Spłonęła stadnina koni w Gdowie. Potrzebna pomoc. Sprawa jest pilna

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Społeczne sprzątanie posesji, która ucierpiała w pożarze zorganizowano 8 stycznia. Odzew był ogromny. Za porządkowanie zabrakło się aż ok. 50 osób, m.in. strażacy z jednostki OSP w Gdowie, mieszkańcy, panie z gdowskiego Koła Gospodyń Wiejskich i znajomi właścicielki zniszczonej stadniny zdjęcia: OSP Gdów
W pożarze, do którego doszło 3 stycznia nie ucierpieli na szczęście ani ludzie, ani zwierzęta. Jednak ogień zniszczył większość zabudowań stadniny przy ul. Dworskiej w Gdowie (m.in. część mieszkalną budynku), a także składowane na poddaszu siano. Na pomoc właścicielce stadniny ruszyli ludzie dobrych serc. Zapewniono już pokarm dla koni i wysprzątano posesję doświadczoną przez ogień. Ruszyła zbiórka funduszy na odbudowę zniszczonych obiektów. Akcja jest prowadzona w różnych formach. Kwesta do puszek odbędzie się m.in. 17 stycznia, po każdej mszy św. w sanktuarium w Gdowie.

FLESZ - Co stanie się z gospodarką po pandemii?

Społeczne sprzątanie zniszczonej przez ogień posesji zorganizowano 8 stycznia. Odzew był ogromny. Za porządkowanie zabrało się aż ok. 50 osób, m.in. strażacy z jednostki OSP w Gdowie, mieszkańcy, panie z gdowskiego Koła Gospodyń Wiejskich i znajomi właścicielki stadniny. W efekcie teren udało się wysprzątać w ciągu jednego dnia.

Wiele osób zadeklarowało także zapewnienie pokarmu dla koni.

- Obecnie zwierzęta mają zabezpieczony pokarm na najbliższy miesiąc. Są też kolejne osoby chcące pomóc w tym względzie. Jednak jedzenie dla koni trzeba będzie dostarczać do stadniny partiami, bo nie ma tam teraz miejsca, gdzie można by je magazynować - powiedział nam Zbigniew Gumułka, sołtys Gdowa i prezes miejscowej jednostki OSP.

To właśnie przede wszystkim gdowscy strażacy będą zbierać 17 stycznia do puszek pieniądze na ratowanie stadniny. Kwesta będzie prowadzona po wszystkich nabożeństwach w Sanktuarium Matki Bożej Gdowskiej, przy każdym wejściu na kościelny teren.

Z kolei gdowska Fundacja MK 12.31 uruchomiła internetową zbiórkę datków. Akcja jest pilna, bo właścicielka stadniny, pani Katarzyna straciła w pożarze i część mieszkalną obiektu, i pomieszczenia dla koni.

Fundacja, działająca od września 2020 roku nie pobiera żadnej prowizji czy kosztów obsługi: dla potrzebujących przekazywana jest tu cała kwota uzyskana ze zbiórki. Młoda organizacja, która prowadziła już akcje pomocy dla 20-letniej Weroniki z Fałkowic, poszkodowanej w wypadku drogowym oraz dla rodziny Pędzików z Kunic, skupia teraz wszystkie siły na zbiórce funduszy na rzecz pani Katarzyny, która za sprawą ognia, w jednej chwili straciła wszystko.

- Odzew ludzi na apel o pomoc dla pani Kasi jest bardzo duży. Wiele osób przyłącza się do licytacji charytatywnych odbywających się na naszym profilu na Facebooku. Planujemy zorganizować, jeszcze w styczniu, także charytatywny kiermasz m.in. ciast. Rozmawiamy też z właścicielami składów budowlanych, którzy wyrażają gotowość przekazania właścicielce stadniny materiałów budowlanych za darmo lub sprzedania ich po preferencyjnych cenach

- mówi Sławomir Skowronek z Fundacji MK 12.31.

Link do licytacji na rzecz pani Katarzyny: https://www.facebook.com/groups/382186922781618/

Fundusze na odbudowę stadniny można wpłacać także na konto w mBanku o numerze 37 1140 2004 0000 3402 8042 1942; dodatkowe dane: Fundacja MK 12.31, Gdów 313, 32-420 Gdów.

Dramatyczny pożar w gdowskiej stadninie koni. Trudna i długa walka z ogniem. Działania ratownicze trwały ponad osiem godzin

Do pożaru zabudowań stadniny koni przy ul. Dworskiej w Gdowie doszło 3 stycznia tuż przed godz. 16. Ogień pojawił się w części budynku nad stajnią, na poddaszu zaadaptowanym na mieszkanie. Zapaliło się także siano zgromadzone w części obiektu. By dotrzeć do tego pomieszczenia strażacy musieli wyburzyć część konstrukcji budynku.

W działaniach ratowniczych brało udział ponad 50 strażaków z JRG Wieliczka oraz z jednostek OSP: w Gdowie, Marszowicach, Kunicach i Winiarach. Na miejsce zdarzenia ściągnięto także strażaków z OSP w Kłaju, dysponujących drabiną mechaniczną do akcji gaśniczych na większych wysokościach. Walka z żywiołem trwała ponad osiem godzin. Zakończono ją po północy, a więc już 4 stycznia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie