Spychani na margines życia

Dorota Dejmek
Przyrost naturalny wciąż maleje, powoli stajemy się społeczeństwem ludzi dojrzałych i starych
Przyrost naturalny wciąż maleje, powoli stajemy się społeczeństwem ludzi dojrzałych i starych Fot. 123 RF
Udostępnij:
Społeczeństwo. Ubiegłoroczny raport ONZ pokazuje, że polscy seniorzy mają najniższą w Europie jakość życia

Za 20 lat w Polsce będzie żyło 9,6 mln emerytów. Jest to zgodne ze światowym trendem. Struktura demograficzna poszczególnych narodów zmienia się bowiem, prowadząc do wzrostu liczebności ludzi starszych i wydłużenia życia. Starzenie się społeczeństw jest procesem szybko postępującym.

Jednak oczekiwanie, że schyłek życia przeciętnego Polaka będzie przebiegał w ciepłej, rodzinnej atmosferze, że będzie radosny, jest błędne.

- To są mrzonki - powiedziała prof. Zofia Szarota z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie podczas czwartkowej międzynarodowej konferencji "Instrumenty efektywnego rozwiązywania problemów społecznych początku XXI wieku" .

Wykluczeni z życia
Konferencja została zorganizowana przez Towarzystwo Polsko-Niemieckie w Krakowie i Wojewódzką Bibliotekę Publiczną na zakończenie międzynarodowego projektu realizowanego w ramach programu Grundtvig - "SUSCOM". Podczas spotkania omówione zostały zagadnienia dotyczące wyzwań, barier i trudności występujących w odniesieniu do kilku grup społecznych.

- Partnerzy projektu zajmują się grupami społecznymi, którym potrzebna jest pomoc - podkreślił dr hab. inż. Jerzy Jedliński, prezes Towarzystwa Polsko-Niemieckiego w Krakowie. - Na pierwszym miejscu są seniorzy, potem imigranci, mniejszości narodowe, etniczne, ludzie bez wykształcenia i kwalifikacji, niepełnosprawni fizycznie i intelektualnie.
Samotność i choroby

W Polsce ponad 90 proc. osób po 65. roku życia ma dzieci. Jednak czują się opuszczeni. Zdaniem prof. Szaroty, osamotnienie starszych, schorowanych ludzi to przejaw procesów zachodzących w naszym kraju. Bo tak naprawdę problemy seniorów dziś jeszcze nie wynikają z obiektywnej samotności, ale poczucia osamotnienia. Ponad połowa starszych ludzi prowadzi jednoosobowe gospodarstwa domowe (dane GUS). Wieś, która jeszcze do niedawna była miejscem, gdzie funkcjonowały głównie rodziny wielopokoleniowe, teraz opustoszała. Około 8 proc. ludzi starszych jest pozbawionych pomocy i opieki bliskich.

- Te procesy będą się pogłębiały, ponieważ nasila się emigracja i utrwala model rodziny zwany intymnością na dystans -
powiedziała prof. Szarota. - Taka zdalna miłość. Dziś dorosłe dzieci mają kontakt z rodzicami przez telefon, e-mail, portal społecznościowy i odwiedzają ich na święta. Bardziej osobiste relacje zanikają.

Brak odpowiedzialności za starsze pokolenie częściowo wynika również z uwarunkowań kulturowych. W Polsce dominuje model wsparcia rodzinnego w linii zstępującej - "dług" zaciągnięty u swoich rodziców czujemy się w obowiązku spłacić dzieciom i to na nich koncentrujemy całą uwagę.

A jakie są oczekiwania seniorów? Bardzo zwyczajne: potrzebują obecności kogoś bliskiego, pomocy w prowadzeniu domu i zakupach, w najmniejszym zakresie - opieki higienicznej.

Starzy i starsi
Jednak zachodzące procesy demograficzne znacznie naruszają strukturę społeczeństwa. Przyrost naturalny wciąż maleje, powoli stajemy się społeczeństwem ludzi dojrzałych i starych. Dojrzali będą się starzeć, dzisiejsi 70-latkowie będą żyli jeszcze co najmniej 10 lat i wkrótce będą jeszcze starsi.

A czym charakteryzuje się starość? Choroby, brak sprawności, brak sił do pokonywania trudów codziennej egzystencji. No i jakże powszechna polska bieda, niekiedy brak pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.

Jak pokazują badania GUS nt. jakości życia i aktywności osób starszych w Polsce, ludzie z przedziału 65+ najgorzej oceniają swoją sytuację finansową (38 proc. niezadowolonych, 31 proc. zadowolonych) i stan zdrowia (47 proc. niezadowolonych, 23 proc. zadowolonych). Ubiegłoroczny raport ONZ jednoznacznie wskazuje, że polscy seniorzy mają najniższą w Europie jakość życia; szczególnie dramatyczne oceny dotyczą jakości opieki zdrowotnej.

Opieka i wsparcie
Sektor pomocy społecznej w Polsce, w prawie niezmienionej postaci, funkcjonował niemal 70 lat - od 1923 do 1990 r. Wówczas nowe regulacje prawne w tym zakresie zostały wprowadzone ustawą o pomocy społecznej (z późniejszymi zmianami) i zadania rozdzielono między dwa ministerstwa.

Część seniorów osamotnionych i chorych może więc szukać pomocy m.in. w zakładach opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych, na oddziałach dla przewlekle chorych, w hospicjach, na oddziałach opieki paliatywnej, a część w domach pomocy społecznej czy w ramach pomocy społecznej dla inwalidów.

- Jednak opieka nad osobą starszą w Polsce, w opinii 60 procent respondentów powinna należeć do rodziny - mówiła prof. Zofia Szarota. - Taką opieką obarczone są zwykle kobiety, które jednocześnie wychowują dzieci i pracują. Trudno się dziwić, że w pewnym momencie przepracowanie i przemęczenie powoduje kryzys emocjonalny i psychiczny.

Problem dotyczy więc braku systemu wsparcia dla osób, które decydują się opiekować schorowanymi członkami rodziny. W Polsce nie ma placówek krótkoterminowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi czy zniedołężniałymi. Opiekun przejmuje na siebie obowiązek opieki bezustannej, często 24 godziny na dobę. Świadczenia opiekuńcze przyznawane przez ośrodki pomocy społecznej tylko częściowo rozwiązują problem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Spychani na margines życia - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
malgosi
.. uważam że bardzo ważna kwestia jest poruszony tutaj problem wsparcia w opiece na starszymi rodzicami. na zachodzie są to opiekunki które są bardzo dużą pomocą dla rodziny.Niestety dziś większośc kobiet pracuje zawodowo do emerytury czyli praca zawodowa, praca w domu, pomoc przy wychowaniu wnuków, opieka na starszymi rodzicami czyli reasumując po kilkunastu latach takiej pracy zostaje wrak człowieka ....
k
krakowianka
To,że emerytami się pogardza doświadczyłam na własnej skorze podczas pobytu w szpitalu na Kopernika 51. Pielęgniarka - oczywiście przyjdzie ale aby zapytać" czego " , lekarz na wizycie stwierdza do innych "wizytujących " lekarzy - tu jest tak. Co to znaczy nie wiem, choć studia na UJ ukończyłam prawie 5o lat przed tymże doktorkiem . O tym aby coś powiedzieć nie ma mowy, bo nikt nie słucha, pan doktor lepiej wie jak się czujesz. O innych upokarzających sytuacjach nie ma nawet co pisać, bo mnie do teraz krew zalewa. I tak to w szpitalu uniwersyteckim traktuje się starych ludzi. No cóż nauka nie idzie w las, młode pielęgniarki i młodzi lekarze przecież się uczą. Wiedzą już ,że "oni" będą wiecznie młodzi, zdrowi i piękni, więc precz ze staruchami.
00
Pogadali z kasowali napisali i tyle ,a seniorzy jak byli tak tez i beda coraz to bardziej pomijani ,zapomniani,z chorowani, pogardzani,aby tylko jak najszybciej odplyneli bo ZUS musi byc palacowy ,luxusowo limuzynowy oraz wspanialomyslny dla rzacacych tym Panstwem
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie