Sprawdzenie czy przeszukanie?

MADE
Mieszkankę Nowej Huty zbulwersowały odwiedziny dwóch funkcjonariuszy, poszukujących u niej ojca, od lat niemieszkającego z nią i jej matką. - Bez żadnego nakazu weszli do domu, aby sprawdzić - kto tam mieszka - mówi zdenerwowana Czytelniczka.

Nieproszona wizyta policji

Mieszkankę Nowej Huty zbulwersowały odwiedziny dwóch funkcjonariuszy, poszukujących u niej ojca, od lat niemieszkającego z nią i jej matką. - Bez żadnego nakazu weszli do domu, aby sprawdzić - kto tam mieszka - mówi zdenerwowana Czytelniczka.

   W czwartek lokatorka jednego z bloków na os. Górali zobaczyła stojących przed drzwiami dwóch umundurowanych policjantów. Ci zakomunikowali, że poszukują jej męża, którego mają doprowadzić do aresztu. Starsza kobieta wpuściła ich do środka, ale jej córka zakwestionowała sposób takiego najścia, tym bardziej że poszukiwany nie mieszkał tam od lat.
   - Ojciec, z którym nie mamy kontaktu, nie jest tutaj nawet zameldowany, a takie wizyty są nader krępujące, dlatego zapytałam o dokumenty, uprawniające policjantów do takich działań - tłumaczy mieszkanka Nowej Huty. - Ci odpowiedzieli, że w takich wypadkach ich nie potrzebują.
   Policjanci z VIII komisariatu tłumaczą, że wykonywali sądowe polecenie ustalenia miejsca pobytu mężczyzny i - w razie jego znalezienia - osadzenia go w areszcie. - Było to normalne sprawdzenie, a nie przeszukanie - zapewniają funkcjonariusze.
   W Krakowie codziennie patrole przeprowadzają kilkadziesiąt taki działań, na które bardzo często mieszkańcy reagują gwałtownie, niekiedy agresywnie. Mimo że policjant, przystępujący do legitymowania, jest obowiązany: podać swój stopień, imię i nazwisko, a jeśli jest nieumundurowany - okazać legitymację służbową, a potem poinformować o podstawie prawnej oraz przyczynach podjęcia czynności służbowych. Osobę, wobec której je podjęto, należy też poinformować o prawie złożenia zażalenia do prokuratora na sposób przeprowadzenia tych czynności.
   Takie uprawnienia dotyczą: identyfikacji osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa, ustalania świadków czy - tak jak było w opisanym przypadku - wykonywania polecenia wydanego przez sąd, prokuraturę lub organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego.
   - Nieco inne procedury obowiązują przy przeszukaniu, ale opisany przez Czytelniczkę przypadek nim nie był - tłumaczy Katarzyna Padło z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Wtedy rzeczywiście trzeba okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone, decyzję sądu lub prokuratora. Możliwe jest też zrobienie przeszukania bez tego, ale wówczas - na żądanie osoby - doręcza się jej postanowienie o zatwierdzeniu przeszukania.
(MADE)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie