Świat nie chce pomóc

Redakcja
- Dane, które znajdują się w raporcie, potwierdzają, że powinniśmy zrobić dla Somalii dużo więcej już dawno, zanim głód pojawił się w lipcu 2011 roku - mówi Philippe Lazzarini, koordynator ONZ ds. Somalii.

SOMALIA. Ćwierć miliona Somalijczyków zmarło z głodu. Połowa z nich to dzieci.

Z opublikowanego właśnie raportu wynika, że w latach 2010-2012 z głodu zmarło w Somalii ponad ćwierć miliona ludzi. Kolejne 2,7 miliona jest w tragicznym położeniu. Jak twierdzi koordynator ONZ ds. Somalii, w południowej i środkowej części kraju z wygłodzenia zmarło 4,6 proc. całej populacji i 10 proc. dzieci w wieku poniżej pięciu lat.

W rejonie Lower Shabelle, gdzie sytuacja żywieniowa była najtrudniejsza, umierało co piąte dziecko. W sumie połowa z 258 tys. ofiar głodu w Somalii to dzieci poniżej piątego roku życia.

- Jedną z przyczyn tego dramatycznego bilansu jest fakt, że świat zbyt wolno reaguje i zbyt mało Somalii pomaga - podkreśla Philippe Lazzarini. Zaznacza, że dramat związany z brakiem żywności można było przewidzieć już po suszy w 2010 r. - Okres od lipca 2010 roku do czerwca 2011 roku był najsuchszym okresem w tym rejonie od ostatnich 60 lat - dodaje koordynator ONZ ds. Somalii.

Skutkiem suszy były nie tylko mniejsze plony, ale też liczne przypadki śmierci zwierząt, spadek popytu na pracę oraz wzrost cen żywności. Wszystkie te czynniki mocno pogorszyły sytuację wielu somalijskich gospodarstw domowych.

Dramatyczne położenie, w jakim znalazła się ludność południowej Afryki, pogarszały konflikty i problemy z bezpieczeństwem związane m.in. z działalnością islamistów al-Shabaab. To z ich powodu dostęp do pomocy humanitarnej był utrudniony. Skutki były opłakane: południowa Afryka od 2010 r. zamiast więcej, dostawała mniej niż we wcześniejszych latach.

- To była jedna z najgorszych klęsk głodu w ciągu ostatnich 25 lat - podsumowują autorzy raportu.

- Głód nie jest sytuacją naturalną, ale efektem licznych błędów politycznych - komentuje raport międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam.

Już w przyszłym tygodniu w Londynie światowi przywódcy spotkają się, by omówić sytuację Somalii.

- Pomoc dla Afryki powinna obejmować przede wszystkim długoterminowe inwestycje w rozwój, tworzenie nowych miejsc pracy, wsparcie dla farmerów i pasterzy, ale także zapewnienie sił bezpieczeństwa, które pomogłyby Somalii osiągnąć sprawiedliwyi trwały pokój - podsumowuje Oxfam.

Małgorzata Gołota

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dudig01

Oczywiście że trzeba im pomóc,wyślijmy im broń ,dużo broni i skłóćmy tam wszystkich ze wszystkimi a oni już sami rozwiążą swoje problemy.

j
ja

A czemu swiat mialby pomagac jak tam nie ma ropy?

k
korba102

ONZ stworzył pewien rodzaj patologii
Ludzie przestali działać instynktownie tylko stoją w kolejkach po pomoc.
Lecz po mimo takiego utrudnienia na kontynecie tym przed II wojna żyło beztrosko około 150 mln ludzi a dziś żyje około miliard

d
drit

Nie "pomagać" a pomagać niepomagając.
Naprawdę efektywną pomoc udzielą sąsiedzi,
znaczy poprzez zbrojny najazd, tak jak drzewiej w Polsce.

Dodaj ogłoszenie