Święto Książki w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu. Będzie można...

Święto Książki w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu. Będzie można zobaczyć cenny "Antyfonarz opata Mścisława"

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Iluminacje znajdujące się na kartach "Antyfonarza opata Mścisława" uchodzą za jedne z najpiękniejszych w polskich zbiorach. Łączone
1/8
przejdź do galerii

Iluminacje znajdujące się na kartach "Antyfonarza opata Mścisława" uchodzą za jedne z najpiękniejszych w polskich zbiorach. Łączone są z wpływami czeskiego stylu pięknego po roku 1400 ©Archiwum

„Antyfonarz opata Mścisława” po 200 latach powraca do klasztoru benedyktynów w Tyńcu. Na zaledwie dwa dni - 21 i 22 lipca. A wszystko z okazji Święta Książki organizowanego w Tyńcu
Zobacz galerię

Na co dzień cenny rękopis przechowywany jest w Skarbcu Biblioteki Narodowej w Warszawie. Tam właśnie trafiają najcenniejsze obiekty literatury i piśmiennictwa polskiego. W tym tajnym (o jego lokalizacji wie tylko kilka osób w Polsce), pancernym schronie odpoczywają m.in. kroniki Galla Anonima i Wincentego Kadłubka, rękopisy Mickiewicza i Witkacego, „Psałterz floriański”.

Sam „Antyfonarz opata Mściława” wykonany został przez katedralisa Przybysława z pewnością przed 1409 rokiem. Drugi tom tego antyfonarza, zawierający śpiewy na drugą połowę roku liturgicznego, zaginął lub został zniszczony. Ponownie został oprawiony (podobnie jak graduał opata Mścisława i graduał opata Macieja Skawinki) około 1569 roku w deski powleczone białą, wytłaczaną skórą, z okuciami typu gotyckiego. Wówczas też prawdopodobnie dodano do rękopisu karty papierowe. W 1632 sporządzono indeks śpiewów umieszczony na kartach dodanych na końcu. Po kasacie Opactwa z częścią księgozbioru tynieckiego został przekazany w 1818 Uniwersytetowi Lwowskiemu, zaś po II wojnie światowej przejęła go Biblioteka Narodowa. – To dzieło, które na co dzień nigdy nie jest pokazywane i nie opuszcza skarbca. I właśnie dlatego to niezwykła okazja, by zobaczyć oryginał tego rękopisu – mówi Marta Sztwiernia z Fundacji Chronić Dobro przy Opactwie Benedyktynów w Tyńcu.

Zdaniem historyczki sztuki Barbary Miodońskiej, specjalizującej się w badaniach nad zdobionymi rękopisami, iluminacje zawarte w tym antyfonarzu pozostają pod wpływem czeskiego stylu pięknego po roku 1400. W sumie jest w tym rękopisie 10 tak ozdobionych inicjałów, z czego 6 zawiera przedstawienia figuralne. Zawierają sceny odnoszące się do głównych świąt „Pańskich” roku liturgicznego : Narodzenia (Adoracja Dzieciątka), Zmartwychwstania, Wniebowstąpienia, Zesłania Ducha Świętego. Dodatkowo, na marginesach rękopisu, ciągną się zdobienia kształcie wici roślinnych.

Jeśli chodzi o zestawienia barwne, dominują tu: jasny błękit turkusowa zieleń i jasny róż oraz cynober (odcień czerwieni, zwany czasem czerwienią chińską) i czerń.

Ale pokaz antyfonarza w ramach trwającej właśnie w Tyńcu wystawy „W klasztornym skryptorium” to nie jest jedyna atrakcja, jaką przygotowano w ramach Święta Książki. Dziedziniec klasztorny zmieni się w sobotę w miejsce, w którym całe rodziny będą mogły odkrywać tajniki powstawania średniowiecznych książek. – Chcemy pokazać, jak klasztory tworzyły średniowieczną kulturę – dodaje Marta Sztwiernia z Fundacji Chronić Dobro przy Opactwie Benedyktynów w Tyńcu.

Odwiedzając poszczególne stanowiska (między godz. 10 a 17) będzie można zdobyć certyfikat skryby tynieckiego. A o godz. 17.30 zaplanowany jest koncert zespołu „Flores Rosarum” w kościele opactwa tynieckiego.


ZOBACZ KONIECZNIE:


WIDEO: Barometr Bartusia. Kto wygra wybory samorządowe i czy na ich wynik wpłynie partyjna wojna polsko-polska?

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
i myszy

Katarzyna (gość)

Zgłoś naruszenie treści

A ja tam czekam w sprawie zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę. Na co czekam?

Czekam na większe zaangażowanie dzielnicowych w podkreslanie dobrej wspolpracy z mafia watykanska....rozwiń całość

A ja tam czekam w sprawie zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę. Na co czekam?

Czekam na większe zaangażowanie dzielnicowych w podkreslanie dobrej wspolpracy z mafia watykanska. Czekam na wieksze podkreslanie przez politykow, ze mafia watykanska to nasz wspolny fundament ktory daje nam moralnosc.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo