Szczęście było z nimi

zab
W Skawie Wadowice zmobilizowano wszystkie siły na wyjazdowy mecz z Unią Oświęcim. Jednak derby zachodniej Małopolski w wojewódzkiej lidze juniorów zakończyły się bezbramkowym remisem.

Skawa Wadowice perfekcyjnie przygotowała się do wyjazdowego meczu z Unią Oświęcim, ale tylko zremisowała i wciąż otwiera strefę spadkową wojewódzkiej ligi juniorów

   Dzięki niemu, Skawa zajmuje 11. miejsce, otwierając strefę spadkową wojewódzkiej ligi juniorów. Wyprzedzający ją Glinik Karpatia Gorlice, zajmujący bezpieczne miejsce, ma cztery punkty więcej od wadowiczan. - Punkt na wyjeździe wywalczony w Oświęcimiu też jest cenny - uważa Marian Pamuła, trener wadowiczan.
   Podział punktów miał jednak dwa oblicza. W zespole Skawy wystąpił wzmocniony czwartoligowcami Przemysławem Gałuszką i Bartoszem Praciakiem. - Skoro trzy dni wcześniej odnieśliśmy wyjazdowe zwycięstwo z Hutnikiem Kraków, otworzyła się przed nami realna szansa wydostania się ze strefy spadkowej - zauważa Marian Pamuła. - W Krakowie oba gole strzelili dla nas właśnie czwartoligowcy. Nie ukrywam, że liczyliśmy na powtórkę tego scenariusza. Może i nasze asy z rękawa nie były widoczne, ale w ostatniej minucie przy odrobinie szczęścia mogliśmy się nawet pokusić o wygraną. Wystarczyło trochę opanowania u Praciaka. To byłaby już pełnia szczęścia. Jednak nie będę się opierał gospodarzom, że los był jednak naszym sprzymierzeńcem - podkreśla trener.
   Defensywa Skawy nie stanowiła w Oświęcimiu monolitu. - Wojciech Bzduła otrzymał powołanie do czwartoligowego zespołu - zwraca uwagę szkoleniowiec. - Jeśli do tego dodam, że nie pojawił się Krzysztof Bryła, to nie będzie już żadną tajemnicą brak monolitu w tyłach. Miałem nadzieję, że Bryła po dwóch występach z rzędu wrócił do nas na stałe. Nie znam przyczyn jego nieobecności - tłumaczy trener.
   Szkoda, że zawodnicy nie wykazali pełnej mobilizacji w kluczowym dla nich spotkaniu. Trener nie znał także przyczyn nieobecności Kasiarza. Tymczasem szkoleniowiec "jedynki" przed ważnym meczem czwartoligowców zgodził się na występy w juniorach Gałuszki z Praciakiem w jednej odsłonie. Przyjechał nawet do Oświęcimian, żeby zabrać ich zaraz po meczu, by nie czekali, aż skończy się mecz juniorów młodszych. Organizacyjnie wszystko zostało zatem dopięte na ostatni guzik. Jednak pewnych spraw losowych do końca nie da się przewidzieć.
   Dzisiaj Skawa wyjeżdża na mecz z rezerwami Cracovii. Potem podejmuje Krakusa, wyjeżdża do Dunacja Nowy Sącz i kończy u siebie z Wisłą Kraków. - W ostatnich dwóch meczach sezonu będę miał do dyspozycji najmocniejszą kadrę - pociesza się Marian Pamuła.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie