Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Świątek świadoma ryzyka w turnieju w Dubaju po triumfie w Dosze: „Zawsze istnieje możliwość kontuzji”

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Iga Świątek z trofeum turnieju WTA 1000 Qatar Open w Dosze
Iga Świątek z trofeum turnieju WTA 1000 Qatar Open w Dosze EPA/PAP
Iga Świątek właśnie miała długi tydzień na Qatar Open 2024 w Dosze i wie, że gra od razu w Dubaju może nie być najlepszym pomysłem. Polska numer 1 na świecie uwielbia grać na Bliskim Wschodzie, bo w tym regionie odniosła już spore sukcesy. Do tej pory trzykrotnie wygrała Qatar Open i zagrała w finale Dubai Tennis Championships, co jest niezwykle udanym występem w turniejach WTA 1000.

Ostateczny triumf Igi Świątek nastąpił w minioną sobotę, kiedy w finale Qatar Open pokonała Jelenę Rybakinę 7:6(8), 6:2. Zwycięstwo trzeci rok z rzędu było równoznaczne z rzadkim wyczynem, którego ostatni raz dokonała Serena Williams niemal 10 lat temu.

Świątek mówiła o możliwości odniesienia kontuzji

Następny mecz Świątek rozegra we wtorek w Dubaju i nie będzie to łatwe zadanie. Iga musiała się spieszyć, aby przenieść się do Dubaju i szybko przygotować się do gry.

To w zasadzie powtórzyła ten sam scenariusz, co w zeszłym roku, który też był trochę pospieszny, ale udało jej się do tego przyzwyczaić i nawet dostać się do finału. Mówiła także o możliwości kontuzji, ale zauważyła, że ​​ryzyko jej odniesienia jest zawsze obecna i nie ma powodu, aby jako sportsmenka o tym myślała.

– Na pewno czujemy, że musimy się trochę przyśpieszyć. W zeszłym roku było podobnie. Mimo że Doha było krótszym turniejem, o jeden mecz mniej, poradziłem sobie. Myślę, że to był także drugi raz po Indian Wells w Miami, gdzie nie miałem zbyt wiele czasu na regenerację

– przypomniała Iga.

Świątek po zwycięstwie w Qatar Open

– Właśnie od razu zagrałem w kolejnym turnieju. Cóż, zawsze istnieje ryzyko kontuzji. ​​W sporcie zawodowym nie ma sensu rozmyślać o tym ani patrzeć w przyszłość, bo jestem dobrze przygotowana fizycznie

– uspokoiła 22-letnia raszynianka.

Polska „jedynka” jest obecnie w formie i z pewnością może sporo osiągnąć w Dubaju. Start w Dosze nie był aż tak wymagający, ponieważ w większości Iga przemknęła przez wszystkie swoje mecze, więc powinna być wystarczająco wypoczęta.

– Tak, zależy to również od intensywności meczów. W Dosze powiedziałabym, że finał był dość intensywny, ale pozostałe mecze miałem pod kontrolą. To nie jest tak, że grałem po trzy sety

– zauważyła Świątek.

Świątek – Stephens w drugiej rundzie. Gdzie i kiedy oglądać?

Iga, któa w pierwszej rundzie WTA Dubai Duty Free Tennis Championships 2024 miała wolny los w 1/16 finału zagra we wtorek, 20 lutego, z notowaną na 41. w światowym rankingu Amerykanką Sloane Stephens.

30-letnia zwyciężczyni US Open 2017 i finalistka French Open 2018., pochodząca z Plantation na Florydzie, w pierwszej rundzie turnieju głównego w Dubaju pokonała sklasyfikowaną na 47. miejscu na liście WTA Francuzkę Clarę Burnel 6:4, 1:6, 6:2. W turnieju w Dosze Stephens odpadła w 1/32 finału z 22. w rankingu Rumunką Soraną Cirsteą 3:6, 2:6, która w drugiej rundzie musiała uznać wyższość Igi.

Świątek ze Stephens dotychczas w tourze WTA spotkały się dwukrotnie w 2022 roku i dwa razy wygrała Polka. W sierpniu w drugiej rundzie Western & Southern Open w Cincinnati pokonała Amerykanę 6:4, 7:5 i we wrześniu w drugiej rundzie US Open w Nowym Jorku zwyciężyła 6:3, 6:2.

Mecz Igi ze Sloane będzie można obejrzeć w Canal+Sport.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Świątek świadoma ryzyka w turnieju w Dubaju po triumfie w Dosze: „Zawsze istnieje możliwość kontuzji” - Sportowy24

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski