Szarmach, czyli „diabeł” szczery aż do bólu

JERZY FILIPIUK
„Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł”. Autorzy: Jacek Kurowski i Andrzej Szarmach. Wydawnictwo: Dolnośląskie. Liczba stron: 237. Cena: 39,90 zł.
„Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł”. Autorzy: Jacek Kurowski i Andrzej Szarmach. Wydawnictwo: Dolnośląskie. Liczba stron: 237. Cena: 39,90 zł.
Choć na księgarskich półkach pojawiły się atrakcyjne biografie obecnych asów naszej piłkarskiej reprezentacji (kilka Roberta Lewandowskiego oraz po jednej Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Glika), kibice, zwłaszcza ci starsi, chętnie sięgają po publikacje opisujące kariery dawnych gwiazd polskiego futbolu.

Najnowszą jest książka przedstawiająca niezwykłe losy Andrzeja Szarmacha, autorstwa jego samego i dziennikarza sportowego TVP Jacka Kurowskiego.

Ma ona formę wywiadu-rzeki, ale nie na zasadzie klasycznego schematu: pytanie - odpowiedź. Kurowski pytaniem podrzuca Szarmachowi tylko jakiś temat, świadomie usuwając się w cień. Dlatego ma się wrażenie, że „Diabeł” cały czas opowiada o swoim życiu i karierze. I to bardzo ciekawie, zdradzając mnóstwo nieznanych faktów o swoim dzieciństwie (orli nos to efekt złamania po tym, jak jego bracia, a miał ich siedmiu, wyrzucili go z własnoręcznie zrobionej katapulty), występach w reprezentacji (w tym na trzech mundialach), grze we Francji, pracy w roli menedżera.

Bardzo ciekawe są wątki jego relacji z trenerem Antonim Piechniczkiem, któremu do dziś nie może wybaczyć, że nie wystawił go w półfinałowym meczu z Włochami w MŚ’82 w Hiszpanii. I przekonuje, że dużą w tym rolę odegrał... Zbigniew Boniek (nie mógł grać za kartki), „bo to on ustalał skład”. „Diabeł” jest szczery do bólu, nie oszczędza nikogo, nawet swego przyjaciela ze Stali Mielec i reprezentacji Grzegorza Latę, który nie wstawił się za nim u Piechniczka.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaputo

Piechniczek to porazka. Wejście do półfinału w 1982 to fart. Najlepszego napastnika, Andrzeja Szarmacha, upokorzył i drewniaków wystawił, np. takiego Ciołka.

G
Gość

Piechniczek krzywdzil Szarmacha mógł wystąpić z Włochami o finał MŚ 82 !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3