Święto baców

Redakcja
Udostępnij:
Po mszy kropiono święconą wodą 120 owiec z ludźmierskich stad, do rozpalenia pierwszej watry w szałasie można było wziąć szczapy z ogniska palonego w Wielką Sobotę. Zwyczaj każe też kropić święconą wodą owce wychodzące z obejścia. Tego roku ruszy na hale ok. pięciu tysięcy owiec z podhalańskich zagród. Pojadą one w Bieszczady, będą się pasły w Sękowej i w rejonie Krosna, nawet na krośnieńskim lotnisku. Na piękne tereny w Jaworkach ruszało zwykle osiemnastu baców, teraz pójdzie tylko ośmiu. Około dwóch tysięcy owiec pozostanie w przydomowych zagrodach. Na obszarze Tatr dopuszczono tylko wypas kulturowy, co oznacza ograniczenie liczby wełnistych grzbietów do sześciu na hektar. (ASZ)

Redyki ruszą na dniach

(INF. WŁ.) Na tradycyjnym Święcie Bacowskim, które poprzedza wiosenny redyk, zebrali się wczoraj w Ludźmierzu hodowcy owiec, bacowie i juhasi. O owczarskiej koniunkturze mówić już trudno przy braku zbytu na skóry i wełnę, ale - jak powiedział w kościele zakopiański starosta i prezes Związku Podhalan, Andrzej Gąsienica-Makowski: - Płona by była kultura Podhala bez kultury pasterskiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie