Studenci kontra mieszkańcy. Na Zabłociu trwa spór o zakłócanie ciszy nocnej

Małgorzata Krysa
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Udostępnij:
Wspólnota mieszkańców ulicy Romanowicza 5 na krakowskim Zabłociu skarży się na nocny hałas oraz zachowanie studentów mieszkających w akademiku LivinnX. W 2021 r. zarejestrowano 25 interwencji policji.

FLESZ - Mandaty za nieodśnieżony samochód i nie tylko

- Życie w sąsiedztwie tego akademika staje się bardzo dużym problemem, szczególnie dla pracujących na dzienne zmiany i chcących skorzystać w domu z wypoczynku – komentuje przedstawiciel wspólnoty mieszkańców.

Z informacji przekazanych nam przez przedstawiciela wspólnoty mieszkańców ul. Romanowicza 5 wynika, że niektórzy studenci akademika LivinnX mają robić ogromny, całonocny hałas.

- Po okresie spokoju spowodowanym poprzednią falą pandemii od paru tygodni znów mamy problem z praktycznie codziennym naruszaniem nocnego spokoju przez lokatorów tego budynku i na jego terenie. Wzywane patrole policji przeważnie przyjeżdżają albo za późno, albo kończy się brakiem interwencji i sytuacja pogarsza się - mówi przedstawiciel wspólnoty mieszkańców.

Hałas nie jest jedynym problemem mieszkańców

- Mieszkańcy Livinnx nie tylko hałasują przez większą część nocy, ale też i spożywają bezkarnie alkohol na chodnikach i na ulicy - kontynuuje przedstawiciel wspólnoty mieszkańców.

Natomiast jak przedstawia sytuację property manager akademika LivinnX?

- Informujemy, że nasz akademik zamieszkuje obecnie ponad 550 osób pochodzących z 40 różnych krajów świata. Ta wielokulturowa mieszanka z pewnością wpływa na ogólne funkcjonowanie akademika, jako że część studentów wybiera naszą ofertę ze względu na oferowany standard i idealne warunki do nauki, a część przez wzgląd na fakt, iż tworzymy miejsce do poznawania nowych osób i wspólnego spędzania czasu. Część studentów wykorzystuje wolny czas na organizowanie spotkań, co jest nieoderwalną częścią nie tylko studenckiego życia, ale również funkcjonowania budynku przeznaczonego dla studentów -wyjaśnia Patrycja Nykaza.

- Wszelkiego rodzaju inicjatywy powinny być jednak organizowane w zgodzie i z poszanowaniem szeroko pojętych zasad funkcjonowania społecznego, na co Administracja obiektu od początków jego istnienia kładzie duży nacisk. W akademiku funkcjonuje 24-godzinna recepcja i ochrona, która każdorazowo interweniuje w sytuacjach, które tego wymagają. Nie zanotowaliśmy przypadków zbytniego hałasu w akademiku w ciągu dnia, a ponadto spożywania przez naszych mieszkańców alkoholu na terenie zewnętrznym akademika lub zaśmiecania ulicy. Młodzież wychodzi przed budynek głównie w celu skorzystania z komunikacji miejskiej lub zamówionych wcześniej taksówek. Od osób, które mimo upomnień, nadal nie przestrzegają regulaminu obiektu, wyciągane są konsekwencje finansowe prowadzące niekiedy nawet do zerwania umów najmu. Jeśli sytuacja tego wymaga, na miejsce wzywane są również służby porządkowe - kontynuuje property manager akademika.

Patrycja Nykaza podkreśla również, że zostały podjęte wszelkie starania w celu dojścia do porozumienia i poprawienia sytuacji.

- W związku z docierającymi do nas zgłoszeniami sąsiadów od czasu otwarcia LivinnX wykonaliśmy wiele czynności, w celu poprawienia sytuacji, wśród nich między innymi:

  • dla osób palących stworzyliśmy palarnię z tyłu budynku, aby zminimalizować wykorzystywanie przestrzeni z przodu obiektu,
  • w każdym semestrze wysyłamy okresowe przypomnienia wszystkim mieszkańcom, aby upewnić się, że wszyscy są świadomi obowiązujących przepisów oraz zaleceń,
  • dostosowaliśmy nasze oświetlenie zgodnie z prośbami lokatorów Romanowicza 5,
  • odbyliśmy kilka spotkań z przedstawicielami wspólnoty na Romanowicza 5 w celu omówienia wszelkich wątpliwości,
  • zorganizowaliśmy specjalne wydarzenie dla mieszkańców Romanowicza 5, podczas którego zaprosiliśmy wszystkich do naszego budynku,
  • przekazaliśmy telefon kontaktowy do ochrony budynku w przypadku wystąpienia niedogodności.

- W odpowiedzi na wszelkie skargi wyciągamy konsekwencje wobec osób zakłócających porządek oraz działamy zapobiegawczo reagując na niepożądane sytuacje - wylicza Patrycja Nykaza, property manager akademika LivinnX.

Niestety, jak przekonuje przedstawiciel wspólnoty mieszkalnej, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej i próby dojścia do porozumienia są bezskuteczne:

- Nasze prośby do zarządu Livinnx i osób z managementu o upominanie mieszkańców i egzekwowanie swojego własnego regulaminu Livinnx są zbywane, niezrozumiane, a często i wyśmiewane. Próby poprawy są jedynie pozoranctwem (np. zaproszenie sąsiadów Livinnx na spotkanie do akademika w godzinach przedpołudniowych w krótkim okresie czasowym jednego dnia oraz inne), a ochrona akademika nie ma pomysłu, ani chęci do interwencji przeciw swoim lokatorom - mówi Kamil Samołyk, przedstawiciel wspólnoty mieszkańców.

Patrycja Nykaza przekonuje, że akademik LivinnX wprowadził kilka zmian na ulicy Romanowicza i dąży do tego, aby żyć w dobrych relacjach oraz by budynek był przyjazny zarówno dla mieszkańców, jak i sąsiadów.

- W pełni rozumiemy, że otwarcie budynku jakim jest LivinnX przyniosło pewne zmiany na ulicy Romanowicza. Jako administracja obiektu dokładamy wszelkich starań, aby akademik był przyjaznym miejscem nie tylko dla jego mieszkańców, ale również sąsiadów. Jesteśmy w stałym kontakcie ze Wspólnotą Mieszkaniową budynku naprzeciwko i skrupulatnie dążymy do wypracowania dobrych i zdrowych relacji aby wszystkim nam żyło się nie tylko łatwiej, ale i lepiej - podsumowuje property manager.

W celu wyjaśnienia sytuacji skontaktowaliśmy się również z policją, która potwierdza przypadki zakłócenia porządku.

- W 2021 r. zarejestrowano 25 interwencji Policji powiązanych z adresem przy ul Romanowicza 4, dotyczących zakłócania porządku publicznego. Większość tych zgłoszeń miała miejsce w porze nocnej i dotyczyła zakłócenia spoczynku nocnego poprzez głośne zachowanie mieszkańców akademika, a także przez osoby znajdujące się przed budynkiem. Zgłoszenia wpływają od mieszkańców, ale zdarzały się również przypadki zgłoszeń od ochrony budynku akademika, wobec osób, które zachowują się głośno i nie respektują regulaminu obiektu. Nie każde zgłoszenie zostało potwierdzone. W toku tych 25 interwencji jedna osoba została ukarana mandatem, za zakłócanie spoczynku nocnego. Były też przypadki pouczeń - wyjaśnia Anna Wolak-Gromala z zespołu Prasowo-Informacyjnego Komedy Miejskiej Policji w Krakowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Studenci kontra mieszkańcy. Na Zabłociu trwa spór o zakłócanie ciszy nocnej - Gazeta Krakowska

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Trzeba cos zrobić trzeba cos zrobic....No oczywiscie wyprowadzić mieszkańców,co by studentom i ,,inwestorom"nie zaprzykrzali zycia .Na poczatek zabrać miejsca parkingowe, otworzyć monopolowy pod oknami,jakaś mieszkaniowka albo inne pokoje na godziny za ścianą. I mozna dalej prowadzić byznes studencki,mozna sobie jechać na granicę bialoruska i najzwyczajniej oferować wizy studenckie.
L
Lukasz
3 stycznia, 20:25, jechał was pis !:

Niech zapylają te wielokulturowe panienki po cichu. Lokalizacja takiego bajzlu na kółkach w sąsiedztwie mieszkań lokatorów, to stworzenie dla tych ludzi piekła. Akademiki powinny być lokalizowane bezpośrednio w pobliżu samej uczelni, a nie w sąsiedztwie ludzi, którzy chcą spokojnie i normalnie żyć.

slychac tu nutke goryczy i zazdrosci ze latka juz nie te i jedyne co pozostaje to z zazdroscia posluchac jak sie młodzież bawi. Taka kolej rzeczy.

G
Gość
3 stycznia, 20:25, jechał was pis !:

Niech zapylają te wielokulturowe panienki po cichu. Lokalizacja takiego bajzlu na kółkach w sąsiedztwie mieszkań lokatorów, to stworzenie dla tych ludzi piekła. Akademiki powinny być lokalizowane bezpośrednio w pobliżu samej uczelni, a nie w sąsiedztwie ludzi, którzy chcą spokojnie i normalnie żyć.

Gamoniu, a nie są zlokalizowane w sąsiedztwie uczelni?!

j
jechał was pis !
Niech zapylają te wielokulturowe panienki po cichu. Lokalizacja takiego bajzlu na kółkach w sąsiedztwie mieszkań lokatorów, to stworzenie dla tych ludzi piekła. Akademiki powinny być lokalizowane bezpośrednio w pobliżu samej uczelni, a nie w sąsiedztwie ludzi, którzy chcą spokojnie i normalnie żyć.
G
Gość
3 stycznia, 12:56, Zbigniew Rusek:

Nadmiar studentów i tzw. wielokulturowość (napływ ludności z całego świata) to zakała Krakowa. Cierpią na tym rodowii krakowianie. Liczbę studentów powinno się znacznie ograniczyć, tym bardziej, że po wielu kierunkach nie ma pracy zgodnej z poziomem i kierunkiem wyksztalcenia (celem studiów nie jest to, by magister sprzedawał na straganie cebulę i jabłka). Studia powinny być elitarne, a nie masowe.

"Studia powinny być elitarne, a nie masowe." - czego jesteś najlepszym przykładem.

G
Gość
"Próby poprawy są jedynie pozoranctwem[..] a ochrona akademika nie ma pomysłu, ani chęci do interwencji przeciw swoim lokatorom"

Rozwiązanie jest proste, tylko TRZEBA CHCIEĆ je zastosować: wyjaśnić właścicielom tego akademika, że albo będzie spokój ze strony jego mieszkańców -- albo akademik zostanie zamknięty. I EGZEKWOWAĆ tę groźbę w razie braku poprawy.

Wtedy nagle owa ochrona "w magiczny sposób" nabierze ochoty do dyscyplinowania mieszkańców akademika, gdy właścicieli może to uderzyć po kieszeni -- zaś obecne prośby, błagania, apelowanie do zdrowego rozsądku nie dadzą żadnego rezultatu.
G
Gość
Studenteria to powinna spędzać dnie i noce na nauce, teeoretycznie po to właśnie przybyła do Krakowa -- ale jeżeli przyjeżdżą tu po to jedynie, aby "wyszumieć się" z dala od rodziców, to po co komu tacy studenci?
Z
Zbigniew Rusek
Nadmiar studentów i tzw. wielokulturowość (napływ ludności z całego świata) to zakała Krakowa. Cierpią na tym rodowii krakowianie. Liczbę studentów powinno się znacznie ograniczyć, tym bardziej, że po wielu kierunkach nie ma pracy zgodnej z poziomem i kierunkiem wyksztalcenia (celem studiów nie jest to, by magister sprzedawał na straganie cebulę i jabłka). Studia powinny być elitarne, a nie masowe.
G
Gość
Wielokulturowa mieszanka550 osób pochodzących z 40 różnych krajów świata spotkała się na jednej ulicy z przyjezdnymi z podkarpacia :-)
Dodaj ogłoszenie