Spalał olej, a teraz sprawą zajmie się prokuratura

Agnieszka Maj
Udostępnij:
Kontrowersje. Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego zawiadomił krakowską prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę, która spalała olej silnikowy w kotłowni.

O takim zdarzeniu poinformowała straż miejska w ubiegły piątek. Właściciel warsztatu przy ul. Na Błonie zapłacił za to 500 zł mandatu. Zdaniem Zdzisława Kuczmy ta kara jest jednak za mała. - Jeśli chodzi o Kraków, to czas tolerancji dla spalania odpadów powinien się już zakończyć. Nie wierzę, żeby jakikolwiek mieszkaniec tego miasta nie wiedział, że to zagraża zdrowiu i życiu ludzi - mówi Zdzisław Kuczma.

Działaczy z rybnickiego stowarzyszenia zdenerwował fakt, że w dalszym ciągu spalanie trujących odpadów jest traktowane z pobłażaniem: grozi za to tylko niewielki mandat i pouczenie. Ich zdaniem w tej sprawie powinien zostać zastosowany artykuł 183 Kodeksu karnego, zgodnie z którym ten, kto usuwa odpady w taki sposób, że może zagrozić życiu lub zdrowiu mieszkańców, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu 5 lat. Takie sankcje grożą nawet wtedy, gdy zagrożenie dotyczy jednej osoby, a nie wielu i jest tylko potencjalne.

Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego dodaje, że spalanie trujących odpadów w piecach powinno być traktowane jak przestępstwo, a nie jak wykroczenie (tak jest teraz). - Sąsiedzi osób, które w ten sposób zatruwają środowisko, narażeni są na znacznie większe ryzyko zachowania na nowotwór. Oddychają wysoko toksycznymi związkami, które mogą spowodować nawet śmierć - mówi Andrzej Guła.

To pierwszy w Krakowie przypadek zaskarżenia do prokuratury osoby, która spala w piecu trujące odpady. Tymczasem taki proceder jest nagminny. Tylko w październiku strażnicy skontrolowali 243 posesje, na których wykryli 66 przypadków spalania odpadów. Wystawili 39 mandatów na kwotę 3750 zł. Za spalanie odpadów w niedostosowanych do tego instalacjach grozi mandat albo kara grzywny w wysokości do 1000 zł, którą może orzec sąd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
To krakusi od wieków palą czym popadnie.
S
Smierdzi
Syfen z kominow !!!! Tragedia dla psow co tam sa. Koty juz zdechly !
O
OPONAMI !
I fajnie jest.
k
kk
chce drugi raz karać za to samo. W Rybniku to wszyscy gazem pala tam nie szuka?
m
mieszkaniec
działa w naszym interesie
z
z krakowa
co za janusze tu piszą, typowe polaki które palą śmieciami, trują, cwaniakują a w niedziele pewnie do kościoła, a wszystko dlatego że są nieudolni życiowo
A
Antykomunistyczny
Panie Kuczma, dlaczego Pan i Pana ludzie nie macie takiego wpływu na MPEC w Krakowie, żeby pociągnęli i do tego warsztatu ogrzewanie miejskie? W pobliżu są bloki, a ciągnięcie ciepłociągów to żadna filozofia. O tym, jakie to proste, powinien jednak MPEC wygłaszać prezentacje, najlepiej wykupić reklamy na tablicach świetlnych. Pokazać, że przeżytkiem są betonowe kanały i wjazd ciężkim sprzętem na działkę - teren prywatny właścicieli. Teraz wystarczy mała koparka, rury kładzie się w ziemi, a w kotłowni wykonuje się niewielką dodatkową instalację. I tyle! Żadnych pomp, pierdyliardów zaworów ani kilometrów rur. Niestety, to do niektórych nie dociera.
g
gość
Ale kapuś.
Dramat z takim człowiekiem mieszkać pod jednym dachem.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie