Strzelił gola na wagę utrzymania?

DANIEL WEIMER
Piotr Giel strzelił wiosną 4 gole Fot. Daniel Weimer
Piotr Giel strzelił wiosną 4 gole Fot. Daniel Weimer
I LIGA PIŁKARSKA. Bohaterem niedzielnego spotkania Sandecji z Dolcanem w Ząbkach był Piotr Giel. Wprowadzony po przerwie do gry napastnik w doliczonym czasie gry strzelił gola, dającego sądeczanom jeden punkt. Kto wie, czy nie na wagę utrzymania się w lidze.

Piotr Giel strzelił wiosną 4 gole Fot. Daniel Weimer

- Radość nie była przesadna, bowiem pod Warszawę jechaliśmy po zwycięstwo - przyznaje zawodnik.- Nie żądajmy jednak zbyt wiele. Ten remis też należy uszanować. W naszej sytuacji każde dopisane do konta "oczko" jest bezcenne.

Giel trafił do Sandecji zimą wraz z Adamem Mójtą. Obydwaj rundę jesienną spędzili w poznańskiej Warcie. Piotr swą obecność w tym klubie zaznaczył dwoma golami. Do tego dorobku dopisał cztery bramki strzelone wiosną już dla Sandecji. Do siatki rywali, jeszcze przed meczem z Dolcanem, trafiał w spotkaniach z Zawiszą Bydgoszcz, Polonią Bytom i Okocimskim. Gol zdobyty w Brzesku zapewnił jego drużynie komplet punktów.

- W Ząbkach otrzymałem podanie od Patryka Tuszyń-skiego, wyczekałem bramkarza i złapałem go na wykroku - opowiada zawodnik. - Ten gol był dla nas nagrodą za walkę do końcowego gwizdka sędziego.

Giel, którego pozycja w drużynie Sandecji była do niedawna niepodważalna, stracił ostatnio etat w wyjściowej jedenastce MKS.

- Miałem lekki "dołek", trener posadził mnie więc na ławce - przyznaje wywodzący się z Górnego Śląska 23-latek. - I dobrze mi to zrobiło. Na boisko wybiegałem dodatkowo zmotywowany. Chciałem przekonać trenera, że zasługuję na daną mi szansę. I udało się.

W najbliższej kolejce Sandecja otrzyma punkty bez walki, jako że jej rywal - ŁKS wycofał się z rozgrywek. Później czeka ją wyjazd do Świnoujścia, a 25 maja zagra w Poznaniu z Wartą. Dla Piotra Giela będzie to mecz szczególny. Z dwóch powodów.

- W Warcie wciąż występuje mój brat bliźniak - Paweł i chcę mu pokazać, kto rządzi w rodzinie. Moje rozstanie z poznańskim klubem nastąpiło ponadto w niezbyt sympatycznej atmosferze. Wraz z Adamem Mójtą udowodnimy, że pozbyto się nas zbyt lekką ręką - podkreśla napastnik Sandecji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie