Sprzątanie krajobrazu Krakowa. Nie tylko reklamy - stelaże po nich też mają zniknąć

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Odsłanianie krajobrazu ma obejmować usunięcie zarówno reklam, jak i tego, co służyło do ich ekspozycji
Odsłanianie krajobrazu ma obejmować usunięcie zarówno reklam, jak i tego, co służyło do ich ekspozycji Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Uchwała krajobrazowa "pozdejmowała" z końcem czerwca reklamy z krakowskich budynków, ogrodzeń i ogromnych stelaży. 30 czerwca w Krakowie skończył się bowiem okres dostosowawczy do zapisów tej uchwały. Mieszkańcy, którzy z aplauzem przyjmują odsłanianie się krajobrazu, pytają jednocześnie, co z konstrukcjami metalowymi, z których zdjęto billboardy? - Konstrukcje, które pozostały po usuniętych reklamach, również powinny zostać usunięte - odpowiada Grażyna Rokita z krakowskiego magistratu i odsyła do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Stelaże, pionowe słupy albo betonowe postumenty pozostały po wielkich billboardach mimo upływu czasu na demontaż reklam m.in. na Górze Borkowskiej przy wjeździe do miasta, przy ul. Grota-Roweckiego czy na rogu parkingu naprzeciwko Biprostalu (tutaj betonowy postument).

Okazuje się, że nad ich dalszym tkwieniem na miejscu zastanawiali się nie tylko mieszkańcy i przechodnie - urzędnicy informują, że pojawiały się również pytania przedsiębiorców dotyczące przyszłości konstrukcji, na których umieszczane były reklamy.

Urząd Miasta rozwiewa wątpliwości: zgodnie z prawem wszystkie elementy konstrukcyjne, na których funkcjonowały reklamy i banery, powinny zostać zdemontowane. Podaje, że o konstrukcji reklam stanowi artykuł 16 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Można tam znaleźć definicję "tablicy reklamowej". Należy przez nią rozumieć "przedmiot materialny przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy wraz z jego elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, o płaskiej powierzchni służącej ekspozycji reklamy, w szczególności baner reklamowy, reklamę naklejaną na okna budynków i reklamy umieszczane na rusztowaniach, ogrodzeniu lub wyposażeniu placu budowy, z wyłączeniem drobnych przedmiotów codziennego użytku wykorzystywanych zgodnie z ich przeznaczeniem".

A kolejny podpunkt tego artykułu ustawy definiuje pojęcie "urządzenia reklamowego": należy przez nie rozumieć "przedmiot materialny przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy wraz z jego elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, inny niż tablica reklamowa".

Dlatego zniknąć mają nie tylko reklamy niezgodne z uchwałą, ale też ich konstrukcje.

Jak deklaruje krakowski magistrat, strażnicy miejscy w związku z wejściem w życie 1 lipca uchwały krajobrazowej monitorują sytuację i działają na bieżąco. "Jeśli zauważysz teren, który wymaga interwencji, zgłoś to pod numer straży miejskiej: 986. W pierwszych dniach interwencje będą kończyły się upomnieniem. W przypadku braku reakcji, zostaną nałożone mandaty" - zapowiada Urząd Miasta w opublikowanym komunikacie.

Nie róbmy zapasów, szukajmy promocji KOMENTARZ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Sprzątanie krajobrazu Krakowa. Nie tylko reklamy - stelaże po nich też mają zniknąć - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie