Smog w domach jest prawie tak duży jak na zewnątrz

Agnieszka Maj
Agnieszka Maj
Wyniki badań stężenia pyłu w budynku przy al. Mickiewicza - widać, że zapylenie w środku i na zewnątrz jest podobne
Wyniki badań stężenia pyłu w budynku przy al. Mickiewicza - widać, że zapylenie w środku i na zewnątrz jest podobne Materiały Uniwersytetu Rolniczego
Udostępnij:
Środowisko. Z badań wynika, że powietrze w pomieszczeniach bywa nawet jeszcze bardziej zanieczyszczone.

Zamknięte pomieszczenia nie chronią nas przed smogiem - wynika z badań zaprezentowanych wczoraj podczas I Forum Green Smart City na krakowskim Uniwersytecie Rolniczym.

Naukowcy umieścili pyłomierze w dwóch miejscach: w budynku UR przy al. Mickiewicza oraz w budynku obsługi ruchu turystycznego obok zamku w Czorsztynie. Jakość powietrza była mierzona zarówno na zewnątrz, jak i w środku.

Autor: Agnieszka Maj

Okazało się, że w Krakowie stężenie pyłu na zewnątrz było prawie takie samo jak wewnątrz budynku. Różnica wynosiła tylko od kilku do kilkunastu mikrogramów pyłu na metr sześcienny. Kiedy na przykład przed budynkiem Uniwersytetu Rolniczego w powietrzu były 82 mikrogramy pyłu, w środku jego stężenie osiągało 74.

Większe różnice odnotowano w Czorsztynie. Gdy zapylenie powietrza wynosiło 201 mikrogramów na zewnątrz, w tym samym czasie wewnątrz dochodziło do 140 mikrogramów. Okazało się także, że im wyższa temperatura powietrza jest na zewnątrz, tym bardziej poziom pyłu spada, co związane jest z tym, że mieszkańcy, którzy mają piece węglowe, przestają intensywnie w nich palić.

Niespodzianką okazał się fakt, że czasami powietrze było bardziej zanieczyszczone w środku budynku niż na zewnątrz. W Krakowie zdarzyło się tak w 31 proc. przypadków, w Pieninach - w 45 proc. przypadków. Skąd takie wyniki? - Na zewnątrz stężenie pyłu spada, kiedy zawieje wiatr, natomiast w pomieszczeniu nie ma ruchu powietrza, jeśli nie są otwarte okna i drzwi - tłumaczy dr Zbigniew Zuśka, który wraz z prof. Januszem Miczyńskim prowadzi badania na ten temat na Uniwersytecie Rolniczym.

Okazuje się więc, że nie zawsze dom chroni nas przed truciznami. W takiej sytuacji sposobem na poprawę jakości powietrza jest zakup filtra lub zamontowanie instalacji filtrującej. W tym drugim przypadku konieczne jest jednak rozkuwanie ścian, dlatego montaż takich urządzeń powinien zostać zaplanowany przed przeprowadzką do nowego domu. Poza tym jest to drogie zabezpieczenie - trzeba za nie zapłacić nawet kilkaset tysięcy złotych.

Problem zanieczyszczonego powietrza w domach staje się coraz bardziej palący, ponieważ współczesny człowiek coraz więcej czasu spędza w pomieszczeniach zamkniętych, nie tylko w domu, ale także w sklepach, w pracy itd. Według badań przez ok. 60 proc. doby przebywamy w domu, zaś w samochodzie lub tramwaju - 6 proc., a na otwartym powietrzu - tylko 4 proc. - Nawet zawody sportowe odbywają się w halach, a nie na otwartych stadionach. Ta tendencja do skracania czasu pobytu na zewnątrz może się nasilać, dlatego bardzo ważne jest kontynuowanie badań powietrza wewnętrznego - podkreśla dr Zbigniew Zuśka.

Według Andrzeja Guły z Krakowskiego Alarmu Smogowego - organizacji, która także porównywała stężenie pyłu na zewnątrz i wewnątrz - w pomieszczeniach jest zwykle nieco lepiej, ale wszystko zależy od różnych czynników, m.in. wentylacji. - W Pekinie w biurach działa wentylacja mechaniczna, która wprowadza do środka czyste powietrze - mówi Andrzej Guła.

W Polsce, dzięki przenośnym urządzeniom do filtrowania powietrza, poziom pyłu można zmniejszyć np. z 80 do 20 jednostek. Instalacja do oczyszczania powietrza potrafi zredukować zanieczyszczenia o 90 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bezpłatna komunikacja
Inne miasta biedniejsze dają radę z bezpłatną komunikacją miejską. Trzeba zmienić władze na takie co potrafią pracować naprawdę dla dobra ludzi i wybrać co w tej chwili najważniejsze. Zablokować inwestycje z naszych kieszeni i zorganizować sprawny darmowy transport miejski. Przydałby się ktoś taki jak Duda albo Szydło co obiecał i pomoże ludziom jak 500+. No ale MPk do wymiany...
L
LOS
Ludzie powinni wyjsc na ulice i zalatwic ta sprawe,chyba ze maja takie same podejscie jak zydzi do komor gazowych w obozach zaglady ,to wtedy dalej siedzmy przed telenowelami i myslmy ze samo sie zalatwi,albo ze kaczynski i kosciol to zalatwi,Jak zawsze sami musimy wziasc nasz los i zycie w swoje rece.Zrobmy to dla nas i naszych dzieci,ktore maja i beda miec coraz wiecej strasznych chorob typu rak ,cukrzyca1 stopnia,uklad krazenia wszystko co najgorsze.Orly do boju ,bo Politycy i Majchrowski nas wykoncza.
Z
Zuzinka
że Miasto sfinansuje maseczki nie z naszych pieniędzy, a z tych 80 mln. zł, co odda Komitet ZIO, które p. Jagna Marczułajtis wydała na przygotowania do ZIO w Krakowie.
Myślę, że [email protected] będzie usatysfakcjonowany, bo to też były nasze pieniądze.
W
WW
trzeba myć na mokro, a nie zrzędzić!
a
a dlaczego?
Badania robiono w 2 miejscach, poza tym już wcześniej takie pomiary były prowadzone wyniki faktycznie były czasem inne, tj. wewnątrz pyłomierze pokazywały 70% zanieczyszczania na zewnątrz. Tu 90%. Aż tak dużej różnicy nie ma. Wniosek jest bowiem taki, że ten cały syf się dostaje do środka...
g
gosc
Jeden pyłomierz w jednym budynku to trochę mało na wnioski
K
[email protected]
Wszystko, co wiąże się jakimikolwiek kosztami zapewnić ma miasto i wyłożyć pieniądze. Nasze pieniądze!
K
[email protected]
Zbliżajaja się 5-dniowe katolickie ŚDM 2016 w Krakowie. Czy archidiecezja krakowska z ul. Franciszkańskiej 3 zapewniła pielgrzymomom maski przeciwpyłowe?
Do refleksji!
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie