Sułkowice. Ratowników nad zalewem tego lata nie będzie. Za to częściej powinni się pojawiać policjanci

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Tak wyglądał zalew w 2015 roku, kiedy funkcjonowało tu kąpielisko Fot. Katarzyna Hołuj
Sezon letni za pasem, ale wiadomo już, że na zalewie kąpieliska nie będzie. Może za to uda się ukrócić działalność wandali, bo szykowany jest posterunek policji - i to blisko zalewu.

W pow. myślenickim są trzy zalewy, ale tylko jeden, najmłodszy z nich - w Sułkowicach - powstał z myślą o utworzeniu kąpieliska. Niedługo jednak mieszkańcy i pozostali goście go odwiedzający mogli się cieszyć kąpielami. Bezpiecznymi, pod okiem ratowników, a nie „na dziko”.

Kłopoty z zapewnieniem jakości wody, do której sanepid nie miałby zastrzeżeń, zaczęły się w 2016 rok wraz z zagnieżdżeniem się tu kaczek. Nie pomogło spuszczanie wody, ani chlor. Rok później już nie zgłoszono go jako kąpieliska i wchodzić do wody można było tylko na własną odpowiedzialność. W tym roku gmina też nie planuje zorganizowania tam miejsca do kąpieli.

Zanieczyszczenie wody to nie jedyny problem, jaki dotyczy tego miejsca. Drugi to pochodna braku monitoringu i co by nie rzec, braku… kultury.

W maju Sułkowicki Ośrodek Kultury zorganizował akcję sprzątania. Po tym jak w ciągu 2 godzin zapełniono 20 worków śmieci, na portalu społecznościowym podsumowano ją tak: „Być może korzystających (z zalewu i jego otoczenia - przyp. red.) byłoby więcej, gdyby nie zalegające śmieci oraz potłuczone butelki, które co rusz wyłaniały się pośród traw”.

Na zdjęciach ze sprzątania widać nie tylko odpady, ale także zniszczoną infrastrukturę. Odpadający tynk i połamane ławki nie robią dobrego wrażenia. Burmistrz Artur Grabczyk w gminnej gazecie „Klamra” pisze, że na tę chwilę miejsce to nadaje się do zamknięcia. Wini za to wandali, ale nie tylko ich. Jego zdaniem swoje zrobiły też „lata zaniedbań, brak podstawowych napraw, malowania, zabezpieczania drewna”.

- Urząd Miejski dokonał wyceny niezbędnych prac remontowych na terenie zalewu rekreacyjnego, tak by mógł on na nowo spełniać swoją funkcję. W budżecie nie ma zarezerwowanych środków na ten cel. Nieustannie poszukujemy również możliwości wsparcia zadania ze środków zewnętrznych - odpowiada nam burmistrz Grabczyk. Dodaje, że bieżące naprawy i drobne remonty wykonuje grupa gospodarcza Urzędu Miejskiego.

Pieniędzy brakuje także na zamontowanie tu monitoringu. Jest jednak nadzieja, że wandali odstraszy bliskie sąsiedztwo policjantów. Już niedługo w Sułkowicach ma zostać reaktywowany posterunek policji, a jego siedziba będzie się mieściła w budynku byłego gimnazjum, który sąsiaduje z zalewem.

To ważne, bo już niedługo na placu zabaw między szkołą a zalewem ma powstać Otwarta Strefa Aktywności (plenerowa siłownia), na którą gmina dostała dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

- Potencjał tego miejsca nie został wykorzystany. Zalew mógł przyciągnąć tłumy, ale coś poszło nie tak - mówi jedna z mieszkanek Sułkowic. Dodaje, że ma nadzieję, iż zalew odzyska dawną świetność i zostanie oddany mieszkańcom w takiej postaci, która zapewni miłe spędzanie czasu.

FLESZ - Będą zmiany w rządzie. Oni jadą do Brukseli

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Megan Fox

To się weź Panie burmistrz do roboty! Będzie policja zrobić monitoring i niech pilnują! Kolejny vincent rostowski nie ma piniędzy i nie będzie, to się zwolnij!

Dodaj ogłoszenie