Sprawdzian dla Nigeryjczyka

MARO
Udostępnij:
Lewa pomoc i atak to najsłabiej obsadzone pozycje w drużynie piłkarzy Wisły. Napastnik nigeryjski Uche Ilozor trenuje z krakowianami w Monastirze, lada chwila ma się tam pojawić lewoskrzydłowy z Brazylii.

Uche Ilozor wystąpi w dzisiejszym sparingu wiślaków z US Monastir

   Ilozor, będący wolnym zawodnikiem, uczestniczył we wczorajszych dwóch treningach "Białej Gwiazdy". Nie zdążył się dotąd wyróżnić i jeśli nie pokaże czegoś więcej, podzieli los testowanych zimą piłkarzy.
   Wisłę może wzmocnić Piotr Reiss z Lecha. To uznany zawodnik, autor 10 goli w rundzie jesiennej. Piłkarz otrzymał wstępną ofertę z Krakowa, ale jest powściągliwy: - Przejście do Wisły - lub nie - byłoby dla mnie życiową decyzją. Jestem mocno związany z Lechem, jednak Wisła to w tej chwili klub dużo lepiej zorganizowany i walczy o zupełnie inne cele.
   Trudno wyobrazić sobie transfer "Reksia", symbolizującego Lecha, do jakiegokolwiek polskiego klubu, chociaż Radosław Majdan był symbolem Pogoni, a zagra w Wiśle. W piątek Lech rozpocznie zgrupowanie w Turcji i jeśli Reiss tam pojedzie, temat upadnie.
   Pogorszyła się pogoda w Monastirze. Przestało świecić słońce. Rano wiślacy odbyli bardziej intensywne zajęcia, dużo biegali, mieli grę wewnętrzną. Popołudnie spędzili na lżejszych ćwiczeniach w grupach. Kelechi Iheanacho i Arkadiusz Głowacki tylko truchtali, spędzając czas głównie na zajęciach rehabilitacyjnych w siłowni.
   Dziś o godz. 15 na "Stade Saleh Ben Jannet" wiślacy rozegrają mecz towarzyski z US Monastir. Czołowy zespół tamtejszej ekstraklasy włada tym 20-tysięcznym obiektem, odnowionym na finały Pucharu Narodów Afryki (m.in. mecz o 3. miejsce pomiędzy Nigerią a Mali). (MARO)

Tomasz Frankowski: Perełki się trafiają

   Z Tomaszem Frankowskim, mającym po odejściu Grzegorza Patera i Artura Sarnata najdłuższy staż w zespole Wisły, rozmawialiśmy tuż przed wyjazdem krakowian na zgrupowanie do Monastiru.
   - Po raz pierwszy od dłuższego czasu nie ma Pan konkurentów do gry w ataku Wisły.
   - W tej chwili tak, ale trener Kasperczak podkreślał, że na obozie w Tunezji wypróbuje kandydatów. Może ich będzie dwóch, trzech, czterech?
   - Owszem, ale praktyka wskazuje, że prawdopodobieństwo pozyskania napastnika z testów jest małe.
   - A ja w jaki sposób trafiłem do Wisły? Poza tym nie zapominajmy o "perełce" - Kalu Uche. Jak widać, raz na jakiś czas zdarza się zawodnik, który przynosi klubowi określone korzyści. Natomiast prawdą jest, że dobry napastnik chce dużo zarabiać. Wisły w tej chwili raczej nie stać na duży transfer, więc musi szukać piłkarzy poprzez testy.
   - Jeśli jednak Wisła nikogo nie pozyska, to zostanie Pan, Maciej Żurawski i kontuzjogenny Kelechi Iheanacho. Sytuacja "ja i Maciek albo nikt" będzie Pana stresować czy dopingować?
   - Stresować na pewno nie. Keli zrobił postępy. Na zgrupowaniu we Francji prezentował się lepiej niż w poprzednich latach. Nie odbiegał od reszty zespołu, który jest przecież dość mocny. Poza tym kandydatem do gry w ataku jest Gorawski. Wszystko i tak zależeć będzie od trenera, który, niezależnie od opinii prasy czy kibiców, jednych zawodników wpuszcza na boisko częściej, a innych rzadziej.
   - Zawsze Pan podkreślał, że aby grać dobrze, musi Pan być całkowicie zdrowy. Jak się Pan teraz czuje?
   - Bardzo dobrze, pachwiny przestały mi dokuczać. Nie opuściłem żadnego treningu od rozpoczęcia okresu przygotowawczego.
   - Czy obecny skład będzie najmocniejszym od czasu, gdy występuje Pan w Wiśle?
   - Chciałbym, aby tak się stało. Przyszły nazwiska, oby poparły to rzetelną pracą i wynikami. Chcemy zdobyć mistrzostwo Polski, bo nic innego nam już nie pozostaje. W tej chwili Kłos i Kukiełka wydają się sporymi wzmocnieniami, Majdan, mam nadzieję, że też. (MARO)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie