Spokojne żniwa

Redakcja
W lipcu br. zgłoszono w sumie 40 wypadków przy pracy w rolnictwie. W sierpniu - 24. Najwięcej zdarzeń było wynikiem upadku. Na drugim miejscu znalazły się wypadki w efekcie pochwycenia lub uderzenia przez ruchome części maszyn i urządzeń. Tylko w jednym przypadku w ciągu dwóch miesięcy uznano, że ofiara poniosła ponad 60-procentowy uszczerbek na zdrowiu.

W powiatach oświęcimskim, wadowickim i suskim

 Tegoroczne żniwa w powiatach oświęcimskim, suskim i wadowickim przebiegały spokojnie. Z danych bielskiej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, której zasięg obejmuje ten teren, wynika, że nie było drastycznych wypadków przy pracy.
 Do poważniejszych należał przypadek 41-letniego Andrzeja W., który podczas pracy z kombajnem przy schodzeniu z przyczepy pośliznął się i upadł, doznając złamania kręgosłupa oraz mostka. Jego rówieśnik Stanisław W. wybierał ze skrzyni na strychu stare zboże i przesypywał je do worków, a wtedy klapa skrzyni spadła mu na lewą rękę, powodując poważne jej złamanie. Również 41-letnia Halina T. spadła z wozu w czasie sianokosów, bo koń przestraszył się hałasu i mocno szarpnął. Kobieta zwichnęła lewy bark, poważnie potłukła twarz i nos.
 W okresie lata odnotowano również wypadki z udziałem zwierząt gospodarskich; 39-letni Andrzej L. podczas przywiązywania krów w oborze został przez jedną z nich uderzony rogiem w twarz, co spowodowało złamanie nosa, a 39-letniemu Kazimierzowi J. koń nadepnął na nogę, kiedy ten odpinał go od wozu. W efekcie lekarze musieli składać skomplikowane złamanie palucha lewej stopy.
 Przykładem wypadków związanych z wykorzystywaniem maszyn może być przypadek 43-letniego Mieczysława G., który próbując sprawdzić przyczynę niepokojących stuków w silniku traktora, otworzył maskę przy pracującym silniku i zaczął wyciągać przewód, który prawdopodobnie podczas jazdy nawinął się na prądnicę. Podczas tej czynności cztery palce prawej ręki dostały się pod pasek klinowy.
 - W tym roku ogólnie sytuacja nie jest zła; nie było do tej pory żadnych śmiertelnych ani drastycznych wypadków - informuje Małgorzata Matejko z Oddziału KRUS w Bielsku-Białej. - Mogły jednak zdarzyć się wypadki, o których jeszcze nie wiemy, a które zgłoszone będą do nas później, nawet w październiku.

(PIM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie