Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

SMS za 30 zł nie da "szóstki" w lotka

Marcin Banasik
Archiwum
Kontrowersje. Portal Interia wyświetla reklamę, która oszukuje graczy totalizatora sportowego. Serwis twierdzi, że to zgodne z regulaminem

"Najbliższe losowanie LOTTO na zawsze odmieni Twoje życie dzięki potwierdzonej metodzie polskich matematyków" - taka reklama, emitowana na portalu Interia, zachęca użytkowników serwisu do wysłania SMS-a. W odpowiedzi otrzymamy 6 liczb, które prawdopodobnie (na 85 proc.) padną w najbliższym losowaniu LOTTO.

Koszt SMS-a to ponad 30 zł brutto. Reklama zapewnia, że liczby są generowane Zmodyfikowanym Algorytmem Gaussa, nad którym przez 30 lat pracowali wybitni naukowcy: prof. Ryszard Engel i dr hab. Mirosław Kowal z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz prof. dr hab. Janusz Sierpiński z Uniwersytetu Warszawskiego.

Problem jednak w tym, że tacy naukowcy nie istnieją, a już na pewno nie pracują na polskich uniwersytetach.
Adrian Ochalik, rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego, zapewnia, że uczelnia nie ma z tym nic wspólnego, a wymienieni naukowcy nie są pracownikami UJ.

- Sprawa jest oburzająca, gdyż narusza nasz dobry wizerunek. Jesteśmy w kontakcie z Uniwersytetem Warszawskim. Razem będziemy dochodzić swoich praw w sądzie - mówi Adrian Ochalik.

Po naszym telefonie władze Uniwersytetu Warszawskiego przekazały sprawę do prawnika. - Nie pozostawimy tego bez reakcji. Osoby, które kryją się za tym portalem, sprytnie wykorzystują samo nazwisko Wacława Sierpińskiego, który był wybitnym uczonym, jednym z głównych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej - mówi Anna Korzekwa, rzecznik UW.
Autorzy reklamy przekonują, że algorytm zanalizuje losowania LOTTO od 27 stycznia 1957 roku, czyli od początku trwania gry.

"Przy generowaniu liczb od 1 do 49 program weźmie pod uwagę częstotliwości ich wcześniejszych wystąpień z uwzględnieniem m.in.: takich czynników jak ciśnienie, wilgotność czy zanieczyszczenie powietrza (tak, nawet czynniki atmosferyczne mają znaczenie przy losowaniach)"- czytamy w internetowej reklamie.

Jarosław Tomaszewski z Totalizatora Sportowego zapewnia, że żadne systemy czy wróżby nie są w stanie zapewnić wygranej.

- Gdyby tak było, to można przypuszczać, że sami ogłoszeniodawcy już dawno skorzystaliby z "wiedzy", którą posiadają - tłumaczy Tomaszewski. Podkreśla również, że ani z tym, ani z innymi reklamodawcami oferującymi "złote systemy" nic nie łączy totalizatora.

- Wykorzystują oni ludzką niewiedzę i wiarę w cudowne systemy, których po prostu nie ma. Zdecydowanie odradzamy korzystanie z takich usług- ostrzega Tomaszewski.

Joanna Szpyt-Wiktorowska z Interii zapewnia, że reklama jest zgodna z regulaminem portalu. - Przy tak dużej liczbie kampanii reklamowych, jakie pojawiają się w naszych serwisach, nie mamy możliwości sprawdzania wiarygodności cytowanych w reklamach ekspertów, weryfikowania prawdziwości ich słów oraz przedstawianych argumentów - wyjaśnia Szpyt--Wiktorowska.

Podkreśla jednak, że jeśli do serwisu docierają sygnały od użytkowników, iż któraś z prezentowanych reklam budzi kontrowersje, firma stara się wyjaśniać wątpliwe kwestie.

- Czasem kończy się to zaprzestaniem emisji określonych kampanii - taką sytuację mieliśmy np. ze sklepem internetowym 66procent.pl - mówi Szpyt--Witkowska.

Z firmą, która zapewnia 85-procentową skuteczność w losowaniu lotka, można skontaktować się tylko za pomocą e-maila. Do wczorajszego wieczoru nikt jednak nie odpowiedział na nasze pytania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: SMS za 30 zł nie da "szóstki" w lotka - Dziennik Polski

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski