Stanisław Rodziński: Wszystko, co ważne

Redakcja
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
JUBILEUSZ. W Galerii Malarstwa ASP w Krakowie otwarto wczoraj wystawę malarstwa Stanisława Rodzińskiego.

Fot. Anna Kaczmarz

Wernisaż zbiegł się z 70. urodzinami autora; profesora, w latach 1993-96 dziekana Wydziału Malarstwa, w latach 1996-2002 rektora krakowskiej ASP, doktora hc ASP we Wrocławiu i Katowicach, laureata wielu nagród, w tym nowojorskiej Nagrody Fundacji A. Jurzykowskiego i krakowskiej Nagrody im. Witolda Wojtkiewicza. Stanisław Rodziński ma w dorobku - obok obrazów, rysunków, szkiców - również trzy książki o sztuce oraz setki tekstów krytycznych i esejów publikowanych od 1968 r. w "Tygodniku Powszechnym" (którego stałym współpracownikiem był przez ponad 20 lat), w paryskiej "Kulturze", w śląskiej "Odrze", a także na naszych "Dziennikowych" łamach.

Na uroczystym posiedzeniu, odbywającym się bezpośrednio przed otwarciem wystawy, Senat krakowskiej ASP nadał Stanisławowi Rodzińskiemu tytuł Profesora Honorowego. Warto przypomnieć, że godność tę otrzymali dotąd m.in. Józef Czapski, Andrzej Wajda, Toshihiro Hamana - wybitny grafik japoński, przyjaciel krakowskiej ASP, ale jest to pierwszy przypadek, gdy profesorem honorowym zostaje profesor zwyczajny prowadzący pracownię dyplomującą i dopiero zapowiadający przejście na emeryturę. Zasługi, jakie legły u podstaw tej niecodziennej decyzji przypomniano w laudacji i podkreślano w licznych gratulacjach i życzeniach składanych wczoraj solenizantowi.

Wystawa otwarta w galerii przy pl. Matejki to kilkanaście obrazów z końca XX i pierwszej dekady XXI wieku dających wgląd w dwa ważne okresy w malarstwie Rodzińskiego: wcześniejszy "ciemny" z delikatnym światłem emanującym gdzieś z głębi obrazu i trwający do dziś niestroniący od intensywności koloru.

O malarstwie Stanisława Rodzińskiego pisała większość wielkich polskiej krytyki artystycznej, analizowali je znani, cenieni artyści. Wydaje się jednak, że najpełniej istotę i sens określił sam Stanisław Rodziński: "Muszę wyznać, że zarówno malowanie i rysowanie, jak i prowadzenie notatek w szkicowniku, a także pisanie o malarstwie jest dla mnie niejako zapisywaniem kolejnych kartek pamiętnika". Na tych szczególnych kartach pozostaje prawda malarstwa i prawda czasu - wbrew czasowi. Wszystko, co ważne.

Jolanta Antecka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie