Stołówka "gastronoma" musi się wynieść z Domu Akademickiego

WCH
Fot. (JEC)
Fot. (JEC)
NOWY SĄCZ. Po wakacjach znana w stołówka Zespołu Szkół nr 1, popularnego "gastronoma" znajdująca się obecnie w Domu Akademickim musi sobie szukać nowego miejsca. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa nie przedłuży umowy i chce tam urządzić salę wykładową.

Fot. (JEC)

Stołówka istnieje w popularnym domu studenta obecnie zwanym Domem Akademickim od 20 lat. Ma swoich stałych bywalców, bo jest nietypowa. Gotują tu i podają, pod okiem zawodowego kucharza i nauczycieli opiekunów uczniowie z "gastronoma". Obsługa jest miła, bo młodzież ucząca się na kelnerów chce swoje praktyki zawodowe odbywać jak najstaranniej. To wszystko ma się skończyć, przynajmniej w Domu Akademickim z dniem 31 sierpnia.

- Z końcem wakacji wygasa nam umowa na korzystanie z pomieszczeń, w których obecnie mamy stołówkę - mówi dyrektorka Zespołu Szkół nr 1 Barbara Świętoń. - Stołówka prowadzona jest przez nasze szkolne warsztaty. Tutaj nasza młodzież technikum gastronomicznego odbywa praktyki. Lepszych trudno sobie wymarzyć, bo to są naturalne warunki, w których kiedyś przyjdzie jej samodzielnie pracować.

Dom Akademicki od pięciu lat należy do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. Ostatnią umowę podpisała szkoła na trzy lata. Kierownictwo uczelni nie ma zamiaru jej dalej przedłużać, bo ma wobec dzierżawionych pomieszczeń inne plany.

- Od września chcemy wejść z remontem sali stołówkowej - mówi kanclerz Zbigniew Zieliński. - Brakuje nam sal wykładowych i po remoncie pomieszczenie będzie spełniać taką rolę.

Ze stołówki korzystała garstka studentów, gdyż nie pasowały im godziny podawania posiłków. Może to trochę dziwnie zabrzmi, bo przecież obiady serwowano o zwyczajowych porach. Jednak studenci, z tego co wiem, najchętniej korzystaliby z ciepłych posiłków wieczorem. Dlatego obok sali wykładowej, na zapleczu urządzimy barek, który właśnie będzie serwował coś na ciepło od godz. 19.

Dyrektor Barbara Świętoń podkreśla, że zamknięcie stołówki będzie ze stratą dla wielu osób, które stale przychodziły tu na obiady.

- Wydajemy dziennie około 200 posiłków - mówi dyrektorka. - Są niedrogie, smaczne i urozmaicone. Do szkoły się nie przeniesiemy, bo nie mamy na to pomieszczeń, a poza tym mijalibyśmy się z założeniem samych warsztatów. W szkole posiadamy pracownie technologiczne, ale to co innego.

Szkoła jest po rozmowach z Wydziałem Edukacji Urzędu Miasta i z prezydentem. Jak podkreśla dyrektorka, są żywo zainteresowani znalezieniem nowego miejsca. Choć na pewno będzie bardzo trudno znaleźć jakąś odpowiednią siedzibę podobnie atrakcyjną.

(WCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie