"Śniła mi się połonina" - specjalny pokaz filmu 17 października o godz. 18 w krakowskim kinie Kijów

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Ludwik Pińczuk
Ludwik Pińczuk Robert Żurakowski
W poniedziałek 17 października o godz. 18 w krakowskim kinie Kijów zobaczymy dokumentalny film "Śniła mi się połonina". Po seansie odbędzie się panel dyskusyjny z udziałem reżysera Roberta Żurakowskiego i jego specjalnych gości. Spotkanie poprowadzi bieszczadzki bard, Grzegorz "Kowal" Michalik, który także zagra i zaśpiewa piosenki swoje i Przemka Chmiela Chmielewskiego.

Dlaczego jesienią tak często chorujemy?

Film przedstawia postać Ludwika Pińczuka - budowniczego i twórcy kultowego schroniska na bieszczadzkiej Połoninie Wetlińskiej, zwanego Chatką Puchatka.

Bohater dokumentu nie tylko przetrwał w surowych bieszczadzkich warunkach ale zdołał zbudować Chatkę własnymi rękami. Spełnił swoje marzenie. Dosłownie wniósł swój dom na własnych plecach. Wtaczając, wciągając budulec stworzył bezpieczną przystań na bieszczadzkim szczycie górskim. Nieustannie go usprawniał, by przeobrazić go w schronisko turystyczne. Karmił tam wędrowców prostą strawą, poił herbatą z sokiem malinowym.

Przez pół wieku prowadził schronisko z fantazją i sercem. Tysiące ludzi: artyści i zwykli turyści wciąż powracali na Połoninę odnajdując tam swój dom. Bo tam, w Chatce Puchatka, ktoś odżywiał również serca, poruszał dusze i wyobraźnię. Ludwik chronił ludzi nie tylko jako gospodarz schroniska ale i ratownik GOPR. „Lutek” zbudował świat dla siebie i innych od podstaw, tworząc wspólnotę ludzi, których jak magnes przyciągało życie na połoninie – bez wygód, za to z niepowtarzalną, górską atmosferą. Magia tego miejsca bliska jest każdemu, kto choć raz tam zawędrował. To świat dzikich Bieszczadów, skłaniający do refleksji nad ludzkim losem – trudnym, twardym ale pełnym smaku życiem.

Nic jednak nie trwa wiecznie. Film jest zapisem wyjątkowego momentu w dziejach Bieszczadów. Dokument zatrzymuje czas na chwilę przed brutalną utratą domu przez bohatera. To świat współczesny go zabiera. Chatka Puchatka zostanie za chwilę zburzona a w jego miejsce powstanie nowoczesny górski budynek. Kończy się pewna epoka, zaczyna kolejna.

Przewodniczkami tej opowieści są: Urszula Wojda - była żona Lutka jak i wieloletnia gospodyni schroniska i Jagoda - ich wnuczka. Ich wspólna ostatnia wędrówka szlakiem ku Chatce Puchatka staje się wehikułem przenoszącym w czasy pionierskich dzikich Bieszczadów. Dokument prezentuje unikatowe materiały archiwalne.

Film zawiera zarówno zdjęcia z jednych z ostatnich dni i nocy Chatki Puchatka jak i również z burzenia schroniska. Uchyla rąbka tajemnic nie tylko Lutka ale i innych prowadzących schron. Cała galeria barwnych bieszczadzkich osobowości wzbogaca swoimi wspomnieniami opowieść o bieszczadzkim pionierze i „kowboju”. Muzykę do filmu stworzył znany muzyk Dominik Muszyński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: "Śniła mi się połonina" - specjalny pokaz filmu 17 października o godz. 18 w krakowskim kinie Kijów - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie