypadku doszło w rejonie zalewu na Zakrzówku. W sobotę wieczorem zginął tam mężczyzna.

   Sygnał o tym, że ktoś runął ze zbocza nad zalewem, dotarł do służb ratowniczych po godzinie 20 w sobotę. - Do tej pory nie mamy informacji, jak doszło do tego wypadku - czy mężczyzna idący zbyt blisko brzegu potknął się, poślizgnął czy usunął się brzeg czy też może było to samobójstwo. Było tam jeszcze dużo ludzi, ale nie zgłosił się jeszcze nikt, kto widział akurat moment wypadku - powiedziała nam Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji.
   Mężczyzna spadł kilkanaście metrów i roztrzaskał się na skalnej półce; zginął na miejscu (bezpośrednia przyczyna zgonu będzie znana po badaniu w Zakładzie Medycyny Sądowej; być może zasłabł i później spadł). Do niedzielnego wieczoru nadal nie była znana jego tożsamość (nie miał przy sobie dokumentów). Tragicznie zmarły miał 40 - 50 lat, był masywnej budowy, miał lekko kręcone ciemne włosy (do ramion), brodę. Miał na sobie popielaty podkoszulek, ciemne długie spodnie, brązowe sandały. Jeśli ktoś widział ten wypadek lub ma informacje o zmarłym mężczyźnie - proszony jest o kontakt z policją (tel.: 61-52-916).
   Przypomnijmy, że dwa dni wcześniej - w miniony czwartek, na Zakrzówku również doszło do tragicznego zdarzenia. 20-letni student (Ukrainiec, studiujący na Akademii Muzycznej) jechał na rowerze zbyt blisko krawędzi urwiska i spadł z rowerem - z wysokości dwudziestu metrów - na skalną półkę. Mężczyzna zginął na miejscu, prawie na oczach swojego ojca, który podobno był w pobliżu.
   Wokół Zakrzówka od lat znajdują się tablice zakazujące wchodzenia na ten teren (jest w większości prywatny) - ignorowane przez tysiące osób. Większości nie przeszkadza także ogrodzenie, które jest niszczone lub forsowane. Biegającym, chodzącym czy jeżdżącym po skałkach nad samym zalewem brakuje jednak odrobiny zdrowego rozsądku - na co nie pomogą ani tablice, ani ogrodzenie.
   Bardzo niebezpieczna jest tam także kąpiel w samym zalewie, ale każdy myśli, że jemu nic się nie stanie.
(J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie