Strach na plaży

Redakcja
- Trzy osoby powiadomiły policję o pobiciu, gdyż inni się bali. Sam zrezygnowałem z tego, gdyż wtedy, prędzej czy później, będą wszystkim znane moje personalia - mówi jedna z pobitych osób. - Na plażę wpadło około 10 młodych ludzi, sądzę, że mieli 16 - 17 lat. Jeden był w masce; on był starszy, taki osiłek. My wiążemy tę sprawę z incydentem, do którego doszło dzień wcześniej. Wtedy po plaży, a także po kocach, rzeczach osobistych jeździł mężczyzna (25 - 30 lat) na czterokołowym motocyklu. Doszło wtedy do dużej awantury, wezwano policję, miał być skierowany wniosek do kolegium ds. wykroczeń. Być może była to zemsta, za tamtą sprawę.

- Bandyci wołali, że jak ktoś coś powie policji - to będą nas wyławiać z wody w czarnych workach; większość więc się boi - mówi jeden z pobitych

 - Od dwudziestu lat chodzę na tę plażę i po raz pierwszy doszło do takiego incydentu. Strach tu będzie jeszcze przyjść - mówi jeden z naturystów, korzystający z plaży nad zalewem w Kryspinowie. Przypomnijmy, iż w niedzielę po południu grupa młodych ludzi napadła tam na plażujących i niektórych pobiła; zgłoszenie o pobiciu złożyły na policji trzy osoby. Wieczorem zatrzymano wprawdzie pięć podejrzanych o ten czyn osób, ale zostały one zwolnione, gdyż poszkodowani nie rozpoznali w nich napastników.
 - Znacznie więcej niż trzy osoby zostały poszkodowane. Ci młodzieńcy nagle wpadli, ktoś tylko krzyknął, że jacyś tu biegną. To trwało bardzo szybko. Oni biegli i bili. Niektórzy się bronili; inni wpadli w panikę, bo nie jest to przecież normalna sytuacja - _mówi naturysta. - _Ci bandyci wołali, że jak ktoś coś powie (policji) o tym, co się dzieje - to będą nas wyławiać z wody w czarnych workach. Oni nie tylko bili. Widziałem, jak dziewczynie zdarli złoty łańcuszek z szyi, ale ona tego też prawdopodobnie nie zgłosi Atakowali kobiety i mężczyzn. Z moją dziewczyną już tam pewnie nigdy nie pójdziemy.
 - Sądzę, że w mniejszym lub większym stopniu poturbowano kilkanaście osób. Oni błyskawicznie uciekli, nie było możliwości, by któregokolwiek z nich złapać. Niektórych z plażujących pomalowali jeszcze lakierem w sprayu, a to bardzo trudno usunąć z ciała. Większość rzeczywiście się boi i rezygnują ze składania skargi, choć jest to jednocześnie pokazanie młodym ludziom, że tak można zrobić, że taki napad być może pozostanie bezkarny. Ta akcja bicia była przygotowana. Dobrze, że na plaży i w wodzie było dużo ludzi; w przeciwnym razie mogło dojść do jeszcze poważniejszych wypadków - _mówi plażujący w Kryspinowie mężczyzna. - _Ja płacę tam 5 złotych za wejście. Okazuje się, że jest to tylko bilet wstępu, gdyż nie gwarantuje nam to żadnej ochrony. Trudno obecnie powiedzieć, czy gdziekolwiek jest bezpiecznie. Wczoraj taki napad był w Kryspinowie, jutro może być w Rynku Głównym.
 Komisarz Marek Korzonek, naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie powiedział nam wczoraj po południu, że dotychczas nie zatrzymano nikogo podejrzanego o udział w napadzie (nie licząc tych, których wypuszczono jeszcze w niedzielę), a liczba osób, które zgłosiły się jako poszkodowane nie zwiększyła się. - _Związek tych niedzielnych wypadków z sobotnim incydentem na tej plaży bierzemy pod uwagę; o możliwości takiego związku mówili sami poszkodowani. Dochodzenie w tej sprawie trwa - _mówi komisarz Korzonek.

(J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie