Spojrzeć w twarz przemocy

RedakcjaZaktualizowano 
Rysunek Huberta Czerepoka Fot. Łukasz Gazur
Na wystawach w Muzeum Sztuki w Hajfie, prezentowanych w ramach Roku Polskiego w Izraelu, to, co najciekawsze, mieści się w... pustym pokoju. To symboliczny gest polskiego artysty, Artura Żmijewskiego.

Rysunek Huberta Czerepoka Fot. Łukasz Gazur

SZTUKA. Udana polska prezentacja w muzeum w Hajfie

Jeden z najbardziej znanych przedstawicieli sztuki krytycznej znad Wisły postanowił zaprotestować przeciwko działaniom wojsk izraelskich w Gazie. Pierwotnie miał pokazać tu nową wersję pracy "Oni", wystawianą wcześniej na ostatnich Documentach w Kassel. Zaprosił wtedy do swojej pracowni cztery grupy reprezentujące polskie społeczeństwo, Młodzież Wszechpolską, słuchaczki Radia Maryja, lewicującą młodzież i członków stowarzyszenia żydowskiego. Każda z grup miała wyrazić swoje poglądy w formie obrazu. Jedni namalowali szczerbiec z biało-czerwoną wstęgą, inni - kościół. Potem wszyscy spotkali się w pracowni artysty, by porozmawiać o swoich poglądach. Jednocześnie każda z grup miała prawo domalować coś w obrazie innej drużyny. Zaczyna się nieśmiało. Lewacy przecinają drzwi kościoła. Wszyscy zgadzają się, że tak jest lepiej, bo to metafora otwarcia katolików na świat. Po chwili akcja nabiera tempa. Wszechpolacy zasłaniają słowo "wolność" wpisane w mapę Polski zastępując je hasłem "Bóg - Honor - Ojczyzna". Lewicująca młodzież nie pozostaje dłużna owijając szczerbiec tęczą - symbolem środowisk homoseksualnych. Zamiast spokojnej rozmowy i wzajemnego zrozumienia - wojna na symbole. Prace lecą przez okna lub płoną na podłodze. Po polskim dialogu pozostają zgliszcza. Tami Katz, kuratorka "Historii brutalności", chciała, by artysta podobną akcję przeprowadził wśród młodzieży polsko-izraelskiej. Jednak po interwencji w Gazie Żmijewski postanowił zaprotestować i odmówił wzięcia udziału w wystawie. Pozostała po nim pusta sala - wymowny gest...
Prezentacja w Muzeum w Hajfie to niejedna wystawa, ale raczej ciąg kilku pokazów. Wszystkie prace mieszczą się gdzieś pomiędzy "Historią brutalności", "Estetyką przemocy" czy "Power Games", czyli tematami kolejnych prezentacji. I na ogół przekraczają granice lokalności, snują opowieść w różnych kierunkach, zahaczając o tematy trudne i bolesne. Polscy artyści, jak Grzegorz Klaman czy Hubert Czerepok zaproszeni przez głównego organizatora "Roku Polskiego", czyli Instytut Adama Mickiewicza i współpracujących przy projekcie kuratorów, znakomicie się tu prezentują.
W Muzeum Sztuki w Hajfie nie zabrakło także akcentów krakowskich. Zobaczyć tu można wideo Normana Leto i Janka Simona. Każdy z nich inaczej spojrzał na przemoc. Pierwszy po interwencji rosyjskiej w Gruzji w przestrzeni ekranu zamyka podziurawiony dom. Rozpadający się budynek jest historią o wojnie, toczącej się nie na linii frontu, ale wbijającej się niczym klin w codzienne życie ludzi. Janek Simon z kolei pokazał film "Odlot", w którym w powietrze lecą wieże kościoła Mariackiego. To opowieść o zrywaniu z tradycją i myśleniem historycznym. Też wojna, ale zupełnie inna.
Rozczarowuje tu nieco malarstwo, bynajmniej nie polskie. Niestety, ani prace bardzo modnego i dobrze sprzedającego się skądinąd Bisky'ego czy młodego serbskiego artysty, Bilijana Durdevicza, nie wnoszą właściwie nic. Nie wzbudzają emocji, nie zachwycają warsztatem, nie skłaniają do refleksji. Trudno mi znaleźć uzasadnienie dla ich obecności na tej wystawie.
Łukasz Gazur, Hajfa

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzeni, żywność w Polsce jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Spojrzeć w twarz przemocy - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3