Sułkowice. Pamięć o pacyfikacji jest tu ciągle żywa

Sułkowice. Pamięć o pacyfikacji jest tu ciągle żywa

Zdjęcie autora materiału

Katarzyna Hołuj

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Sułkowice. Pamięć o pacyfikacji jest tu ciągle żywa
1/38
przejdź do galerii

©Fot. UM w Sułkowicach

W historii miasta nie ma tragiczniejszej daty niż 24 lipca 1943 roku, kiedy to z rąk hitlerowców zginęło 26 osób.
Zobacz galerię
Było to dwadzieścioro mieszkańców Sułkowic i sześcioro sąsiednich Harbutowic.

Do dziś pamięć o tym jest żywa, także dzięki pieśni, która powstała około 1945 roku i przetrwała do dziś. Przez dziesiątki lat po wojnie istniała, ale tylko w nieoficjalnym obiegu.

W 1989 roku jej tekst wydrukowała lokalna gazeta „Klamra”, a melodię grała Orkiestra Dęta. Ale dopiero kilka miesięcy temu po raz pierwszy publicznie ją zaśpiewano (a zrobił to Chór Seniorów „Elegia” z Rudnika pod dyrekcją Haliny Repeć) i nagrano, a dzięki temu będą ją mogły poznać następne pokolenia.

Autorem słów tej pieśni jest ppor. Czesław Wyrwała ps. „Wilczur”, partyzant, a zaczyna się ona tak: „Noc była ciemna, niebo pochmurane spoglądało smutno na sułkowicki lud/ I sen spokojny zanim nadszedł ranek przerwał sznur licznych i szumiących aut/ Oj wy Sułkowice, krwawy dzień was czeka/ licznych waszych synów czeka dzisiaj śmierć/ zginą w męczarniach hańbiących człowieka/wspólną mogiłę będą wszyscy mieć”.

Opis tych tragicznych wydarzeń zachował się także w kronice parafialnej, a odczytano go podczas rocznicy. Dowiadujemy się z niego, że tamtej nocy hitlerowcy przeszukali wieś (Sułkowice mają prawa miejskie dopiero od 1969 roku) pod pretekstem szukania podejrzanych o kradzież i zmowę z dywersantami a „potem spędzono wszystkich ludzi na rynek bydlęcy i na plac przed stodołą plebańską. Kazali wszystkim leżeć twarzą do ziemi od 4 rano do 6 wieczór.

Wywoływali nazwiska skazanych na śmierć. Następnie rozstrzeliwali ich po strasznych torturach, dokonywanych w stodole i wozowni plebańskiej, w taki sposób że aż mózg tryskał. Wieszali nieszczęśliwych na linach i bili bijakami od cepów, łamiąc im kości. Ledwie żywych dobijali strzałami. Zabito 26 osób (...) Następnie z placu bydlęcego zabrali 65 osób i wywieźli na roboty. Na pozostałych mieszkańców nałożyli karne kontyngenty.”

Ofiary pacyfikacji , z których najmłodsza miała 19 lat, pochowano w dole, w ogrodzie poza cmentarzem. Później ciała ekshumowano i przeniesiono do wspólnej mogiły, w której spoczywają do dziś.

Na ich cześć w połowie lat 70-tych ufundowano pomnik, który stanął w centrum miasta, w miejscu, gdzie stała stodoła plebańska. Jak co roku, teraz także przy tym pomniku oddano hołd ofiarom pacyfikacji. Odprawiono też mszę świętą w intencji ofiar.

W uroczystościach rocznicowych wzięła udział kompania honorowa Wojska Polskiego, a dokładnie żołnierze z 8. Bazy Lotnictwa T

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a skąd się magiczni hitlerowcy wzięli?

krk (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zgadzam się z przedmówcą - to jakieś magiczne "bojówki hitlerowskie" zrobiły? W treści nie ma słowa o tym czy to zrobił wehrmacht, ss, okupacyjna policja...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nowomowa

prof.Cło (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Jacy hitlerowcy?Polska była pod okupacją niemiecką,a nie hitlerowską czy nazistowską.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?