Sprzęt stale potrzebny

KATARZYNA HOŁUJ
Barbara Lechwar prezentuje koncentrator tlenu i pulsoksymetr, podobny do tych, jakie chcą kupić FOT. KATARZYNA HOŁUJ
Barbara Lechwar prezentuje koncentrator tlenu i pulsoksymetr, podobny do tych, jakie chcą kupić FOT. KATARZYNA HOŁUJ
Wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego i medycznego to jedna z form działalności Stowarzyszenia "Bądźmy razem", ciesząca się dużym zainteresowaniem. Dlatego organizacja zabiega o nowy sprzęt i większe pomieszczenie, w którym można by go przechowywać. Gmina zaoferowała ostatnio poddasze w budynku nowego ośrodka zdrowia.

Barbara Lechwar prezentuje koncentrator tlenu i pulsoksymetr, podobny do tych, jakie chcą kupić FOT. KATARZYNA HOŁUJ

WIŚNIOWA. Sportowcy - Rafał Majka i Sylwia Jaśkowiec - wsparli zbiórkę pieniędzy na zakup urządzeń dla podopiecznych hospicjum

Wypożyczalnia służy chorym z regionu, a przede wszystkim podopiecznym hospicjum domowego w Wiśniowej - dorosłym i dzieciom. Zgłaszają się do niej także rodziny osób ciężko poszkodowanych w wypadkach. Sprzęt użyczany jest pacjentom do domów na tak długi czas, na jaki jest potrzebny.

Potrzebujący wypożyczają przede wszystkim koncentratory tlenu, ssaki, pulsoksymetry, łóżka rehabilitacyjne, materace przeciwodleżynowe, ale też drobniejszy sprzęt, jak kule, chodziki, balkoniki, krzesła toaletowe, sprzęt do mycia leżących chorych, ciśnieniomierze.

- Zgłaszają się do nas po pomoc osoby, którym nie jesteśmy w stanie pomóc, bo całość posiadanego sprzętu jest w ciągłym użyciu - mówi Ewa Dudzik-Urbaniak, prezes Stowarzyszenia Hospicyjnego "Bądźmy razem".

Jeden koncentrator podarowały kiedyś władze powiatu. Pozostały sprzęt został zakupiony za środki zebrane z 1 procenta podatku, przekazanego na rzecz Stowarzyszenia i z darowizn. Potrzeby ciągle są duże, więc urządzenia trzeba dokupować.

- Zapas musi być, bo w opiece hospicyjnej niejednokrotnie sprzęt ten jest potrzebny "od zaraz", gdy chory zostaje wypisany ze szpitala i hospicjum przejmuje nad nim opiekę - mówi Barbara Lechwar, wiceprezes Stowarzyszenia.

Ostatnio, właśnie na rzecz Stowarzyszenia, a konkretnie wypożyczalni, zagrały amatorskie drużyny piłki nożnej. Podczas zorganizowanego w Wiśniowej turnieju charytatywnego zebrano 5470 zł 90 gr. To m.in. dochód z licytacji koszulki kolarskiej Rafała Majki z jego autografem oraz puchar i plakat z autografem narciarki biegowej Sylwii Jaśkowiec.

- Wystarczy na zakup koncentratora tlenu i pulsoksymetru - mówi Ewa Dudzik-Urbaniak, dziękując inicjatorom: Damianowi Pazdurowi, zastępcy dyrektora GOKiS w Wiśniowej i Annie Bubuli, prezes UKS "Orliki". Cieszy się też, że organizatorzy zapowiedzieli, iż można na nich liczyć także w przyszłym roku. Byłaby to już trzecia taka akcja; w ubiegłym roku grano na rzecz jednego z podopiecznych hospicjum.

Oprócz 1 procenta i takich akcji, "Bądźmy razem" pozyskuje środki także ze zbiórek publicznych. W wyniku tej prowadzonej w ubiegłym roku (działo się to za zgodą marszałka województwa) z dobrowolnych wpłat na konto zebrano 5412 zł 51 gr. Z tej kwoty, jak mówi prezes Stowarzyszenia, nie wydano jeszcze ani złotówki. - Całość środków będzie przeznaczona na wydatki związane z leczeniem dwójki chorych dzieci, spodziewane po operacji, która czeka dzieci - mówi Ewa Dudzik-Urbaniak

myslenice@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie