Stracona szansa

Redakcja
Jakub Dziedzic (przy piłce, Górnik) zarobił czerwoną kartkę Fot. Wacław Klag
Jakub Dziedzic (przy piłce, Górnik) zarobił czerwoną kartkę Fot. Wacław Klag
Górnik Wieliczka - Orlicz Suchedniów 0-1 (0-0)

Jakub Dziedzic (przy piłce, Górnik) zarobił czerwoną kartkę Fot. Wacław Klag

0-1 Kaczmarek 90+4.

Sędziował Rafał Rzeszutek (Starachowice). Żółte kartki: Bułat, Kornio, Nowak - Taler, Gil, Kaczmarek. Czerwona kartka: Dziedzic 68. Widzów 100.

Górnik: Wolski - M. Domoń, Zajda, Sikora, Ł. Domoń - Nędza (67 Obrzut), Dziedzic, Górecki (84 Magiera), Bułat (88 Kornio) - Łyduch, Nowak.

Orlicz: Bilski - Nowocień, Jaworek, Kubiec, Kaczmarek - Hajduk (74 Taler), Armata, Pokotyliuk, Rabenda (74 Wilk), Żelazowski (85 Dębniak), Gil.

Zwycięstwo zapewniało gospodarzom utrzymanie bez względu na inne wyniki. Porażka, przy jednoczesnej wygranej Naprzodu Jędrzejów z Popradem Muszyna, sprawiła, że o utrzymaniu zadecydują czwartkowe mecze Janina Libąż - Górnik oraz Orlicz - Naprzód. Wieliczanie, by uniknąć degradacji, nie mogą uzyskać gorszego (punktowo) wyniku niż jędrzejowianie. Taki sam preferuje ich, gdyż mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Naprzodem (1-1 u siebie i 2-2 na wyjeździe).

Przyjezdni mieli przewagę, częściej byli w posiadaniu piłki, ale długo nie miało to przełożenia na wynik. Gospodarze grali z kontry, jak zwykle walczyli z dużą determinacją i nawet, gdy grali w osłabieniu, dążyli do upragnionego zwycięstwa. W pierwszej połowie nad Wieliczką przeszła burza, lało niemiłosiernie. O dziwo, po przerwie było nawet słonecznie.

Do przerwy jedyną groźną sytuację dla Górnika stworzył Nowak, którego strzał na rzut rożny sparował Bilski. Dwie okazje dla Naprzodu w tej części gry miał Gil. Najpierw po dośrodkowaniu Kaczmarka jego "główkę" obronił Wolski, a potem po centrze Żelazowskiego napastnik Naprzodu, blokowany przez M. Domonia, strzelił nad poprzeczkę.

Po przerwie obraz gry był podobny: dużo walki, zaciętej gry i optyczna przewaga gości. Dwukrotnie bez efektu Wolskiego próbował pokonać Armata, w rewanżu w dogodnej sytuacji znalazł się Nowak, ale zamiast od razu strzelać, próbował mijać rywala i stracił piłkę.

W 68 min Dziedzic wyprostowaną nogą zaatakował Kubieca i sędzia pokazał wieliczaninowi czerwoną kartkę, co sprawiło, że gospodarze musieli grać w "dziesiątkę". Kwadrans później Górnik miał najlepszą okazję do objęcia prowadzenia, ale strzał Łyducha obronił Bilski, a poprawkę tego pierwszego zablokował Jaworek. Naprzód także do końca meczu szukał okazji do zmiany wyniku. I w końcu ją znalazł. W doliczonym już czasie gry Kaczmarek z lewej strony strzelił w dalszy róg bramki i piłka znalazła się w siatce.

Jerzy Filipiuk

ZDANIEM TRENERÓW

Jacek Mróz, Górnik:

- Sędziowie wykartkowali nas. Powinni sędziować arbitrzy neutralni, żeby nie było podtekstów. Mieliśmy swoje szanse, zwłaszcza Łyduch i Nowak. Mecz wyglądał tak, że było wiadomo, iż kto strzeli bramkę, ten wygra. Na nasze nieszczęście nadzialiśmy się na kontrakcję. Czerwona kartka była bardzo problematyczna. Goście dłużej utrzymywali się przy piłce, byli bardziej kreatywni. Chcieliśmy powalczyć o trzy punkty nawet jak graliśmy w "dziesiątkę".

Sławomir Grzesik, Orlicz:

- Graliśmy o zwycięstwo, bo chcieliśmy wyprzedzić w tabeli Beskid Andrychów i Przebój Wolbrom. Trochę nerwowości w naszej grze sprawiły niewykorzystane sytuacje w pierwszej połowie. Górnik mógł nas skarcić przy wyniku 0-0. Grał z kontry. W końcu jednak szczęście uśmiechnęło się do nas. Zwycięstwo jest zasłużone, nasza przewaga nie podlegała dyskusji. W meczu z Naprzodem także powalczymy o komplet punktów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie