Stypendia na lewe papiery

Redakcja
KONTROWERSJE. Studenci wyłudzają od uczelni stypendia socjalne, a system pomocy materialnej w szkołach wyższych łamie zapisy konstytucji - twierdzi rzecznik praw studentów i zapowiada interwencję u rzecznika praw obywatelskich.

Dotarliśmy do pierwszego, nieopublikowanego jeszcze raportu o pomocy materialnej na polskich uczelniach. Jest on efektem kilkuletniej pracy rzecznika praw studenta. Został sporządzony na podstawie 4 tysięcy skarg, które przyszły do Biura RPS. Raport ma zostać upubliczniony w połowie stycznia przyszłego roku i wówczas też trafi na biurko RPO, ale także ministra nauki i szkolnictwa wyższego, premiera oraz parlamentarzystów, pracujących nad nową ustawą o szkolnictwie wyższym.

- Raport obnaża błędy systemu stypendialnego w Polsce - podkreśla Robert Pawłowski, rzecznik praw studentów działający przy Parlamencie Studentów RP.

Tymczasem na pomoc materialną dla studentów idą gigantyczne pieniądze z budżetu państwa. Rocznie wszystkie uczelnie w kraju dostają do podziału około 1,5 mld zł. Okazuje się, że część tej kasy jest wyłudzana przez sprytnych studentów.

Często wygląda to tak: - Bywa, że podjeżdżają pod uczelnię dobrymi samochodami, są świetnie ubrani, a do podania o przyznanie stypendium socjalnego dołączają zaświadczenie z urzędu skarbowego o zerowych dochodach - tłumaczy Jakub Jasiński, przewodniczący samorządu studentów UJ.

Jak to możliwe? - Sposobów na osiągnięcie takiego dochodu jest przynajmniej kilka - mówi Robert Pawłowski.

Może być tak, że rodzina studenta prowadzi działalność gospodarczą i dochody wlicza w koszty jej prowadzenia. Stąd zero na zaświadczeniu z urzędu skarbowego.

- Są jednak sztuczki większego kalibru, takie prawdziwe armaty - mówi Robert Pawłowski i podaje przykład: - Studenci składając w urzędzie skarbowym roczne zeznanie podatkowe wpisują niezgodnie z prawdą minimalne dochody. Biorą zaświadczenie i zanoszą je na uczelnię, a następnie biegną z powrotem do urzędu, by złożyć korektę zeznania z prawdziwymi dochodami.

Świadczenia mogą, bez większych problemów, wyłudzać również dzieci rolników, którzy mają duże gospodarstwo, ale rozciągnięte na kilka gmin. - Taki student bierze zaświadczenie tylko z jednej gminy i to tej, w której rodzina ma najmniejsze włości i wychodzi, że socjalne mu się należy - mówi Robert Pawłowski.

Studenci nie zgłaszają również zarobków uzyskiwanych przez siebie lub rodziców poza granicami kraju, a także tego, że w ciągu roku akademickiego zmieniła się ich sytuacja materialna, bo albo znaleźli pracę, albo zawarli związek małżeński.

Wyłudzić można też zapomogę losową. Studenci jednej z uczelni znaleźli lekarza, który bez problemu wystawiał zaświadczenia o nagłym pogorszeniu wzroku. Na tej podstawie studenci dostawali zapomogi.

- Problem w tym, że uczelnie nie mają możliwości weryfikowania dokumentów składanych przez studenta. Musimy im wierzyć, nawet jeśli podejrzewamy, że danej osobie pieniądze się nie należą - mówi Jakub Jasiński. - Na uniwersytecie w Olsztynie komisje prowadziły wywiady środowiskowe, tropiły studenta, by sprawdzić, jaką faktycznie ma sytuację materialną. Uważam jednak, że to nie do końca jest zgodne z prawem.
Dlatego studenci z samorządów z całego kraju postanowili się spotkać i wspólnie poszukać sposobu na wyłudzaczy. W połowie stycznia na UJ odbędzie się trzydniowe szkolenie na temat pomocy materialnej.

- Zaprosiliśmy na nie przedstawicieli ministerstwa. Chcemy, żeby nam wyjaśnili, co możemy robić w takich sytuacjach, czy np. możemy zwrócić się do ośrodka pomocy społecznej w celu przeprowadzenia wywiadu środowiskowego - mówi Jakub Jasiński.

Bartosz Loba, rzecznik resortu, zapowiada, że taka możliwość zostanie prawdopodobnie wpisana do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, która ma wejść w życie od października przyszłego roku.

Wyłudzanie świadczeń to jednak nie jedyny problem obecnego systemu pomocy materialnej. - Z raportu przygotowanego przez RPS wynika, że nie realizuje on żadnego celu, jest nieprzewidywalny i nieprawdopodobnie rozdrobniony, a przede wszystkim nie gwarantuje obywatelom równego dostępu do pomocy materialnej, przez co łamie zapisy konstytucji RP - podkreśla Robert Pawłowski.

Zasady udzielania świadczeń ustalają same szkoły. W efekcie niemal na każdej uczelni funkcjonuje inny system przyznawania pomocy materialnej. I tak na przykład rodzeństwo, mające identyczną sytuację materialną i studiujące w tym samym mieście, ale na innych uczelniach dostaje stypendium socjalne w różnych wysokościach. To samo dotyczy stypendiów naukowych i sportowych, a nawet zapomóg losowych.

- W tym roku takie zapomogi były przyznawane m.in. studentom poszkodowanym w wyniku powodzi. Okazało się, że na jednych uczelniach taka pomoc była przyznawana, a na innych już nie lub w zupełnie innej wysokości, choć starający się o nie studenci byli w takiej samej sytuacji - mówi Robert Pawłowski.

Na dodatek, jak zauważa rzecznik, system nie pomaga studentom wtedy, kiedy ta pomoc jest im najbardziej potrzebna, czyli w październiku.

- Nowe podręczniki, książki, ubezpieczenie, bilet okresowy, kaucja za mieszkanie - Maciej, student III roku prawa, jednym tchem wymienia wydatki, jakie studenci mają w pierwszych miesiącach nauki.

Tymczasem pieniądze ze stypendium, zarówno socjalnego jak i naukowego, nigdy nie są wypłacane w październiku. Zwykle studenci dostają je z dwumiesięcznym opóźnieniem.

Rzecznik, przygotowując raport, zbadał też kilkadziesiąt regulaminów przyznawania pomocy materialnej. - Nie znalazłem takiego, w którym nie byłoby jakichś błędów - mówi.

Do najczęstszych nieprawidłowości należy wymyślanie przez uczelnie absurdalnych kryteriów przyznawania stypendiów, których nie przewiduje ustawa. Niektóre szkoły dawały stypendia tylko osobom mieszkającym w konkretnym akademiku czy jedzącym obiady na stołówce studenckiej.

W raporcie dostało się również studentom z samorządów studenckich, którzy zajmują się przyznawaniem pomocy materialnej swoim kolegom.

- Bywa, że studenci z komisji stypendialnych tak ustalają kryteria przyznawania stypendiów naukowych, by samemu je otrzymać - mówi Robert Pawłowski i podaje przykład: na uczelniach w Toruniu i Bydgoszczy wykryto, że studenci z samorządu, którym nie najlepiej poszły egzaminy, ustalili, że stypendium naukowe może otrzymać nawet osoba ze średnią ocen 4,1.
Dlatego Parlament Studentów RP postuluje reformę systemu pomocy materialnej. - Kryteria jej przyznawania powinny zostać ujednolicone tak, by były identyczne we wszystkich uczelniach w kraju i aby zapewnić studentom równy dostęp do tej pomocy - mówi Robert Pawłowski.

Rzecznik MNiSW nie wyklucza, że pewne postulaty zgłaszane przez studentów zostaną dopisane do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Obecnie zajmują się nią parlamentarzyści.

Anna Kolet-Iciek

anna.kolet@dziennik.krakow.pl

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3