Sroka w mieście

Redakcja
Okiem ornitologa

179
Żerująca sroka...

Sroka jest dość powszechnie znana - ptak mniej więcej wielkości gołębia, o biało-czarnym upierzeniu, z długim lśniącym ogonem.
   Dawniej występowała wyłącznie na terenach otwartych wokół wsi. Od połowy lat 70. ubiegłego wieku zaczął się powolny proces zasiedlania terenów zurbanizowanych. Sroki pojawiły się w mieście najpierw na peryferiach, a potem zajęły dogodne miejsca coraz bliżej centrum. W Krakowie możemy je zobaczyć spacerujące po dachach i zaglądające na parapety okienne.
   Mimo to sroki są wyjątkowo ostrożne. Najłatwiej przekona się o tym ten, kto spróbuje sfotografować srokę. O ile jej bliskich krewnych, tj. gawrona, wronę i sójkę, można podejść na niewielką odległość, to sroka na wszelkie przejawy zainteresowania odpowiada od razu zwiększeniem dystansu ucieczki.
   Przez wielu posądzana jest o to, że kradnie błyszczące przedmioty. Jednak szczegółowe obserwacje tego nie potwierdzają. Sroka, jak i pozostałe krukowate, zaliczana jest do najinteligentniejszych ptaków.
   Sroki w mieście żywią się głównie znalezionymi odpadkami spożywczymi. Jest ich w mieście na tyle dużo, że po przełamaniu dystansu ucieczki przed człowiekiem sroka znalazła tu dogodne miejsce życia. Jednak oprócz spożywania odpadków, sroki także polują. Najczęściej ich łupem padają jaja różnych ptaków. By znaleźć gniazda innych ptaków, sroki posługują się dwiema technikami. Jedna polega na tym, że sroka obserwuje swoje potencjalne ofiary, np. kosa, w czasie żerowania. Jeśli zauważy samicę kosa zbierającą materiał na gniazdo, śledzi ją podczas budowy. Tak samo postępuje, gdy widzi, że jakiś ptak zbiera pokarm, aby zanieść go pisklętom. Inny sposób to systematyczna penetracja. Sroka sprawdza systematycznie wszystkie miejsca, w których ptaki mogły założyć gniazda. Szczególnie pilnie penetruje zagęszczenia ulistnionych gałęzi, gęste żywotniki, świerki i żywopłoty. W czasie takiego przeszukiwania postępuje metodycznie - zaczyna od dolnych gałęzi i przeskakuje po gałęziach coraz wyżej, bacznie je wszystkie przeglądając. Jeśli sroka zaobserwuje niepokój ptaków, z jeszcze większą uwagą penetruje gałęzie. Nie reaguje na ataki ptaków usiłujących bronić swojego gniazda; czasami potrafi nawet je zaatakować, traktując jako potencjalną zdobycz. Sroka próbuje także aktywnie zapolować na inne mniejsze ptaki. Czyni to przez zaskoczenie, ale zwykle bez rezultatu, gdyż mniejsze ptaki są od niej zdecydowanie szybsze.
   Jeśli znajdzie gniazdo, to od razu zjada jego zawartość, ale może zostawić część jaj lub piskląt, by wracać do "stołówki" w następnych dniach. Po zlustrowaniu jakieś kępy drzew lub krzewów sroka wraca do niej ponownie po pewnym czasie. Najbardziej bezbronne okazały się wobec niej sierpówki, zwane także synogarlicami tureckimi.
   Ten nieduży gołąb zasiedlił miasta w Polsce dopiero po drugiej wojnie światowej. Gniazda buduje na drzewach w postaci płaskiej platformy z patyków, na której składa 2 białe jaja. Zarówno gniazdo z jajami, pisklętami i wysiadująca samica są łatwe do wykrycia. W latach 70. i 80. ub.w. sierpówka wyjątkowo licznie gniazdowała w całym Krakowie. Pojawienie się sroki sprawiło, że obecnie gołąb ten jest bardzo nieliczny. Wycofał się całkowicie z parków. Nieliczne rozproszone pary gniazdują na drzewach wśród zabudowy.
   Może się wydawać, że sroka, nie mając wrogów, będzie stale zwiększać swoją liczebność. Tak było do początku lat 90., kiedy to w Krakowie coraz liczniej zaczęła gniazdować wrona siwa. Sroka przegrywa z wroną siwą w konkurencji o pokarm i terytorium. Także jej gniazda mogą być plądrowane przez wronę. Od tego czasu, gdy wrona weszła do Krakowa, sroka musiała wycofać się z wielu parków i innych miejsc, gdzie wrona znalazła dogodne miejsce do gniazdowania
   Ekspansja sroki na tereny zurbanizowane miała także pozytywny efekt w postaci pojawienia się w miastach jeszcze jednego, nowego gatunku. Otóż gniazda sroki są zbudowane z patyków, w kształcie kuli, w środku gniazdo zrobione jest z gliny oraz ziemi i wyścielone delikatnym włosiem. Gniazda takie są dosyć trwałe i są doskonałym miejscem lęgów dla uszatki zwyczajnej (sowy uszatej). To właśnie dzięki sroce, a także i wronie, której gniazda też są wykorzystywane, uszatki zwyczajne mogą gniazdować w miastach i jest to jeden z głównych powodów ich coraz częstszego gniazdowania w Krakowie.
Tekst i fot. Kazimierz Walasz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie