Św. Maksymilian Maria Kolbe

Redakcja
Rajmund Kolbe, przyszły święty, urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Dzieciństwo spędził w Pabianicach. Rodzice Rajmunda byli bardzo pobożni, dlatego nie mieli nic przeciwko temu, że on i jego starszy brat Franciszek postanowili wstąpić do zakonu.

10.10.1982 kanonizacja o. Kolbego

Męczennik Miłości

W 1907 roku przedarli się przez granicę zaboru rosyjskiego do zaboru austriackiego, do Lwowa. Tam wstąpili do małego seminarium franciszkanów konwentualnych. Trzy lata później dołączył do nich najmłodszy brat, Józef.

W 1912 roku już jako Maksymilian, przyszły święty wyjeżdża na studia do Krakowa. W Krakowie szybko przekonano się, że młody zakonnik ma niezwykłe zdolności. Jeszcze tego samego roku skierowano go do Rzymu. Studiował na Gregorianum, znanym uniwersytecie papieskim, prowadzonym przez jezuitów. Tam, w 1914 roku, składa śluby zakonne, przyjmując drugie imię - Maria. W Rzymie 16 października 1917 roku tworzy bractwo o nazwie Rycerstwo Niepokalanej (po łacinie Militia Immaculatae - w skrócie MI). Ma ono skupiać ludzi, którym "sprawa królestwa Bożego na ziemi leży na sercu".

W 1918 roku Maksymilian Maria Kolbe otrzymuje święcenia kapłańskie. Rok później wraca do Polski. Wykłada historię Kościoła w Wyższym Seminarium Ojców Franciszkanów w Krakowie. Równocześnie przygotowuje się do wydawania pisma "Rycerz Niepokalanej". Pierwszy numer ukazuje się w 1922 roku. Ojciec Maksymilian działa na wydawniczej niwie z takim rozmachem, że jego krakowscy przełożeni, w obawie, iż zadłuży klasztor, postanawiają wysłać go do Grodna. Swoje prawdziwe możliwości pokaże jednak dopiero pięć lat później w podwarszawskim Teresinie. Na gruncie, który dostał od księcia Jana Druckiego-Lubeckiego, zbuduje tam, wraz z braćmi ochotnikami, klasztor, który nazwie Niepokalanowem. Dzięki ogromnej pracowitości i charyzmie ojca Maksymiliana, Niepokalanów stał się małym miasteczkiem z kaplicą, budynkami gospodarczymi, własnym ujęciem wody, terenami rekreacyjnymi, elektrownią, radiostacją i kolejką wąskotorową. Niedługo po powstaniu Niepokalanowa "szaleniec Boży" - jak mówiono o Maksymilianie, wpadł na inny, jeszcze bardziej szalony pomysł. Wraz z czterema braćmi udał się do Japonii. Korzystając z przychylności biskupa Nagasaki, zbudował na zboczu jednej z okolicznych gór drugi Niepokalanów. Co ciekawe, kiedy w 1945 roku Amerykanie zrzucili dwie bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki, klasztor ocalał. Nikt z jego mieszkańców nie zginął. Góra, na zboczu której został zbudowany, osłoniła go przed atomowym podmuchem.

19 września 1939 roku Niemcy przystąpili do likwidacji podwarszawskiego Niepokalanowa. Aresztowali przebywającego tam w tym czasie Ojca Kolbego i kilku innych braci. Wypuścili ich po dwóch miesiącach. Być może daliby już spokój zakonnikom, gdyby nie to, że Ojciec Kolbe przyjął w klasztorne mury kilka tysięcy osób wysiedlonych z Poznańskiego. W tej grupie było sporo Żydów. 17 lutego 1941 roku do Niepokalanowa znów przyjechali Niemcy. Tym razem gestapo zabrało Ojca Kolbego na osławiony warszawski Pawiak. 25 maja 1941 roku wywieziono go stamtąd do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Otrzymał numer 16 670. Pod koniec lipca 1941 roku uciekł jeden z więźniów z bloku Ojca Kolbego. Wściekły komendant obozu zwołał na plac wszystkich więźniów z tego bloku i co dziesiątego skazał na śmierć głodową w specjalnym bunkrze. Wśród wytypowanych znalazł się Franciszek Gajowniczek, żołnierz kampanii wrześniowej, sierżant 36. Warszawskiego Pułku Piechoty. Załamany, westchnął półgłosem, że nie zobaczy już żony i dzieci. Wtedy z szeregu wyszedł Ojciec Kolbe, prosząc zdumionych tą postawą katów, by wzięto go zamiast Gajowniczka. Maksymilian poszedł na śmierć wraz z 9 towarzyszami niedoli. Przyzwyczajony do częstych postów przeżył w bunkrze dwa tygodnie. 14 sierpnia 1941 roku oprawcy dobili go zastrzykiem z fenolu. Ojciec Kolbe miał wtedy 47 lat.
17 października 1971 roku papież Paweł VI dokonał osobiście uroczystej beatyfikacji Ojca Kolbego jako męczennika w obecności dziesiątków tysięcy wiernych z całego świata i kilku tysięcy pielgrzymów z Polski. 10 października 1982 roku Jan Paweł II dokonał jego kanonizacji. Nazwał go "Męczennikiem Miłości".

Projektant rakiety kosmicznej

Maksymilian, prócz doktoratu z teologii, ukończył również studia z dziedziny matematyki, fizyki, chemii i astronomii. W jego naukowym dorobku jest m.in. projekt... pojazdu kosmicznego, który nazwał eteroplanem. Pojazd miał docierać do odległych planet. Przewidywał także podróż w nim człowieka po pokonaniu siły ciążenia i stworzeniu pełnej klimatyzacji wewnątrz pojazdu. Dokładny opis wynalazku, z licznymi wykresami i matematycznymi obliczeniami wysłał do czasopisma "Scienza per Tutti". Według dzisiejszych specjalistów projekt eteroplanu był "genialnym błyskiem myśli technicznej".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie