MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sportowiec Małopolski 2017 Klaudia Mleko: Poprzeczka wisi coraz wyżej, ale to mnie mobilizuje

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Klaudia Mleko (w środku) podczas piątkowej gali w auli AWF Kraków. Obok Magdalena Grabka i Karol Baran
Klaudia Mleko (w środku) podczas piątkowej gali w auli AWF Kraków. Obok Magdalena Grabka i Karol Baran Andrzej Banaś
Rozmowa z Klaudią Mleko (Krakowski Klub Karate Tradycyjnego) z Szarowa, triumfatorką plebiscytu „Dziennika Polskiego” i „Gazety Krakowskiej” na najpopularniejszego sportowca w kategorii seniora i w Krakowie, i w całej Małopolsce.

- Podwójny triumf to powód do podwójnej satysfakcji?

- Jest to bardzo miłe wyróżnienie. Cieszę się, że zostały docenione moje wyniki. Miałam wsparcie ze strony klubu i rodziny. Dziękuję tym wszystkim, którzy na mnie głosowali. Chciałabym też bardzo podziękować Krakowskiemu Klubowi Karate Tradycyjnemu, którego siedziba znajduje się przy ulicy Racławickiej 26. To on daje mi możliwość rozwoju, poprawiania swoich umiejętności. Dziękuję Rafałowi Wajdzie, mojemu trenerowi, który wytyka mi moje błędy i pozwala mi się ciągle rozwijać.

- Który sukces w 2017 roku był dla Pani najcenniejszy?

- Mistrzostwo świata w karate fudokan w kumite indywidualnym młodzieżowców. Jest to najbardziej prestiżowa konkurencja. Zdobyłam także złoto w kumite drużynowym.

- W ubiegłym roku zaliczyła Pani też egzotyczny występ w Peru.

- Bardzo się cieszę, że tam pojechałam. W Limie miałam okazję startować z doświadczonymi zawodniczkami Justyną Marciniak i Marią Deptą w kumite drużynowym. Była super atmosfera, świetnie się dogadywałyśmy, zwiedzałyśmy, na przykład stojącą w środku miasta... piramidę, byłyśmy też nad oceanem. Podczas samych zawodów przekonałam się, że w karate bardzo liczy się szybkość. Wiem, że muszę poprawić swą dynamikę, będę nad tym pracować.

- Pani kariera rozwija się cały czas wręcz modelowo.

- Gdy zaczynałam ćwiczyć, nie było tak kolorowo. Przez pierwsze dwa lata w rywalizacji dzieci byłam blisko podium. Od 2009 roku stale zdobywam medale w mistrzowskich imprezach. Pierwszy duży sukces odniosłam w 2012 roku w mistrzostwach świata kadetów w Łodzi, w których sięgnęłam po dwa złota - indywidualnie w fukugo i drużynowo w kata. Potem udawało mi się powtarzać te sukcesy w wyższych kategoriach wiekowych.

- Co jest najtrudniejsze dla Pani w karate tradycyjnym?

- To, że ciągle podnosi się mi poprzeczka wymagań, bo muszę sięgać po coraz wyższe cele. Z drugiej strony jest to mobilizujące, bo mam do czego dążyć. W tym roku szczególnie, bo czekają mnie większe wyzwania, gdyż będzie to mój pierwszy seniorski sezon.

- Jakie imprezy przed Panią?

- Najważniejsze będą październikowe mistrzostwa świata w Kanadzie. Start w nich byłby dla mnie wielkim wyróżnieniem. Główną kwalifikacją do kadry będą czerwcowe mistrzostwa Polski w Opolu. Ważne będą również wyniki w Polskiej Lidze Karate Tradycyjnego. Eliminacje do niej odbędą się w marcu w Starej Wsi.

- Ma Pani jakiś sposób na koncentrację tuż przed występem?

- Trening, bo on jest najważniejszy. Trener zawsze to powtarza. Przed zawodami nie zamykam się w sobie, nie słucham muzyki, nie czytam książki, tylko koncentruję się nad tym, co mam zrobić.

- Co daje uprawianie karate?

- Samodoskonalenie. Można się rozwijać, pomaga zdrowotnie. W klubie panuje fajna atmosfera, trenerzy podchodzą do każdego indywidualnie, poznaje się innych ludzi podczas obozów, podsumowań roku. Karate to dla mnie sposób na życie.

- Uprawia Pani także ju-jitsu.

- Raczkuję w nim, na razie więc nie myślę o kadrze. I nie zostawię karate na rzecz ju-jitsu. Pierwsze trenuję codziennie, drugie - dwa razy w tygodniu. Prowadzę też zajęcia karate z dziećmi w szkołach podstawowych numer 151 i 95 oraz w dojo w Krakowie i Kłaju.

- Interesuje się Pani MMA.

- Dzięki Damianowi Stasiakowi, który trenował karate. I jeździmy z nim na gale, w których startuje. W 2016 roku byliśmy w Sztokholmie i Manchesterze.

- Jest Pani studentką AWF.

- Na drugim roku, na kierunku wychowanie fizyczne. Niedługo pojadę na obóz zimowy do Zakopanego. Po raz pierwszy wezmę udział w obozie bez kimona. Tym razem zabiorę narty i deskę snowboardową.

Sportowy24.pl w Małopolsce

MAGAZYN SPORTOWY24 - Boniek o biletach na mundial, grupie Polaków i bazie w Soczi

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski