Szczepionka przeciw rakowi

E
Być może już za dwa lata na polskim rynku farmaceutycznym pojawi się szczepionka, chroniąca przed rakiem szyjki macicy. Byłby to prawdziwy przełom w leczeniu tej choroby, która każdego roku jest przyczyną śmierci 3 tys. kobiet w Polsce.

Lekarze zapowiadają, że będzie za dwa lata

Być może już za dwa lata na polskim rynku farmaceutycznym pojawi się szczepionka, chroniąca przed rakiem szyjki

macicy. Byłby to prawdziwy przełom w leczeniu tej choroby, która każdego roku jest przyczyną

śmierci 3 tys. kobiet w Polsce.

   O takiej możliwości poinformował wczoraj prof. Antoni Basta, kierownik Katedry Ginekologii i Położnictwa oraz Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Collegium Medicum UJ.
   - Od trzech lat trwają badania skuteczności szczepionki na grupie 100 młodych kobiet. Mam nadzieję, że mniej więcej za dwa lata szczepionka znajdzie się na rynku - _mówił prof. Basta. - To będzie istotny krok na drodze zwalczania tej choroby, ale trzeba pamiętać, że szczepionka dotyczy kobiet młodych. O jej przydatności będziemy mogli mówić za kilka, kilkanaście lat.
   Rak szyjki macicy należy do najlepiej poznanych nowotworów u człowieka. Badanie cytologiczne może go ujawnić bardzo wcześnie, ale jest to badanie obciążone dużym procentem błędu. Dziś już wiadomo, że czynnikiem warunkującym powstawanie raka szyjki macicy jest wirus brodawczaka ludzkiego HPV, którego można wykryć za pomocą prostego testu. W razie wątpliwości lekarz powinien skierować pacjentkę na test. Tak postępuje się na świecie. W Polsce testy są bardzo drogie (180 zł) i wykonywane zaledwie w kilku miejscach (w Krakowie w dwóch - w Klinice Ginekologii przy ul. Kopernika oraz w Zakładzie Wirusologii przy ul. Czystej).
   Na razie więc musi wystarczyć badanie cytologiczne, poparte badaniem za pomocą kolposkopu, czyli urządzenia, które pozwala lekarzowi obejrzeć chore miejsce w dużym powiększeniu i rozpoznać zmiany we wczesnym etapie. Jednak także tutaj nie ma dobrych wiadomości: jak się szacuje, w Polsce zaledwie 10 - 20 proc. gabinetów posiada kolposkopy. Co gorsza - wielu ginekologów nie widzi potrzeby odsyłania pacjentek na takie badanie, a przecież mogłoby ono uratować życie wielu kobietom. Wczesne wykrycie choroby oznacza 100-proc. wyleczenie.
   
- Kobiety zgłaszają się zwykle za późno, często w ostatnim stadium choroby. Ten nowotwór rozwija się powoli, czasem nawet 15 lat. Oznacza to, że chora przez wiele lat nie wykonała nawet cytologii - badania podstawowego i bardzo już w Polsce powszechnego - mówi prof. Basta. - Z tego powodu tak wielu kobiet nie udaje się uratować. Gorsze od nas wyniki leczenia raka szyjki macicy mają tylko Albania, Bułgaria i Mołdawia. _Ponieważ widzimy, że przeciętną Polkę trudno namówić na badanie profilaktyczne, rozpoczęliśmy aktywny skrining. Kierując się numerami pesel wysyłamy zaproszenia na cytologię do pań w wieku największego zagrożenia, to znaczy między 40. a 50. rokiem życia. Mamy nadzieję, że to poprawi statystyki.
   Nie wszystkie kobiety, u których zostanie stwierdzona obecność wirusa HPV, muszą zachorować na raka. Natomiast u wszystkich, które zachorowały, test potwierdził obecność HPV. Przenoszony jest drogą płciową, jako infekcja. Najbardziej narażone na zachorowanie są kobiety, które wcześnie rozpoczęły współżycie płciowe i często zmieniały partnerów. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest palenie papierosów, niedobór witamin z grupy antyoksydantów i zaburzenia odporności. (E)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie