Sprzątam budki dla ptaków, które jutro powieszę

Grzegorz Tabasz
To już ostatnia chwila. Co rusz widzę ptaki z budulcem na gniazda w dziobie. A moje trzy domki spoczywają w altanie. Powiesić to nic, wcześniej trzeba posprzątać.

WIDEO: Trzy Szybkie

Nieczyszczone budki po najdalej dwóch sezonach tracą cechy użytkowe. Większość ptaków co roku, lub nawet kilka razy w sezonie buduje nowe lokum. W skrzynkach lęgowych nakładają nawą porcje materiału na stare.

Gniazdo wędruje coraz bliżej otworu i tym samym byle drapieżnik, kot czy kuna, może wygarnąć zawartość. Prócz tego zlikwidujemy kolekcję pasożytów. Wszołów, pcheł, kleszczy. Pełno ich w każdym gnieździe. To zwyczajna rzecz w przyrodzie, iż każdy zwierzak nosi na sobie wielu krwiopijców. Dopóki jest silny i zdrowy, dopóty znosi nieproszonych gości.

Gdy tylko delikatna równowaga przechyli się w kierunku choroby czy niedożywienia, pasożyty szybko pozbawią gospodarza życia. Kiedyś likwidowałem pasożytniczą hałastrę dymem ze spalonej siarki. Zabójczo skuteczna receptura, ale kłopotliwa w użyciu. W tym roku skrzętnie skorzystałem z płynu do dezynfekcji w butelce z dyfuzorem.

To samo urządzenie, z którym uganiają się obywatele walczący z koronawirusem. Za jednym zamachem załatwiam ewentualne wirusy na dłoniach i ptasią profilaktykę. Brzydki zapach uleci w powietrze i budka jak nowa!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie