Szczęście wczoraj sprzyjało liderowi

KW
Tuchovia Tuchów - BKS Bochnia 0-2 (0-1)

IV liga PiŁkarska - WSchód

Tuchovia Tuchów - BKS Bochnia 0-2 (0-1)

0-1 Krzywda 6 - karny, 0-2 Dzieński 75

Sędziował: Paweł Folwarski z Nowego Targu. Żółta kartka - Hudyka. Czerwona - Bobak (9 - zatrzymanie piłki ręką na linii bramkowej). Widzów 500.

Tuchovia: Szara 7 - Hudyka 5, Różycki 5, Bobak 0, Wójcik 6 - Ustianowski 5(72 Nalepka), S. Stec 6, M. Sobol 6 (70 P. Stec), Kafel 5 - Okaz 5 (84 Wiśniowski), Makowiec 5 (46 Kozioł 4).

BKS: Pączek 7 - Bienias 6, Gawłowicz 7, Nizioł 5, Serafin 5 - Jonak 5 (60 Faryński), Nowak 6, Rynduch 6, Krzywda 7 - Imiołek 6, Dzieński 7.

   Obydwie drużyny liczyły na komplet punktów, dlatego przed meczem nie było żadnych kalkulacji. Wygrał lider z Bochni, chociaż wynik meczu w pełni nie oddaje tego, co działo się na boisku.
   Mecz rozpoczął się fatalnie dla gospodarzy, gdyż już w 6 min po faulu Kafla, sędzia podyktował "jedenastkę", którą pewnie na gola zamienił Krzywda. Chwilę później goście ponownie egzekwowali rzut karny po tym, jak Bobak zatrzymał piłkę ręką na linii pola bramkowego. Tym razem Krzywda zmarnował jednak idealną okazję i nie trafił nawet w światło bramki. Cała sytuacja zmobilizowała grających w osłabieniu gospodarzy, którzy toczyli wyrównany bój z faworyzowanymi rywalami. Ofensywnym poczynaniom Tuchovii brakowało jednak szczęścia. W 50 min po uderzeniu S. Steca piłka otarła się o poprzeczkę, a kilka minut później po strzale Okaza trafiła w słupek. Ponadto w 62 min z 25 m przemierzył Różycki, lecz i tym razem gości od utraty bramki uratował słupek. W 75 min po jednej z kontr Bocheńskiego doszło do sporego zamieszania pod bramką rozgrywającego dobrą partię Szary, co wykorzystał Dzieński, z kilku metrów przypieczętowując zwycięstwo swojej drużyny.
(JB)

Przedłużanie nadziei

Kolejarz Stróże - Dunajec Nowy Sącz 1-0 (1-0)

1-0 Woś 24

Sędziował Łukasz Bartosik z Krakowa. Żółta kartka - Krawczyk. Widzów 250.

Kolejarz: Tomala 5 - Serafin 4 (80 Ulucki), Łukasik 4, Bernasiewicz (30 J. Bałuszyński 4), Obiedziński 5 - Cetnarowski 4 (65 Kisłowski), Kucz 6, Znamirowski 6, Woś 7 - A. Bałuszyński 7, Kogut 5 (71 Leja).

Dunajec: Zając 6 - Krawczyk 4, Polański 5, Potoczek 4 (79 Bochenek), T. Fałowski 5 - Sowiński 6, Hejmej 4 (69 Niemiec), Ł. Fałowski 5, Słowik 5 - Najduch 4 (72 Danek), Filip 4.

   Kolejarz nie mógł pozwolić sobie na stratę jednego nawet punktu, Dunajec za wszelką cenę dążył do choćby remisu, nic zatem dziwnego, że spotkanie było niezwykle zacięte i choć nie stało na najwyższym poziomie, dostarczyło widzom sporo emocji. Przez 90 minut trwała twarda, męska walka, z której zwycięsko wyszli gospodarze.
   Ich pierwsza właściwie groźniejsza akcja przyniosła powodzenie. W 24 min A. Bałuszyński wypatrzył dobrze ustawionego Wosia, przekazał mu piłkę, która po strzale pomocnika gospodarzy z 16 m wylądowała w okienku bramki Zająca. W 33 min ten sam zawodnik mógł podwyższyć na 2-0, tym razem jednak chybił ze znacznie bliższej odległości. Pięć minut później szczęścia próbował A. Bałuszyński, ale na wysokości zadania stanął bramkarz Dunajca.
   Zając po raz kolejny popisał się efektowną paradą w 48 min, kiedy to sparował piłkę po próbie Wosia z 12 m. Za moment Cetnarowski główkował nad poprzeczką. Przyjezdni przed najwyborniejszą okazją stanęli w 77 min. Ł. Fałowski z 6 m nie trafił wówczas w światło bramki. Już do końca meczu żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie klarowniejszych sytuacji. W ten sposób Kolejarz zaksięgował trzy punkty dające mu jeszcze nadzieję na nawiązanie walki z BKS Bochnia o baraże z Garbarnią, natomiast Dunajec nadal kłopotać się musi o ligowe przetrwanie.
(DW)

Bez zachwytów

Lubań Maniowy - Huragan Waksmund 3-0 (1-0)

1-0 Kurnyta 24, 2-0 Kurnyta 77, 3-0 Ciesielka 83

Sędziował Marcin Frączek z Tarnowa. Żółte kartki: Ciesielka - Ślusarek, Ł. Waksmundzki. Czerwone: Ł. Waksmundzki (56 - za faul i dyskusję z sędzią), Strama (70 - za faul taktyczny). Widzów 350.

Lubań: K. Waksmundzki 6 - T. Bochenek 6, Poręba 6, M. Bochenek 6 (77 Kumorek), Kocis 6 (64 Michalik) - Babik 6, Zasadni 6 (80 Firek), Kurnyta 7, Bochnak 3 (46 Kęska 4) - Sral 6, Ciesielka 6.

Huragan: Długi 6 - Garcarz 4, Strama 0, Sulka 4, Handzel 3 (75 Nowobilski) - Zagata 3, Janiczak 4, Kucek 3, D. Mroszczak 3 (80 A. Mroszczak) - Ślusarek 4 (85 Łojas), Ł. Waksmundzki 0.

   Gdyby nie gol, zdobyty w 24 min przez Kurnytę (przytomne zachowanie się w zamieszaniu podbramkowym), o pierwszej połowie można byłoby napisać jedynie, że się odbyła. Więcej emocji towarzyszyło na szczęście grze po przerwie. Gospodarze poważniej potraktowali swe powinności i na efekt takiej postawy nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w 60 min Ciesielka z wolnego strzelił nad poprzeczkę, a w 65 min Michalik główkował obok słupka, ale w 77 min Kurnyta już się nie pomylił. Po dośrodkowaniu Srala ładnym szczupakiem posłał piłkę do siatki Długiego. Ustalająca wynik bramka to również współzasługa Srala. Znalazł się on na czystej pozycji, ale piłkę przekazał jeszcze lepiej ustawionemu Ciesielce, który z kilku metrów dopełnił formalności. Góralskie derby przyniosły więc zasłużony triumf gospodarzy, chociaż swym poziomem nie zachwyciły. (JH)

Jak w hokeju

Łosoś Łososina Dolna - Poprad/Minerale Muszyna 4-3 (3-2)

0-1 Mikrut 6, 1-1 Gwiżdż 8, 2-1 Skirło 18, 2-2 Mikrut 40, 3-2 Skirło 44, 3-3 Syjud 49, 4-3 Olchawa 61

Sędziował Tomasz Pilarski z Tarnowa. Żółte kartki: Kosecki - Tomczak. Widzów 100.

Łosoś: Cisowski 3 - Słomka 3, Maciaś 3, Mamak 3, Kosecki 5 - Gwiżdż 4, Peciak 3 (49 Bednarek), Grabczyk 4, Waligóra 4 (73 Liber) - Skirło 5, Olchawa 3.

Poprad/Minerale: Ferenc 5 - A. Grzyb 3, Tomczak 3, Mikołajczyk 3, Stec 3 - Syjud 3, Sułkowski 3, Sikorski 3 - Kubiela 4, Mikrut 5 (75 Potoniec).

   Kiepski poziom, wiele bramek i związane z nimi spore emocje - tak najkrócej scharakteryzować można spotkanie, które zakończyło się wynikiem hokejowym. Ta mnogość celnych trafień była jednak bardziej wynikiem niefrasobliwości defensorów, aniżeli nadzwyczajnej dyspozycji napastników.
   W 6 min Mikrut wykorzystał fatalny błąd całej obrony gospodarzy, w sytuacji sam na sam pokonując Cisowskiego. 120 sekund był już remis, kiedy to z pojedynku jeden na jeden z Ferencem zwycięsko wyszedł Gwiżdż.
   W 18 min Skirło z ogromną siłą uderzył z 6 m, wyprowadzając miejscowych na prowadzenie. W 40 min po rzucie wolnym dla gości do piłki bez kłopotów doszedł Mikrut i zrobiło się 2-2. Łososinianie jeszcze w pierwszej połowie, ponownie za sprawą Skirły, odzyskali przewagę jednego gola. W 49 min znów jednak był remis. Syjud z dziecinną łatwością ograł rywali, z 8 metrów trafiając do siatki. Ostatnie słowo należało do Łososia. Olchawa popisał się ładnym uderzeniem z półwoleja, zapewniając swej drużynie bardzo ważne trzy punkty.
    (JH)

"Piwosze" słabli w oczach

Okocimski Brzesko - Glinik/Karpatia Gorlice 1-1 (0-0)

Kluska 56, 1-1 Gadzina 87.

Sędziował Tomasz Musiał z Krakowa. Żółte kartki: Rojkowicz - Stępkowicz. Widzów 250.

Okocimski: J. Palej 5 - Stawarczyk 5, Dzięciołowski 5, Stawiarski 5 - Pachota 5, Rojkowicz 5, Metz 5 (72 Ł. Drużkowski), Kostecki 4, Bryl 4 - Kluska 6 (88 Musiał), K. Palej 5.

Glinik/Karpatia: Libera 6 - Szary 6, Drąg 6, Żmigrodzki 5 - Skowroński 5, Zapała 5, Stępkowicz 5 (60 Chrzan), Kazik 5, Goryczko 5 - Gadzina 6, Hajduk 5.

   Niesamowity upał, w jakim przyszło rywalizować piłkarzom, sprawił, że przez większą część meczu akcje w wykonaniu obu drużyn prowadzone były w iście wakacyjnym tempie. Kibice po raz pierwszy ożywili się dopiero w 37 min, gdy po składnej akcji ofensywnej tercetu Skowroński - Gadzina - Kazik, ten ostatni, strzelając z 5 metrów, trafił w boczną siatkę. Chwilę później Gadzina popisał się kapitalnym uderzeniem, po którym piłka poszybowała tuż nad okienkiem bramki J. Paleja.
   Po zmianie stron goście śmielej zaatakowali bramkę Okocimskiego, lecz w 56 min nadziali się na kontrę i stracili gola. Indywidualną akcją popisał się wtedy Kluska, który w dziecinny sposób ograł trzech rywali i będąc już na czystej pozycji, pokonał Liberę strzałem w długi róg. Po stracie gola gorliczanie uzyskali wyraźną przewagę, długo nie potrafili jednak poważniej zagrozić bramce gospodarzy. Z każdą kolejną minutą miejscowi słabli jednak w oczach, tymczasem dobrze przygotowany do sezonu pod względem kondycyjnym goście coraz mocniej podkręcali tempo swoich akcji i coraz bliżsi byli doprowadzenia do remisu. Doprowadził do niego Gadzina, który wykorzystując idealne podanie Szarego mocnym strzałem z powietrza pokonał J. Paleja.
PIOTR PIETRAS

Niski lot "jaskółek"

Unia Tarnów - Wolania Wola Rzędzińska 1-3 (1-1)

0-1 Rosiński 26, 1-1 Cierpich 39, 1-2 Rosiński 61, 1-3 Saletnik 85.

Sędziował Zbigniew Walus z Oświęcimia. Żółte kartki: Soja - Gala. Widzów 100.

Unia: Lisak 5 - Gleń 5, Juszczyk 4, Bąk 5 - Soja 5, Orlik 4, Krauze 5, Batko 4, Cierpich 5 - Żaba 5, Szymański 4.

Wolania: Starzec 5 - Kamiński 4 (46 Gala 4), Gąsior 6 (85 J. Kaim), Chudzikiewicz 5 - Drąg 6, Węc 5, Król 6, Kozioł 5, Pajor 5 - Rosiński 6, Saletnik 5.

   Zespół Unii na skutek żółtych i czerwonych kartek z ostatniego meczu w Tuchowie wystąpił w mocno osłabionym składzie, na dodatek nie mając żadnego rezerwowego zawodnika. Całą sytuację wykorzystała potrzebująca punktów Wolania, która zainkasowała trzy punkty, choć przez moment zanosiło się na niespodziankę ze strony "Jaskółek".
   Do przerwy obydwie drużyny stworzyły po jednej sytuacji bramkowej i je wykorzystały. W 26 min Rosiński uprzedził obrońcę i bramkarza, a w 39 min Żaba zagrał wzdłuż linii bramkowej, a debiutujący w pierwszej drużynie Unii junior Cierpich z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania.
   Druga część meczu przebiegała już pod dyktando gości. W 61 min po centrze Chudzikiewicza, Rosiński precyzyjnie umieścił piłkę w siatce. Później kolejne znakomite sytuacje na podwyższenie prowadzenia zmarnowali kolejno Gąsior, trafiając w słupek, oraz Saletnik, który mając przed sobą tylko bramkarza Unii, z 10 m posłał piłkę obok bramki. Zwycięstwo gości przypieczętował Saletnik.
Tekst i fot. JAROSŁAW BODUCH

Bardziej im się chciało

Tarnovia Tarnów - Victoria Witowice Dolne 0-2 (0-1)

0-1 Saratowicz 22, 0-2 Augustyn 47.

Sędziował Wojciech Moskała z Wadowic. Żółta kartka - Cetnarowski. Widzów 60.

Tarnovia: Ogorzelec 6 - T. Mikoś 3, Juszczyk 4, Maciosek 4, Jarząb 3 (75 Rzepka) - Kieroński 4, Ogar 4, R. Mikoś 3, Wilk 3 (80 Gała) - Surdel 3 (69 Musiał), Wolański 3

Victoria: Bomba 6 - Bryniak 5, Orzeł 5, Jakubczyk 5 - Orzechowski 5 (83 Cetnarowski), Świerad 5, Szewczyk 6, Saratowicz 6 (85 Maciaś), Gołąb 5 - Augustyn 6, Kmiecik 4 (46 Piwowar 4).

   - Nam się w tym upale bardziej chciało, bo nie mamy innego wyjścia - skomentował po meczu wydarzenia na boisku szkoleniowiec zespołu Victorii Stanisław Filar.
   I rzeczywiście goście byli przede wszystkim bardziej ruchliwi, wyprzedzali rywali w walce o piłkę i zasłużenie wygrali. Już właściwie pierwsza okazja stworzona przez witowiczan przyniosła im powodzenie. Po fatalnym błędzie bardzo słabo grającej w tym spotkaniu obrony Tarnovii piłka trafiła na 16 m do Saratowicza, a ten, mając przed sobą tylko Ogorzelca, nie zmarnował okazji.
   Po przerwie miejscowych dobił ruchliwy Augustyn. Po rzucie wolnym piłkę na polu karnym Tarnovii przejął Szewczyk, odegrał właśnie do Augustyna, a ten przy biernej postawie obrońców z 11 m zdobył drugiego gola. Dopiero po tej stracie gospodarze ruszyli śmielej do przodu. Nie potrafili jednak wykorzystać nawet rzutu karnego - w 85 min w polu karnym sfaulowany został Ogar i sam strzelał "11", jednak Bomba obronił. (KSER)

Wielki dzień

Kobylanki

Malinex Kobylanka - Strażak Mokrzyska 3-0 (1-0)

1-0 Gryboś 39, 2-0 Kozień 68, 3-0 Gryboś 86

Sędziował Rafał Wiewiór z Krakowa. Żółte kartki: Stępień, Bernasiewicz, Winiarski - Piotr Kowalczyk, S. Żurek. Widzów 200.

Malinex: Kasprzycki 7 - Rolek 5 (72 Ł. Luksa), Bernasiewicz 7, Winiarski 6 (86 Smoleń) - Stępień 6 (84 Wójcik), Szura 6, Augustyn 6 (78 Kudłaty), S. Luksa 7, Cionek 7 - Gryboś 8, Kozień 7.

Strażak: Reczek 6 - Paweł Kowalczyk 6, Szewczyk 5, Stawarczyk 6 (46 Sowa 5), Mendlewski 6 - Zając 6, Święch 6 (82 Dziedzic), Piotr Kowalczyk 6, S. Żurek 6 - J. Biedak 6, Mika 6 (46 T. Biedak 5).

   To był dzień gospodarzy! W meczu o 6 punktów wspięli się na wyżyny swych umiejętności, rozgrywając jeśli nie najlepsze, to jedno z najlepszych spotkań w dwuletniej historii występów w IV lidze.
   Pierwszy gol padł w 39 min. Gryboś celnie przymierzył z wykonywanego z 18 m rzutu wolnego, piłka skozłowała przed Reczkiem i wpadła do siatki. Druga połowa to nieustanne ataki obydwu stron. Bramek mogło paść co niemiara, w decydujących momentach zawodzili jednak S. Luksa w 57, Gryboś w 63 i 69, Augustyn w 65 min i Kozień w przedłużonym czasie gry oraz Paweł Kowalczyk w 47 i 51, S. Żurek w 54 i S. Luksa w 57 min, a w 82 min Kasprzycki obronił rzut karny wykonywany przez Piotra Kowalczyka. W dwóch przypadkach gospodarzom nie zabrakło zimnej krwi. W 68 min Cionek dokładnie podał do Kozienia, a ten z 8 metrów dopełnił formalności. Wynik ustalił Gryboś, wykorzystując wypracowaną mu przez Cionka sytuację sam na sam z Reczkiem.
(DW)

1. BKS 27 67 63-17

2. Kolejarz 27 65 56-16

3. Lubań 27 50 45-27

4. Okocimski 27 49 56-26

5. Unia 27 44 41-39

6. Poprad 27 40 32-34

7. Glinik 27 37 47-32

8. Tarnovia 27 37 31-36

9. Łosoś 27 32 41-48

10. Malinex 27 30 35-42

11. Tuchovia 27 29 32-37

12. Victoria 27 29 24-46

13. Wolania 27 29 19-47

14. Dunajec 27 27 21-34

15. Strażak 27 23 27-43

16. Huragan 27 10 13-59

   28. kolejka: BKS - Lubań (s. 17), Glinik - Tarnovia (s. 18), Strażak - Okocimski (s. 18), Dunajec - Malinex (n. 11), Poprad - Kolejarz (n. 15), Wolania - Tuchovia (n. 15), Huragan - Łosoś (n. 17), Victoria - Unia (n. 18).

IV-ligowcy w ocenie "DzP"

   162 - Ciesielka (Lubań)
   159 - Krzywda (BKS)
   154 - A. Bałuszyński
(Kolejarz)
   152 - Bienias (BKS)
   150 - Szara (Tuchovia)
   148 - K. Palej (Okocimski), Zasadni (Lubań)
   147 - Bartkowski (Unia)

Najlepsi strzelcy

   25 - Krzywda (BKS)
   22 - Ciesielka (Lubań)
   20 - K. Palej (Okocimski)
   15 - Dzieński (BKS)
   14 - Skirło (Łosoś), Zubel (Łosoś), S. Żurek (Strażak)
   13 - A. Bałuszyński
(Kolejarz) (KW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie